Przez lata pochowała siedmiu partnerów. Zbyt wielu, by uznać to za przypadek.
Ludwika Mayer to ikona dawnych lat, kobieta o burzliwym życiu uczuciowym i nieprzeciętnej biografii. U schyłku życia zajmuje się dorosłą niepełnosprawną córką Emilią, która wymaga stałej opieki. Gdy Ludwika dowiaduje się, że zostało jej niewiele czasu, postanawia zadbać o przyszłość córki i uporządkować swoje sprawy. Do jej domu zaczynają przyjeżdżać krewni, a dawne relacje i skrywane urazy powracają ze zdwojoną siłą.
W cieniu wydarzeń pozostaje Alojzy – prawnik i wieloletni przyjaciel domu. Człowiek, który wie o Ludwice dużo. I który ma zbyt wiele do stracenia.
Co naprawdę stało się z kochankami Ludwiki?
Kto przez lata pociągał za sznurki?
Komu można zaufać, gdy w grę wchodzi miłość, opieka i duży spadek?
|
Beata Owczarczyk
2026-03-02 09:52:11
Są takie książki, które nie wchodzą do życia z krzykiem. One siadają obok. Nalewają kawy. Patrzą uważnie. I dopiero po chwili zaczynają mówić o rzeczach, które są ważne. Czasem trafiam na historię, która nie pozwala czytać zbyt szybko. Zatrzymuje. Daje czas na refleksję i własne wspomnienia. Każe smakować słowa i między wierszami szukać prawdy o człowieku. Taka właśnie jest powieść „Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer” autorstwa Sylwii Markiewicz.
Ludwika Mayer to kobieta, której życie nie mieści się w prostych ocenach. Ikona dawnych lat, pełna klasy i tajemnicy. Siedmiu mężczyzn odeszło z jej życia. Za dużo, by wzruszyć ramionami. Za mało, by przestać pytać. Nad jej historią unosi się cień niedopowiedzeń, a każda filiżanka kawy zdaje się skrywać wspomnienie, które ożywa, gdy się o nim mówi. Najbardziej poruszyła mnie relacja Ludwiki z córką Emilią. Dojrzała, schorowana matka opiekująca się dorosłą, niepełnosprawną córką. Czułość przeplata się tu ze zmęczeniem. Lęk o przyszłość z bezsilnością wobec czasu. Gdy Ludwika dowiaduje się o chorobie, w jej decyzjach czuć rozpaczliwą próbę ocalenia tego, co najważniejsze. To już nie jest opowieść o dawnych romansach. To historia o odpowiedzialności i o tym, jak matka pragnie zapewnić opiekę córce, która nie potrafi poradzić sobie sama. Widać ogromną miłość matki do córki, a także córki do matki, to, jak o siebie dbają i się wspierają. Ta powieść nie jest tylko zagadką o mężczyznach. To przede wszystkim opowieść o kobiecie z krwi i kości. O wyborach, które nigdy nie są czarno-białe. O cenie niezależności. O tym, jak łatwo ocenić czyjeś życie z zewnątrz, nie znając ciężaru jego sekretów. Ludwika nie jest postacią jednoznaczną i bardzo to w niej cenię. Nie prosi o współczucie. Nie tłumaczy się. Nosi w sobie przeszłość jak elegancki kapelusz. Bo miała siedmiu mężczyzn. Siedem historii. Siedem filiżanek, które mogłyby opowiedzieć więcej niż ludzie. Ale ta książka nie krzyczy odpowiedziami. Ona pozwala nam czuć niepokój. Najmocniej dotknęła mnie samotność tej historii. Taka prawdziwa i życiowa. Cicha. Krucha i jednocześnie silna. Czytałam i miałam wrażenie, że zaglądam w czyjeś życie zbyt głęboko. Że uczestniczę w czymś intymnym. W rozliczaniu się z przeszłością. W porządkowaniu spraw, które dawno powinny zostać nazwane. Autorka z ogromną wrażliwością pokazuje, jak w obliczu tajemnic kruszą się rodzinne maski. Każdy czegoś chce. Każdy coś pamięta inaczej. I jeszcze to pytanie, które pulsuje pod skórą przez całą lekturę. Komu wierzyć. Czy można zaufać komuś w pełni? Czy nasze decyzje są zawsze nasze? A może ktoś od lat delikatnie przesuwa figury na szachownicy. Ta książka zostawiła mnie z refleksją o kobietach, które przez całe życie muszą być silne. O tych, które płacą cenę za swoją niezależność. O matkach, które nawet w obliczu śmierci myślą przede wszystkim o dziecku. Szczególnie o chorym dziecku, które samo sobie nie poradzi, gdy dorośnie. Czułam rosnący niepokój i coraz większe współczucie dla Ludwiki. Bo pod warstwą tajemnicy kryje się coś bardzo ludzkiego. Strach przed samotnością. Potrzeba bliskości, gdy miłość miesza się z pieniędzmi, a przyszłość dziecka staje się największą troską. To historia, którą się czuje. I którą długo nosi się w sercu. Bardzo mnie poruszyła. Zostawiła we mnie ciszę i wzruszenie, do którego będę wracać. To nie jest książka tylko na jeden wieczór. To opowieść, którą się przeżywa. W ciszy. Z filiżanką herbaty. I z własnymi wspomnieniami, które nagle odzywają się głośniej niż zwykle, bo ja też kiedyś miałam taką ciocię, której opowieści z przyjemnością słuchałam. Może nie była sławna jak Ludwika, ale była bardzo mądra. Jej słowa pamiętam do dziś. Polecam książkę, w której odnalazłam cząstkę siebie i która nauczyła mnie innego spojrzenia na relacje rodzinne. |
|
Poprzeczytaniuksiazki
2026-03-02 07:24:04
"Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer" @sylwiamarkiewicz.autorka @wydawnictwo_pascal
Przepiękna książka pod każdym względem! Wciągająca, życiowa, poruszająca, motywująca by nie myśleć o tym co inni powiedzą, a robić to co czujemy my bez względu na to czy to głupie czy też nie. Autorka przedstawia Nam historię Ludwiki Mayer, aktorki która przez całe swoje życie oprócz burzliwej kariery, miała również burzliwe życie miłosne i rodzinne. Ludwika dorobiła się pokaźnego majątku, co za tym idzie, jest sporo chętnych na jego przejęcie. Co się stało z mężczyznami Ludwiki? Czy każde odejście miało swojego współudziałowca czy były to nieszczęśliwe wypadki? Czy Ludwika faktycznie miała pecha w miłości? Przepięknie opisane historie każdej z siedmiu miłości. Rozwiązanie tajemnic które dla czytelnika mogą być zaskoczeniem, a zarazem sensownym wytłumaczeniem. Oprócz życia miłosnego jest jeszcze to rodzinne. Dorosła córka z umysłem dziecka( tylko czy aby na pewno), wymagająca opieki i specjalnego traktowania i na tym skupia się główna bohaterka będąc już jedną nogą w grobie, chce zadbać o to, aby córka po jej odejściu miała godne warunki do życia. Rodzina której zależy głównie na spadku i przyjaciel Alojzy który jest z nią od zawsze, angażujący się w pomoc prawniczą i nie tylko, liczący na docenienie ale czy faktycznie jest to przyjaciel od serca? Czy Testament Ludwiki został sporządzony pod jego dyktando? Ludwika to zdecydowanie postać której należy się ogromny podziw i szacunek, w rzeczywistości mało kto jest tak przewidywalny i odpowiednio zorganizowany. "Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer." To pozycja która skłania do refleksji i na pewno zostanie z czytelnikiem na długo! Zdecydowanie Polecam! |
|
Anna zawszeksiazki
2026-03-01 17:48:29
Ludwika Mayer to aktorka,która lata świetności ma już za sobą. Kobieta pochowała siedmiu partnerów,co wydaje się podejrzane. Teraz zajmuje się swoją niepełnosprawną,dorosłą córką Emilią.
Gdy dowiaduje się, że nie zostało jej wiele czasu,postanawia uporzadkować swoje życie i zapewnić opiekę córce. Do jej domu zaczynają przyjeżdżać krewni,a wraz z nimi dawne żale i pretensje. Wśród bliskich jej osób jest też Alojzy,prawnik i przyjaciel domu,który zawsze służył jej pomocą i wie o niej bardzo dużo. "Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer" to bardzo intrygująca i wciągająca historia z genialnym zakończeniem. Historia pełna kłamstw,intryg i skomplikowanych relacji rodzinnych. Jeśli szukacie świetnej powieści obyczajowej z tajemnicą,to ta historia jest właśnie dla was. |
|
Karolina / Mera dil - Z miłości do literatury
2026-03-01 15:35:19
30/52/2026
"Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer" Sylwia Markiewicz Pascal #recenzja #współpracabarterowa #współpracarecenzencka Tajemnica Czarnego Dworu Ludwika Mayer, aktorka, która była prawdziwą gwiazdą, teraz gdy wie, że zostało jej mało czasu, postanawia zadbać o przyszłość swojej niepełnosprawnej córki, Emilii, bowiem wymaga ona stałej opieki, a także przekazać swój dom i majątek w dobre ręce. Kandydatów jest niewiele, siostrzeńcy Ludwiki, Elwira i Kajetan, córka Elwiry, Sonia. Krewni przyjeżdżają na co weekendowe wizyty, by Ludwika mogła zaobserwować jak dbają i jaki kontakt mają z Emilią, a także jakimi ludźmi są i co skrywają w sercu, czy szczerą chęć zaopiekowania się córką Ludwiki, czy raczej liczą się dla nich tylko pieniądze aktorki. W cieniu wydarzeń pozostaje Alojzy, od wielu lat prawnik i przyjaciel Ludwiki. To on wie o aktorce najwięcej, przez tyle lat zajmował się jej finansami, był wsparciem gdy nadchodziły gorsze chwile, on także liczy na przejęcie majątku Ludwiki, ma zbyt wiele do stracenia. Czy tylko to ukrywa w sercu? Ludwika przy okazji wizyt Sonii, córki jej siostrzenicy Elwiry, opowiada dziewczynie o siedmiu filiżankach i siedmiu miłościach w jej życiu, które nagle i czasem brutalnie znikały z jej życia. Czy to przypadek? Okrutny los? Ludwika była nazywana Czarną Wdową, podejrzewaną ją o udział w tajemniczych śmieciach jej partnerów, ale czy to ona miała w nich udział czy może ktoś inny? A może jednak to tylko zrządzenie złego losu? "Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer" to powieść osnuta woalem tajemnicy, historia o barwnym życiu aktorki, która wiele przeżyła i wiele doznała bólu i cierpienia, ale dla której promieniem słońca zawsze była jej córka, dla której gotowa była zrobić wszystko. Gdy przychodzi czas na odejście, dalej myśli tylko o niej, by zapewnić jej opiekę i miłość, która w jakimś stopniu zastąpi jej tę matczyną. Ale komu może ufać, a komu nie? Czy może polegać na rodznie, na przyjacielu? Historia ta pokazuje wszystkie ludzkie niedoskonałości, to jak czasem jesteśmy płytcy i jacy z nas materialiści, że czasem nie potrafimy nic innego, tylko zazdrościć innym, a ta zazdrość nas zatruwa od wewnątrz. Historia ta, ma w sobie także nutkę grozy, zwłaszcza w zakończeniu, które przyznam zaskakuje ! Bardzo intrygująca powieść, moje kolejne udane spotkanie z prozą pani Sylwii, polecam! Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Pascal. |
|
malgorzatabl/czarnam1
2026-02-28 15:14:23
Powieść „Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek” Sylwii Markiewicz, oparte jest na dramatycznej trosce Ludwiki Mayer o przyszłość swojej niepełnosprawnej córki, łączy silne postacie, napięcie rodzinne i motywy tajemnicy. Pozornie codzienne relacje, sekrety i moralne dylematy tworzą gęstą atmosferę i skłaniają do refleksji nad miłością, odpowiedzialnością i chciwością.
Dlaczego warto sięgnąć po książkę? Jest to lektura wielowątkowa, dramat obyczajowy z nutą tajemnicy, skłaniający do refleksji nad zaufaniem, odpowiedzialnością i ceną prawdy. Motywem centralnym jest niepewna przyszłość Emilii, decyzje Ludwiki, tajemnice z przeszłości. Poznajemy Ludwikę - postać złożoną, jednocześnie czułą i bezkompromisową; Rozgrywa się wątek rodzinny: spory, podejrzenia, nierozwiązane intencje krewnych, możliwość konfliktu o majątek; Napięcie podsyca postać Alojzego, prawnika i powiernika bohaterki. To człowiek, który zna jej sekrety i może wpłynąć na ostateczny bieg wydarzeń. Czy kieruje nim lojalność, czy własny interes? Jego niejednoznaczność dodaje fabule niemal sensacyjnego charakteru. Szczególnie intrygujący jest wątek siedmiu partnerów Ludwiki. Ich tajemnicze odejścia przestają wyglądać na zbieg okoliczności, a kolejne fakty budują atmosferę niepokoju. Przeszłość powraca niczym cień, zmuszając czytelnika do zadawania trudnych pytań o winę, odpowiedzialność i cenę podejmowanych decyzji. To lektura dla czytelników ceniących historie wielowymiarowe, w których nic nie jest oczywiste, a każda odpowiedź rodzi kolejne pytania. Drogi czytelniku ! Jeśli lubisz powieści skłaniające do namysłu i jednocześnie trzymające w napięciu – ta historia może Cię naprawdę poruszyć. |
|
caterina_cobretti_with_a_book
2026-02-26 22:48:22
Kiedy Ludwika Mayer dowiaduje się, że zostało jej kilka miesięcy życia postanawia zaprosić do swojej rezydencji najbliższą rodzinę. Musi zdecydować komu powierzyć opiekę nad chorą córką oraz pokaźnym majątkiem. Chętnych na spadek jest kilku, więc zaczyna się zaciekła rywalizacja.
Fascynująca opowieść o kobiecie, która spełniła się zawodowo. Niestety nie miała tyle szczęścia w miłości. Każdy z jej siedmiu partnerów umierał w podejrzanych okolicznościach. Z biegiem historii na jaw wychodzą zaskakujące fakty. Książkę czyta się szybko i płynnie. Bieg wydarzeń nadaje tempo. Zakończenie, choć stosunkowo łatwe do odgadnięcia, mnie zaskoczyło. Autorka, Sylwia Markiewicz, pisze z wyczuciem emocji i dbałością o detale. Jej styl jest lekki, a jednocześnie refleksyjny – pełen ciepła, ale i melancholii. Czytelnik łatwo odnajdzie w tej historii własne doświadczenia. Lektura skłania do zadumy nad tym, co w życiu jest ważne oraz jak wybory, których dokonujemy nas kształtują. Uczy żeby brać z życia garściami i nie poddawać się, jeśli napotkamy trudności. Pokazuje, że warto kochać. Zwraca uwagę na wartość relacji oraz jak ważne jest, żeby otaczać się dobrymi ludźmi. Wtedy nie zabraknie nam w życiu radości i szczęścia. |
|
88.justyna
2026-02-26 09:10:39
„Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek” to powieść obyczajowa o wyraźnym rysem psychologicznym, w której codzienność staje się pretekstem do opowieści o relacjach, wyborach i emocjonalnym dojrzewaniu. Ludwika Mayer kreśli historię kameralną, ale pełną napięć – opartą na spotkaniach, rozmowach i wspomnieniach, które stopniowo odsłaniają prawdę o bohaterach.
Punktem wyjścia jest motyw siedmiu mężczyzn, z których każdy reprezentuje inny typ osobowości, różne doświadczenia i odmienne podejście do życia. Symboliczne „siedem filiżanek” można odczytywać jako metaforę relacji: każda filiżanka skrywa inną historię, smak i temperaturę uczuć. Autorka prowadzi narrację w sposób spokojny, ale konsekwentny, stopniowo budując psychologiczne portrety postaci. Nie jest to książka oparta na dynamicznej akcji – jej siłą są dialogi i refleksje. Pisarka koncentruje się na emocjach, niedopowiedzeniach i napięciach, które rodzą się między bohaterami. Czytelnik obserwuje, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość i jak trudno uwolnić się od dawnych decyzji. Największym atutem powieści są wyraziste postacie. Każdy z mężczyzn ma swój unikalny głos i charakter – od romantyka, przez pragmatyka, po cynika. Dzięki temu książka unika schematyczności. Autorka ukazuje różne modele męskości, konfrontując je z oczekiwaniami i wyobrażeniami głównej bohaterki. Relacje między postaciami są wiarygodne i pełne subtelnych emocji. Mayer nie ocenia swoich bohaterów, lecz pozwala im mówić i działać, pozostawiając czytelnikowi przestrzeń do własnych wniosków. „Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek” to powieść dla tych, którzy cenią literaturę obyczajową z psychologiczną głębią. To książka o relacjach, dojrzewaniu i próbie zrozumienia siebie poprzez innych. Nie epatuje dramatyzmem, lecz opiera się na emocjonalnej autentyczności. |
|
zabookowana78
2026-02-24 17:35:32
„Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer” to zaskakująca powieść autorstwa Sylwii Markiewicz. Biorąc książkę do ręki spodziewałam się przeczytać dobrą obyczajówkę a dostałam coś więcej, autorka bowiem wprowadziła tu elementy thrillera psychologicznego.
Główna bohaterka Ludwika to starsza pani, która niegdyś była cenioną aktorką. Mieszka z niepełnosprawną 50 letnią córką Emilią, którą kocha nad życie. Emilia na pierwszy rzut oka wygląda na zdrową osobę ale jej umysł pracuje inaczej. Ma ogromną wiedzę z zakresu botaniki a temperament pięcioletniej dziewczynki. Ludwika ma świadomość bliskiej śmierci i postanawia zapewnić córce opiekę. Planuje sporządzić testament i przepisać swój pokaźny majątek na tę osobę, która zaopiekuje się Emilią gdy jej już nie będzie. Szybko znajdują się chętni do przytulenia spadku ale kierują się oni jedynie pobudkami ekonomicznymi i chęcią łatwego wzbogacenia się a nie dobrem niepełnosprawnej kobiety. Tylko jedna osoba, młodziutka kuzynka Sonia wykazuje prawdziwe zainteresowanie, często bezinteresownie odwiedza starą ciotkę i miło spędza czas z upośledzoną umysłowo Emilią. Sonia szczerze podziwia swoją ciotkę i jej karierę i stawia ją sobie za wzór. To jej Ludwika snuje opowieści o swojej przeszłości, bujnym życiu uczuciowym i siedmiu partnerach życiowych których każdy zmarł w mogłoby się wydawać podejrzanych okolicznościach. Było to powodem licznych plotek i insynuacji że to gwiazda filmowa się ich pozbywa jednak z braku dowodów policja ją za każdym razem uniewinniała. Po każdym z mężczyzn pozostała pamiątkowa filiżanka. Jest jeszcze ktoś ósmy, prawnik Alojzy który przez całe życie służy Ludwice pomocą i dobrą radą, jednak to tylko owiany nutą tajemnicy przyjaciel rodziny. Ta książka pozytywnie mnie zaskoczyła. Czytałam ją z ogromnym zaciekawieniem. Autorka posłużyła się pięknym, plastycznym językiem. Stworzyła emocjonalną i pełną intryg opowieść. Pokazała jak skomplikowane mogą być relacje rodzinne i przyjacielskie. Odniosła się do cieni i blasków sławy, do tego jak może wyglądać życie osoby publicznej, której z jednej strony towarzyszy uwielbienie a z drugiej zazdrość i hejt. Pięknie ukazała też problem niepełnosprawności i radości jaką może dać bliskim przebywanie z taką osobą, bezwarunkowej miłości i poświęcenia. To książka, której nie można odłożyć po kilku przeczytanych stronach. Jest bardzo wciągająca i zaskakująca a zakończenie jest największą niespodzianką. Skłania do wielu refleksji i nie da się o niej długo zapomnieć. |
|
zaczytana.iska
2026-02-24 12:30:48
Wieloformatowa gwiazda, dawna skandalistka, utalentowana aktorka, kochliwa kobieta Ludwika Mayer, na skraju swego życia kolejny raz rzuca wyzwanie światu. Odda swój przeogromny majątek osobie, która z oddaniem i miłością zaopiekuje się jej niepełnosprawną córką Emilią. Rodzina artystki zrobi wszystko, żeby przejąć atrakcyjną schedę. Szarą eminencją tej historii jest zakulisowy prawnik i wieloletni przyjaciel domu Alojzy.
Świat stworzony przez Sylwię Markiewisz wciąga niepostrzeżenie czytelnika do swojego wnętrza i zamyka go w nim niczym w szklanej kuli. To co dzieje się na stronach tej książki jest bardziej intrygujące niż świat zewnętrzny. Pełne blasków i cieni życie Ludwiki oraz tajemnicze zgony jej mężczyzn rozpalają wyobraźnię. Jej oddanie córce i bezpardonowa walka o jej przyszłość rozmiękczają serce. Emilia jest niczym uwięziony motyl, piękny, delikatny, nieświadomy grążących mu niebezpieczeństw, krążący niczym ćma wokół swoich fascynacji. Dziecko, ukryte w ciele dorosłej kobiety potrafi zaskoczyć. Jest niespokojnym duchem i dzikim żywiołem posiadłości. Jej choroba jest jednak sporym wyzwanie dla domowników. Emilię nie wystarczy kochać, trzeba też ją rozumieć, wspierać i niwelować jej ataki agresji. Kto z rodziny mógłby oddać jej cząstkę siebie? Chętnych jest sporo. Głównym motywem ich działań są jednak nie miłość tylko pieniądze. Ludwika to bardzo ciekawa postać. Pełna miłości i poświęcenia, błyskotliwa, ale też sarkastyczna, twarda i diabelnie inteligenta. Z poziomu swojego fotela inwalidzkiego, do którego przykuła ją starość, narzuca światu swoje zasady. Nie liczy na litość, ona ciągle jest silna i żywotna. Ważnym, choć nie dominującym wątkiem tej powieści jest jednak TAJEMNICA. Co stoi za śmiercią partnerów Ludwiki? Czy na pewno były to tylko nieszczęśliwe zbiegi okoliczności? Czy to fatum ciążące nad główną bohaterką? Czy może jednak czyjaś „życzliwa” ręka? Wielkie pieniądze kuszą. Kto po nie sięgnie i co się stanie z Emilią? Polecam Wam tą książkę. Jest świetna. |
|
Mojemisiowelove
2026-02-23 09:40:51
Ksiązka inna 1 z pewnoscią wyjątkowa ... obyczajówka z emocjami, intrygami ‚tajemnicami i skomplikowanymi relacjami rodzinnymi .. sekrety і napięcie już od początku sprawiają, że książka ciekawi juz na starcie ... opowieść przepełniona kłamstwami ... i z przekazem że warto zyć pełnią zycia ...
|
|
Martyna
2026-02-22 18:19:18
Myślę, że każdy ma swoją ulubioną filiżankę i pewnie nawet wiąże się z nią jakaś ciekawa historia. W książce Sylwii Markiewicz „Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer” każda z siedmiu filiżanka niesie ze sobą pewne wspomnienia. Jednak nie jest to książka o filiżankach... A o czym? Zobaczcie sami!
Ludwika Mayer jest ikoną dawnych lat. Miała burzliwe życie uczuciowe i bardzo ciekawą biografię. Zdążyła przez lata pochować swoich siedmiu partnerów, co wydaje się podejrzane. Kiedy Ludwika dowiaduje się, że jest ciężko chora i zostało jej niewiele czasu, postanawia uporządkować swoje sprawy i zadbać o przyszłość swojej niepełnosprawnej córki Emilii, która wymaga stałej opieki. Kto zajmie się Emilią, kiedy jej już zabranie? Z zaistniałą sytuacją do domu Ludwiki zaczynają przyjeżdżać krewni i tym samym dawne relacje i skrywane urazy zaczynają powracać. Wśród jej bliskich osób jest jeszcze Alojzy, czyli prawnik i wieloletni przyjaciel domu. Wie on o Ludwice dużo i jeszcze więcej ma do stracenia... W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Opisana w niej historia potrafi zaciekawić. Podczas czytania panowała jedna wielka niewiadoma związana z tym, komu Ludwika powierzy opiekę na swoją córką i komu przepisze swój duży spadek. Tak więc w książce tej występuje wątek testamentu, który nie jest łatwy, bo główna bohaterka miała naprawdę ciężko wybór i nie wszystkim mogła ufać. Niektórzy nagle stali się fałszywie mili, bo chęć odziedziczenia wielkiego spadku była naprawdę kusząca. Inni okazali się wielkimi kłamcami i intrygantami, dla których liczyło się tylko własne dobro. Trudnym tematem w tej książce był też wątek związany z niepełnosprawnością córki Ludwiki, która miała już około pięćdziesięciu lat, jednak wymagała ciągłej opieki. Ludwika bardzo ją kochała i starała się zapewnić jej jak najlepsze warunki, jednak niestety choroba i podeszły wiek zmusiły ją do podjęcia ważnych życiowych decyzji. Tak więc cała ta opowieść była dla mnie ciekawa, wzbogacały ją klimatyczne opowieści Ludmiły o swoich siedmiu partnerach przy pięknych filiżankach herbaty. W książce tej nie zabrakło również wielu zaskakujących sytuacji, szczególnie na końcu... „Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer” była dla mnie ciekawą powieścią obyczajową pełną kłamstw, intryg i z trudną do podjęcia decyzją związaną z dziedzictwem wielkiego majątku w pakiecie z osobą wymagającą opieki. Cieszę się, że poznałam kolejną bardzo ciekawą książkę pani Sylwii Markiewicz, która swoimi powieściami zawsze potrafi mnie zaciekawić. Tak więc, jeśli szukacie interesującej powieści obyczajowej, to bardzo polecam Wam tę książkę, myślę, że tak jak ja miło spędzicie z nią czas! |
|
Książkopasja
2026-02-19 18:49:46
KOMU TAK NAPRAWDĘ MOŻNA ZAUFAĆ, GDY W GRĘ WCHODZI MIŁOŚĆ, OPIEKA I DUŻY SPADEK?
Sylwia Markiewicz – autorka powieści obyczajowych z duszą wraca do czytelników z nową książką -SIEDMIU MĘŻCZYZN I SIEDEM FILIŻANEK LUDWIKI MAYER – powiem, szczerze, że ten tytuł zupełnie mnie nie skusił, ale nazwisko autorki owszem. Wiedziałam, że historie napisane przez Sylwię Markiewicz to gwarancja świetnej lektury, ciekawej fabuły i nieszablonowych bohaterów. Po raz kolejny bardzo miło spędziłam czas z książką, czytałam z zaciekawieniem i emocjami, a zakończenie bardzo mnie zaskoczyło. GDY PRZESZŁOŚĆ WRACA PO SWOJE… Wróćmy do samego początku. Główną bohaterką jest Ludwika Mayer, kobieta obecnie ma 80 lat, całkiem sporą posiadłość i majątek oraz niepełnosprawną córkę Emilię. W swoim życiu związana była z aż 7 mężczyznami, którzy umierali jeden za drugim, wypadki, wiek, choroby. Czy aby na pewno? A może komuś zależało na tym by usunąć ich z życia kobiety? W młodości Ludwika była znaną i rozchwytywaną aktorką. Grała nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Ze względu na jej burzliwe związki często rozpisywały się o niej gazety. Cały czas była na świeczniku plotkarskich mediów. W chwilach radości, ale też smutku towarzyszył jej przez cały czas Alojzy – przyjaciel jej pierwszego męża. Był prawnikiem, troszczył się o sprawy finansowe i posiadłość Ludwiki. W ostatnim czasie zdrowie kobiety zaczęło się pogarszać. Staruszka chce rozdysponować majątek i znaleźć najlepszą opiekę dla swojej córki. Pod uwagę bierze najbliższych krewnych. Czy rodzinie będzie zależeć na starej ciotce i jej chorej córce czy tylko na majątku? Kto stanie się właścicielem fortuny po śmierci Mayer? Od początku ta historia bardzo mnie zaciekawiła. Ludwika oprócz tego co dzieje się teraz wraca również wspomnieniami do dawnych lat, swoich związków i mężczyzn z którymi była. Opowiada zakulisowe wydarzenia związane z pracą aktorki, trudny macierzyństwa z niepełnosprawnym dzieckiem, ale przede wszystkim zastanawia się nad tym komu przekazać majątek i pieczę nad Emilią. Czy kierować się zdrowym rozsądkiem, a może sercem? Czy wszystko oddać jednej osobie, a może podzielić? Kto wykaże się szczerym zainteresowaniem, a kto będzie liczył na łatwy zysk? Autorka wplata do tej historii całkiem sporo tematów, pokazuje różne oblicza miłości, relacji rodzinnych i przyjacielskich. Od samego początku bardzo polubiłam Ludwikę. Jej życie pełne było wzlotów i upadków. Początki kariery nie były łatwe, późniejsze utrzymanie się w branży również wiele ją kosztowało. Mimo, że z czasem stała się majętną osobą, to jednak los w życiu prywatnym jej nie oszczędzał. Nie miała szczęścia w miłości. Wcześnie w wypadku samochodowym straciła pierwszego męża. Sama mierzyła się z wychowaniem niepełnosprawnej córki. U schyłku życia chce podjąć jak najlepszą decyzję, jednak gdy w grę wchodzi duży spadek ciężko jest komukolwiek zaufać. Czy Ludwika wybierze dobrze? – Musicie przekonać się sami. Książka ma również dodatkowy przekaz, żeby żyć pełnią życia, bo nigdy nie wiemy co wydarzy się kolejnego dnia i kiedy znikniemy z tego świata. Trzeba robić to co podpowiada serce i nie niszczyć własnych pragnień podporządkowując się pod kogoś innego. Lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż zastanawiać „a co by było gdyby?”. |







