Poczytamyzmaluchami
2026-08-29 12:22:24
Oto książka , która pachnie wakacjami, morską bryzą i przygodą!
Razem z Pola i Frankiem wyruszamy w podróż do Chorwacji, gdzie zwiedzimy malownicze Jeziora Plitwickie, plaże nad Adriatykiem, Split i Dubrownik, czy Błękitną Jaskinię. Po drodze czeka ich oczywiście mnóstwo innych przygód, a także próbowania lokalnych specjałów. Poznajemy tu wręcz gotowy scenariusz na wakacje. Autorka pięknie podpowiada w jaki sposób spędzić z dziećmi wakacje w Chorwacji i chętnie w przyszłości skorzystamy z tego planu. Choć Chorwację już raz odwiedziłam to książka inspiruje do odkrycia miejsc i atrakcji, o których wcześniej nie słyszałam.
Co bardzo nam się podoba w tego typu książkach - to że poza ciekawą historią i poznawaniem losów bohaterów, dziecko dowiaduje się ciekawostek o kraju, który być może kiedyś samo będzie miało okazję odwiedzić. A ciekawość świata i ochota na podróżowanie jest zdecydowanie pobudzona.
Polecam dla każdego małego podróżnika.
Pola i Franek odkrywają świat. Chorwacja, czyli kraj, w którym śpi się pod namiotem nad turkusową wodą
Paulina Walczak-Matla
|
Psycholog Rysuje
2026-08-28 09:31:00
Kochani, autorka znowu to zrobiła! Wydała kolejną książkę z serii „Pola i Franek odkrywają świat”. Byliśmy już w Tokio, podróżowaliśmy po Bangkoku, zwiedzaliśmy urokliwą Florencję... a tym razem pakujemy plecaki i ruszamy do słonecznej, sielskiej perły Adriatyku, czyli Chorwacji 🇭🇷
Pola i Franek wraz z rodzicami oraz resztą rodziny przeżywają tu wakacje pełne wrażeń. Jest nocowanie na kempingu pod namiotem, plażowanie na kamienistej plaży i poznawanie głębin podczas snorkelingu. Razem z bohaterami odwiedzimy m.in. niezwykły Park Narodowy Jezior Plitwickich, klimatyczny Split, Błękitną Jaskinię i na koniec Dubrownik. Nie zabraknie prawdziwej uczty dla zmysłów: piękne widoki i niesamowite smaki: dzieci spróbują lokalnego burka, słodkich suszonych fig, rožaty czy aromatycznego ćevapi.
Jak zawsze, w książce tej wyczuwa się autentyczność, widać, że autorka naprawdę zwiedza różne kraje ze swoją rodziną i dobrze zna te emocje towarzyszące każdej podróży. Język jest lekki, niezwykle przyjemny, a zdania skonstruowane tak naturalnie, że nawet trzy i czterolatki będą się przy lekturze świetnie bawić. Uwaga: nie spodziewajcie się suchego przewodnika wypełnionego po brzegi informacjami czy trasami do odhaczenia. To raczej takie wyjątkowe drzwii, które otwieramy, aby w ułamku sekundy przenieść się w zupełnie inny świat i po raz kolejny zanurzyć się w kulturę oraz obyczaje innego kraju. Nie brakuje tu także bardzo ważnego elementu związanego z samymi przygotowaniami przed drogową wyprawą, dzięki czemu całość jest po prostu prawdziwa.
Twarda,estetyczna okładka, grubsze strony odporne na wertowanie 😅
Szata graficzna jak zawsze na medal. Bardzo doceniam, że ilustracje zajmują tu tak dużo przestrzeni, bo to właśnie na nich najmłodsi skupiają wzrok, a podglądanie szczegółów pozwala im oczami wyobraźni przenieść się prosto nad turkusową wodę. Mamy mocną, żywą kolorystykę, co przywołuje wspomnienia wakacji, a miękka kreska i łagodny sposób narysowania postaci czyni ilustracje bliskie każdemu dziecku, budując sympatyczny obraz rodziny.
Co mówią moje własne obserwacje?
Książki podróżnicze pisane w taki sposób robią coś niezwykłego. Zmniejszają lęk przed nowym i nieznanym. Gdy pokazujemy maluchowi pakowanie namiotu, smaki innych potraw czy długą jazdę samochodem w formie przygody zgranego rodzeństwa, budujemy w nim poczucie bezpieczeństwa i naturalną ciekawość świata. Dokładając różne przygody, tłumy na parkingach, fakt, że mogą boleć nóżki, albo że czegoś zapomnimy z domu, sprawiamy, że dziecko nie boi się zmiany otoczenia, bo ma już w głowie oswojony obrazek. Myślę, że działa to też trochę terapeutycznie na rodziców ☺️ nie zawsze jest "idealnie", ale cieszmy się bliskością.
Mam ogromną nadzieję, że wiele rodzin zainspiruje się przygodami Poli oraz Franka i odważy się na rodzinny wyjazd kempingowy. Ja osobiście walizki mam już prawie spakowane, gotowość bojową na 100%... jedyny problem w tym, że nie wiem czy pakować strój kąpielowy i płetwy, czy raczej ciepłą kurtkę i parasol... 😅 Pani Paulino, litości... daj jakiś cynk, dokąd nas tym razem zabierasz 💛
|
Biegający Bibliotekarz
2026-08-03 09:13:37
To moje pierwsze spotkanie z książką podróżniczą skierowaną do najmłodszych czytelników autorstwa Pauliny Walczak-Matli. W serii Pola i Franek odkrywają świat ukazały się już cztery książeczki: Japonia, Tajlandia, Włochy i Chorwacja. Tę ostatnią miałem przyjemność przeczytać i muszę przyznać, że jest to doskonała lektura dla dzieci, które dopiero marzą o podróżach. Jestem jednak przekonany, że zainteresuje również młodych globtroterów, bo to książka, po którą z powodzeniem mogą sięgnąć całe rodziny.
Paulina Walczak-Matla to autorka, która potrafi w ciekawy i przystępny sposób opowiadać o świecie. Jest pasjonatką podróży i współtwórczynią bloga Rodziną w świat, gdzie dzieli się swoimi doświadczeniami z wypraw do różnych krajów, pokazując je z perspektywy rodziny podróżującej z dziećmi. Co ciekawe, na wiele takich wypraw wyruszają kamperem! W swoich książkach, poprzez przygody i liczne ciekawostki, przybliża młodym czytelnikom kolejne miejsca na mapie świata. Najpierw planują rodzinne podróże, później realizują swoje marzenia, a następnie przelewają zdobyte doświadczenia na karty książek, które trafiają do rąk czytelników.
Okładka od pierwszego spojrzenia przywołuje wakacyjne skojarzenia i skutecznie zachęca do zajrzenia do środka. Podoba mi się, że znalazło się na niej wiele elementów charakterystycznych dla Chorwacji, od turkusowego morza i kamienistych plaż po nawiązania do lokalnej kultury i sportu. Ilustracja jest kolorowa, pełna życia i szczegółów, dzięki czemu można ją oglądać przez dłuższą chwilę, odkrywając kolejne detale. Moim zdaniem doskonale oddaje klimat rodzinnej podróży, przygody i odkrywania świata, a jednocześnie jasno pokazuje, że książka skierowana jest do młodszych czytelników. To okładka, która budzi ciekawość i sprawia, że sam miałbym ochotę wyruszyć z Polą i Frankiem w tę niezwykłą podróż. Jak zauważyłem, cała seria utrzymana jest w podobnej, bardzo charakterystycznej szacie graficznej.
Po Japonii, Tajlandii i słonecznej Italii Pola i Franek mają przed sobą kolejny cel. Tym razem szykują się do magicznej podróży nad Morze Adriatyckie, do przepięknej Chorwacji. Dzieci są podekscytowane i wcale nie marudzą, że będą musiały spędzić sporo czasu w kamperze. Przecież na miejscu będą mogły odpoczywać, cieszyć się lazurowym kolorem ciepłej morskiej wody i przeżywać kolejne przygody. Co więcej, nie czeka ich pobyt w luksusowym hotelu z opcją all inclusive, lecz noclegi na polu namiotowym. To właśnie taka forma podróżowania najbardziej rozpala ich wyobraźnię i dziecięcą ciekawość świata.
Nie będzie to jednak wyłącznie plażowanie. W książce znajdziecie wiele miejsc, które Pola i Franek odwiedzają podczas swojej wyprawy. Poznają przyrodę, odkrywają lokalne ciekawostki, a także odwiedzają ważne punkty na mapie Chorwacji. A ten kraj ma naprawdę wiele do zaoferowania! O jego najpiękniejszych zakątkach i atrakcjach młodzi bohaterowie przekonają się podczas kolejnej rodzinnej przygody.
Zdecydowanie polecam tę książkę. Warto brać przykład z rodzinki, której wakacje są pełne wrażeń, nowych doświadczeń i wspólnie spędzanego czasu. Takie chwile z pewnością ładują akumulatory na długie jesienne i zimowe dni. W końcu wakacje nie trwają cały rok, ale wspomnienia z nich mogą pozostać z nami na bardzo długo.
|
Emanuela Łakomska (bajecznik)
2026-07-30 12:01:07
Świetna propozycja dla rodzin, które wybierają się z dzieckiem do Chorwacji. Książka w lekki i ciekawy sposób pokazuje wakacyjne przygody, piękne miejsca i lokalne smaki.
Pomaga dziecku oswoić podróż, rozbudza ciekawość i sprawia, że oczekiwanie na wyjazd staje się jeszcze przyjemniejsze.
|
Mojemisiowelove
2026-07-22 09:09:28
Pola i Franek i ich kolejna podróż dla
najmłodszych ... kolejny kawałeczek świata przestawiony w sposób ciekawy i zapadający w pamięć najmłodszych i nie tylko ... kolorowe ilustracje i przygoda bohaterów pobudzają wyobraźnię i sprawiają, że wyobraźnia tego kawałeczka świata zostaje w głowie na zawsze ...
|