Bogaci. Bezkarni. Skorumpowani.
Nadszedł czas rozliczeń.
W świątyni kościelny znajduje zwłoki księdza. To szósta ofiara mordercy, który od roku terroryzuje dolnośląską Posawę. Giną wpływowi ludzie – znany deweloper, rektor uczelni, wysoko postawiony polityk. Przy każdym ciele sprawca zostawia fragment kazań Piotra Skargi – XVI-wiecznego kaznodziei piętnującego grzech, chciwość i moralny upadek elit.
Miejscowa policja bezskutecznie próbuje schwytać zabójcę. Gdy śledztwo grzęźnie w martwym punkcie, do akcji wkraczają policjanci z Komendy Głównej – komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn. Szybko odkrywają, że ofiary nie były przypadkowe. Każda z nich skrywała tajemnice, a kolejne tropy prowadzą do wydarzeń, o których najważniejsi mieszkańcy wolą milczeć.
Jak Skarga – tak go nazwały media – wybiera swoje ofiary?
Kto będzie następny?
Czy policjanci zdołają go powstrzymać, zanim zabije ponownie?
|
Zaczytana_martyna
2026-10-03 13:55:34
Lubicie kryminały z domieszką dobrego humoru?
Ja wprost uwielbiam i nie spodziewałam się, że trzymam właśnie w rękach książkę, przy której nie raz się uśmiechnę. W niewielkim miasteczku giną ludzie z tzw. strefy VIP. Seryjny m0rderca wyraźnie wziął na celownik osoby ze społecznego świecznika. Nie ma dla niego żadnej świętości. Pozbawia życia zarówno lokalnych biznesmenów, polityków, rektora uczelni i... księdza. Miejscowa policja od niemal roku błądzi po omacku, nie natrafiając na najmniejszy ślad potwora. Wszystkie te zbrodnie coraz trudniej ukryć przed światem, a Posawa nie potrzebuje teraz takiego rozgłosu. Stara się bowiem o wyróżnienie o ogromnym znaczeniu. Z pomocą przysłani zostają komisarze z Komendy Głównej. Czy dzięki ich pomocy uda się wreszcie trafić na trop m0rdercy i powstrzymać go przed dalszą działalnością? Co wspólnego ze zbrodniami ma Piotr Skarga i jego kazania? Książka to dobry kryminał z dużą dawką dystansu i dobrego humoru, co sprawia że czyta się ją błyskawicznie. Nie czytałam poprzednich części i już teraz wiem, że z przyjemnością je nadrobię. Bohaterowie mają swoje wady i zalety, nie są wyidealizowanymi śledczymi z nieomylnym nosem do ludzi i zdarzeń. Popełniają błędy, liczą na łut szczęścia, staraja się łączyć pracę z życiem prywatnym. Naprawdę da się ich polubić. Fabuła sama w sobie jest naprawdę dobrze przemyślana, a motywy zbrodniarza świetnie wyjaśnione. Przyznam, że szybko zorientowałam się , kto zabija - nie przeszkadzało to jednak w świetnej zabawie do samego końca. To jedna z tych lektur, które zostają w sercu na dłużej. Polecam z czystym sumieniem! Współpraca @wydawnictwo_pascal |
|
Sandrula2008
2026-10-01 18:43:45
#WSPÓŁPRACARECENZENCKA
Mam dla Was świetną wiadomość jeśli szukacie kryminału, który pochłonie Was od pierwszej strony, trzyma w napięciu do samego końca, a przy tym potrafi autentycznie rozbawić czarnym humorem – właśnie go dla Was znalazłam! „Skarga” to absolutny majstersztyk w swoim gatunku. Dlaczego ta książka skradła moje serce? Genialny i oryginalny motyw. W dolnośląskiej Posawie giną ludzie Ci wpływowi z samych szczytów lokalnej hierarchii, którzy pod maską idealnego życia skrywali okropne grzechy. Morderca poluje na nich, a przy ciałach zostawia fragmenty XVI-wiecznych kazań Piotra Skargi. Ten historyczno-religijny motyw nadaje całej historii niesamowicie mrocznego, wręcz dusznego klimatu. Duet, który od razu polubiłam to Komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn to para policjantów, ich po prostu nie da się nie lubić. Są jak ogień i woda, a jednocześnie dopełniają się w każdym calu. Ich wzajemne czasem śmieszne docinki, zaczepki i naturalna chemia sprawiają, że uśmiech nie schodził mi z twarzy. Kreacja tych bohaterów to najwyższa półka! Jan B. Bełkowski genialnie bawi się językiem. Z jednej strony rzuca nas w wir makabrycznych wydarzeń, zmowy milczenia i odkrywania przerażających, głębokich korzeni zła wśród mieszkańców Posawy. Z drugiej – podlewa to wszystko genialnym sarkazmem, który idealnie rozładowuje gęstą atmosferę. Czy to 3. tom? Tak! Czy trzeba znać poprzednie? Absolutnie nie! „Skarga” stanowi zamkniętą całość i możecie wchodzić w tę historię w ciemno. Ja jednak po tak rewelacyjnej lekturze z ogromną przyjemnością nadrobię poprzednie książki autora. Styl pana Jana całkowicie mnie urzekł! Polecam bardzo mocno! To mięsisty, mocny i piekielnie wciągający kryminał, obok którego nie można przejść obojętnie. |
|
Zaczytany Glina
2026-09-30 21:19:06
Dolnośląska Posawa już od jakiegoś czasu jest sceną drastycznych wydarzeń. Giną ludzie. Nie byle jacy. Wysoko postawieni, bywający "na salonach", obnoszący sie bogactwami prezesi, uczeni, politycy. Samozwańczy mściciel, pewnego rodzaju misjonarz śmierci zostawia przy zwłokach kazania Piotra Skargi głoszące moralny upadek ludzi. Ostatnia z ofiar powoduje, że cierpliwość przełożonych miejscowych policjantów się kończy. Sami przyznajcie, śmierć księdza w bożym domu musi wywołać jakiś ruch.
W Posawie zjawiają się policjanci ze stolicy. Pracujący w Komendzie Głównej Policji komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn od razu zakasają rękawy i ruszają w teren. Szybko ich pierwszy entuzjazm gaśnie. Sprawa tajemniczych zgonów nie jest łatwa. Mała mieścina wydaje się być zbyt hermetyczną bańką aby tak od razu móc dowiedzieć się czegoś konkretnego. Ich głównych zadaniem będzie przede wszystkim znaleźć słabe ogniwo i spróbować wykorzystać je do ustalenia kto stoi za zbrodniami. Kluczem może okazać się pewne wydarzenie, które kilkadziesiąt lat wcześniej przyciągnęło w jedno miejsce wszystkie elity Posawy. "Skarga" to moje pierwsza "randka" z twórczością Jana B. Bełkowskiego. Wiem już, że na pewno nie ostatnia. Czym kupił mnie autor? Przede wszystkim bardzo wyrazistymi postaciami. Dwójka głównych bohaterów wydaje się być ulepiona z zupełnie innej gliny, ale mimo to dotychczasowa służba związała ich ze sobą niczym dobra zaprawa murarska. Warty podkreślenia jest humor wylewający się praktycznie z każdego dialogu, który tu znajdziecie. Liderem elokwencji jest ewidentnie Laskowski, który wydaje się pobrał trochę cech od samego autora, z którym również niedawno miałem okazję zamienić parę słów (oczywiście chodzi o poczucie humoru – nie upodobanie do słodkości). Podsumowując, jeśli lubicie dobry kryminał z dobrym plot twistem, okraszony sporą dawką humoru, to "Skarga" będzie dla Was. Jeśli szukacie w kryminałem zupełnie czegoś innego – to też polecam tę książkę. Ja po prostu nie mogłem napisać o wszystkim – ograniczenia w ilości znaków :) |
|
annajo_sz
2026-09-30 10:21:59
Komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn z Komendy Głównej Policji zostają włączeni do sprawy "Skargi", muszą udać się na Dolny Śląsk aby pomóc tamtejszym funkcjonariusza.
W Posawie od roku dochodzi do morderstw mieszkańców z tak zwanych "elit społecznych" biznesmenów, polityków a nawet księdza z lokalnej parafii. Media nadały mordercy przydomek "Skarga" ponieważ przy każdym z ciał zostaje znaleziony fragment kazań Piotra Skargi. Laskowski i Bereszyn nie mają łatwego zadania, trafiają do zamkniętej, hermetycznej społeczności, gdzie wspomnienia z przeszłości bywają bardzo bolesne. Gdy udaję im się powiązać fakty i trafiają na ślad mordercy sytuacja zmienia się diametralnie, zagrożone staje się życie Książka "Skarga" była moim pierwszym spotkaniem z twórczością autora, ale na szczęście mimo, że jest to trzecia część serii można czytać je oddzielnie. Główni bohaterowie - para policjantów bardzo przypadła mi do gustu. I chociaż są to dwie różne osobowości tworzą bardzo zgrany duet. Laskowski ze swoim ciętym językiem, ostrą ripostą i niekończącym się apetytem kontra twardo stapajaca po ziemi Bereszyn. Autor do książki wprowadził dużo informacji na temat okolicy w której toczy się akcja i w znakomity sposób połączył to z trudnym tematem morderstw i dość specyficznym humorem Laskowskiego - mieszanka wybuchowa. |
|
BRUNETTE BOOKS
2026-09-29 17:20:26
Moje pierwsze „wow” było jeszcze przed lekturą. Hasło z tyłu na okładce — „Bogaci. Bezkarni. Skorumpowani. Nadszedł czas rozliczeń” — brzmi jak obietnica czegoś mrocznego i bardzo aktualnego. I wiecie co? Ta obietnica zostaje dotrzymana.
Fabuła? Dolnośląska Posawa. Morderstwa wpływowych ludzi. Sprawca nazwany przez media „Skargą” zostawia przy ciałach fragmenty XVI-wiecznych kazań Piotra Skargi — kaznodziei, który piętnował grzech, chciwość i moralny upadek elit. Brzmi jak historia z gazety? Może dlatego tak wciąga. Nie zdradzę Wam, kto ginie ani dlaczego — powiem tylko, że każde zniknięcie ma drugie dno, a trop prowadzi tam, gdzie najważniejsi mieszkańcy woleliby nie zaglądać. Bohaterowie? Komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn to duet, który od pierwszych stron czuje się jak stary, dobry znajomy — nawet jeśli nie znacie poprzednich tomów. Laskowski niby wszystko robi „od niechcenia”, a jednak wyprzedza wszystkich o krok. Bereszyn z kolei to policyjna romantyczka, która nie znosi samotności. Ich rozmowy są pełne ironii, szpilek i tego specyficznego ciepła, które sprawia, że chce się z nimi zostać dłużej. Emocje? Ta książka gra na sprzecznościach. Z jednej strony jest gniew na tych, którzy „mieli wszystko i wszystko przegrali z własnej chciwości”. Z drugiej autor podaje to z uśmiechem, sarkazmem, lekkim językiem. I nagle zdajesz sobie sprawę, że śmiejesz się w miejscu, gdzie właściwie powinieneś się wzdrygnąć. To rzadka umiejętność. Tempo i styl? Nie jest to wyścig. Jan B. Bełkowski prowadzi śledztwo spokojnie, warstwa po warstwie, mieszając policyjny żargon z filozoficzną refleksją i wątkami historycznymi. Język jest żywy, dowcipny, nasycony ironią, ale nigdy nie przytłacza. Czyta się szybko. 384 strony znikają, zanim się obejrzycie. Dla kogo? Jeśli lubicie kryminały, które mają coś do powiedzenia — o polityce, nieruchomościach, „pogrzebanych trupach” i jeśli nie przeszkadza Wam, że humor miesza się z grozą, to ta książka jest dla Was. Idealna dla fanów Zygmunta Miłoszewskiego i polskich kryminałów z charakterem. Moja ocena: 9/10 BRUNETTE BOOKS |
|
Barbara
2026-09-29 10:36:15
"Skarga" to taki kryminał, który trudno jednoznacznie przypisać do jednego gatunku. Nie jest komedią kryminalną, choć humoru i lekkich momentów zdecydowanie w nim nie brakuje, nie jest też ciężkim, ponurym kryminałem. Komisarza Laskowskiego dla znajomych Laskę, oraz podkomisarz Aleksandrę Bereszyn zostają oddelegowani do rozwiązania sprawy podejrzanych morderstw w niewielkim dolnośląskim miasteczku Posawa.
W ciągu roku odnaleziono tam sześć ciał, ofiary nie są przypadkowymi mieszkańcami to osoby znane i nieobojętne lokalnej społeczności. Wszystkich łączy sposób, w jaki zostali potraktowani oraz kartki pozostawione przy ciałach… Na każdej z nich znajduje się cytat z “Kazań sejmowych” Piotra Skargi. Co tak naprawdę łączy ofiary i kto stoi za morderstwami? Mnie poza samą zagadką, najbardziej kupił Laska. Uwielbiam jego dygresje, półsłówka i sposób bycia. Potrafi działać bez żadnych półśrodków, a innym razem wybiera rozwiązania, które zdecydowanie nie powinny być pierwszym wyborem komisarza. Mam wrażenie, że gdyby nie Bereszyn, dawno skończyłby źle… albo jeszcze gorzej :) Ten duet jest po prostu kapitalny. Podoba mi się pomysł na tę historię, sposób prowadzenia śledztwa i atmosfera małej miejscowości, w której każdy coś wie, ale niekoniecznie chce się tym podzielić. Jest milczenie, są tajemnice i jest komisarz, który naprawdę dobrze zna się na swojej pracy, choć za wszelką cenę próbuje sprawiać inne wrażenie. |
|
otulona_stronami
2026-09-28 20:41:38
// współpraca recenzencka //
• ᴏᴘɪɴɪᴀ ᴡᴌᴀꜱɴᴀ • W małej miejscowości na Dolnym Śląsku giną ważne osobistości. Ludzie z ogólnie pojmowanych elit. Przy ich ciałach policja znajduje fragmenty kazań Piotra Skargi, które zostawia tam sprawca. Kiedy lokalna policja nie jest w stanie poradzić sobie z tą sprawą, ściągnięci zostają na miejsce komisarz Laskowski i podkomisarz Bereszyn. Mężczyźni szybko odkrywają, że ofiary miały coś na sumieniu i najprawdopodobniej nie były wybierane przypadkowo. Q: Czy w ramach zemsty można wymierzyć komuś sprawiedliwość? To był naprawdę dobry kryminał! Dostajemy tutaj bardzo ciekawą zagadkę, dużo tajemnic i brak przesadnej brutalności. Nie znaczy jednak, że książka była nudna, a wręcz przeciwnie. Autor skupił się tutaj na samej sprawie i śledztwie, a nie na zbędnej brutalności i sensacyjnością, która byłaby jedynie tanim cliffhanger’em. Jeśli chodzi o samych bohaterów, to „chemia” między nimi jest naprawdę wyjątkowa. Widzimy jak się uzupełniają i wspierają podczas rozwiązywania sprawy. Mimo wyrażonych różnic, naprawdę są dobraną zawodowo parą. „Skarga” mimo, że jest trzecim tomem z udziałem dwóch śledczych, to na spokojnie można czytać tę książkę jako niezależną historię. Ja napewno sięgnę po wcześniejsze książki z tej serii, bo naprawdę polubiłam styl autora. |
|
Czytadła i czekadełka
2026-09-28 20:36:03
Jakub Laskowski i Aleksandra Bereszyn wracają z kolejnym śledztwem. To już trzecie spotkanie z tym duetem i muszę przyznać, że coraz bardziej lubię ich wspólne potyczki. W pewnym momencie Aleksandra mówi, że są jak stare dobre małżeństwo. I trudno się z tym nie zgodzić. Dogryzają sobie, czasem nie mogą się znieść, potrafią działać sobie na nerwy, ale kiedy przychodzi co do czego, jedno bez drugiego chyba nie wyobraża sobie pracy. A już na pewno nie wyobrażam sobie tej serii bez ich rozmów.
Sam Jakub Laskowski wydaje mi się w „Skardze” jeszcze bardziej inteligentny niż w poprzednich częściach. Za to zgryźliwości zdecydowanie na pewno mu przybyło. Może to efekt uboczny jedzenia słodyczy? 😉 Laskowski ma do nich słabość i najwyraźniej uważa, że cukier jest niezbędnym paliwem dla jego szarych komórek. Kiedy trzeba intensywnie myśleć, pojawia się coś słodkiego. A kiedy słodyczy zabraknie, trzeba oczywiście pójść do sklepu po kolejną porcję. Znam ten mechanizm aż za dobrze, więc trudno mi go za to oceniać. Tym razem Jakub Laskowski i Aleksandra Bereszyn mają do rozwiązania sprawę, która od początku przyciąga uwagę. Zbrodnie popełniane są w imię zemsty, a tropy prowadzą między innymi do kazań Piotra Skargi. I właśnie ten pomysł bardzo mi się spodobał. Historia, która rozgrywa się współcześnie, zostaje połączona z czymś, co ma swoje źródła w przeszłości. Do tego bohaterowie nie mają zbyt wiele czasu, żeby wszystko poukładać i znaleźć odpowiedzi. Nie będzie jednak tak, że rozwiązanie samo wpadnie im w ręce. Wręcz przeciwnie. Autor podrzuca kolejne elementy, zmusza do przyglądania się szczegółom, a przy okazji pozwala swoim bohaterom prowadzić rozmowy, które nie zawsze mają wiele wspólnego z ponurą atmosferą śledztwa. I bardzo dobrze. Bo właśnie humor jest jednym z powodów, dla których lubię pióro Jana B. Bełkowskiego. Jest nieco absurdalny, czasem mocno złośliwy, ale nieprzesadzony. Dzięki niemu kryminalna historia nie robi się ciężka. Mam też wrażenie, że z tomu na tom styl autora staje się coraz lżejszy. Czyta się płynnie, bez poczucia, że trzeba przedzierać się przez kolejne strony. Lubię też to, że bohaterowie nie są tylko dodatkiem do zagadki. Jakub Laskowski ma swoje przyzwyczajenia, słabości i charakter, Aleksandra Bereszyn również ma własne zdanie i zdecydowanie nie zamierza potakiwać mu dla świętego spokoju. Ich relacja rozwija się z kolejnymi częściami i dzięki temu mam poczucie, że spotykam już nie tylko bohaterów kryminału, ale po prostu dobrze znane mi postacie. „Skarga” bardzo dobrze połączyła to, czego szukam w kryminale: ciekawą sprawę, tempo, zagadkę i bohaterów, których chce się dalej obserwować. A do tego dostałam humor, który naprawdę mnie bawi. Czytałam szybko, bo zwyczajnie chciałam wiedzieć, co będzie dalej. I chyba to jest najlepsza rekomendacja — kiedy zamiast odkładać książkę, człowiek mówi sobie: jeszcze kawałek. Jeszcze jeden rozdział. Jeszcze tylko sprawdzę, co wymyślili Laskowski i Bereszyn… i nagle okazuje się, że książka jest już przeczytana. A słodycze? Po tej lekturze chyba powinnam zacząć trzymać ich zapas na wszelki wypadek. W końcu nigdy nie wiadomo, kiedy szare komórki będą potrzebowały dodatkowego wsparcia. |
|
Poprzeczytaniuksiazki
2026-09-28 15:30:52
"Skarga" @jan.belkowski.autor @wydawnictwo_pascal
Moje pierwsze spotkanie z autorem, a podobno jest to już trzeci tom tej serii i jestem w szoku,że wcześniej nic, ani o książkach ani o Autorze nie słyszałam 🤯 Posawa na Dolnym Śląsku, to tam rozgrywa się fabuła książki, jako że jestem z tych rejonów wiem,że taka miejscowość nie istnieje jednak daje to ciekawy klimat bo nie wyczuwa się fikcji. Jak na kryminał przystało, mamy tutaj do czynienia ze śledztwem w którym Policja próbuje dopaść seryjnego mordercę, z racji tego,że dość długo nie można dorwać tego kto za tym stoi do tego zadania oddelegowani są komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn z Komendy Głównej Policji. I mogło by się wydawać,że tu cała filozofia książki się kończy jednak nie jest to zwykły kryminał, oprócz tego co standardowo w takich lekturach jest, mamy sporo nawiązania do historii,a głównie do "Skargi" a konkretnie do Piotra Skargii i jego kazań które stają się znakiem charakterystycznym mordercy który nie bierze przypadkowych ofiar, giną Ci którzy coś znaczą, tutaj nie ma przypadków, przeszłość wpływa na teraźniejszość. Zdecydowanie Polecam! Ciekawa pozycja i duży plus dla autora,że poprowadził tak fabułę,że dla mnie nie było to od tak oczywiste czy uda się rozwiązać zagadkę kto jest winien, między czasie stawiałam dużo pytań na które stopniowo dostawałam odpowiedź. Dodatkowo mimo dość poważnego tematu książki język w jakim autor pisze sprawił,że momentami "prychnęłam pod nosem" 🙈 |
|
atse_dom.66
2026-09-25 20:47:10
"Historia mnie osądzi, a że zwycięzców się nie sądzi, wychodzi na to, nikt nie osądzi i jestem niewinny zarzucanych czynów."
📜 W Posawie na Dolnym Śląsku kościelny odnajduje zwłoki księdza a przy nich pozostawiony list z fragmentem kazania Piotra Skargi. Okazuje się, że to już szóste morderstwo w tym roku a tutejsza policja jak do tej pory nie trafiła na ślad sprawcy. Ofiary to przedstawiciele władzy, polityki, Kościoła i lokalni biznesmeni. Do sprawy przydzieleni zostają policjanci z Komendy Głównej, podkomisarz Aleksandra Bereszyn i komisarz Jakub Laskowski. 📜 Muszę przyznać, że autor stworzył osobliwy duet śledczy, dwóch, zupełnie przeciwstawnych osobowości. Aleksandra jest energiczna, pracowita, rzeczowa, skrupulatna i na pierwszy rzut oka to ona dźwiga całe śledztwo, a jej partner w tym czasie jedyne co robi, to pochłania kolejne porcje jedzenia. Jak się jednak okazuje, komisarz Laskowski intelektem potrafi zaskoczyć i znaleźć rozwiązanie w nawet najbardziej pogmatwanej sprawie. Do tego jego cięte i sarkastyczne riposty, potrafią skutecznie rozbawić. "Tak, jest leniem, mitomanem, patologicznym kłamcą, żarłokiem i niezdarnym prześmiewcą, ale raz na jakiś czas, gdy się skupi, ma... momenty olśnienia". 📜 Postać mordercy nazywanego "Skargą" (od Piotra Skargi, który w "Kazaniach Sejmowych" piętnował chciwość, korupcję i upadek moralny elit), jest również niezwykle ciekawa. Na swoje ofiary wybierał osoby, które poddawał karze za grzechy. Zabijał w poczuciu misji. Ofiary należały do miejscowej elity i łączyły je układy, przewinienia i tajemnice sprzed lat. 📜 Kolejna seria, którą zaczynam od trzeciej części 🫣 Na szczęście nieznajomość wcześniejszych tomów zupełnie mi tu nie przeszkadzała. Nie miałam wcześniej przyjemności poznać pióra autora i na początku miałam problem z jego stylem. Musiałam się do niego przyzwyczaić. Jednak klimat jaki stworzył, rosnące napięcie, fałszywe poszlaki i zagadka oparta na "Kazaniach Sejmowych", szybko mnie kupiły. Książkę czyta się bardzo szybko i ciężko się od niej oderwać. Dodatkowy plus za okładkę, która jest bardzo w moim stylu i tym razem to ona przesądziła o wyborze. "Skarga" to mocny kryminał z ciekawą fabułą, dobrze skonstruowanymi, wyrazistymi postaciami i nutką sarkastycznego humoru. Polecam |
|
Agata
2026-09-25 13:26:14
Kolejny kryminał, ale taki z humorem, który rozbawił mnie kilkukrotnie za sprawą Laskowskiego, czy może w skrócie „Laski”. Cięty język Autora również bardzo mi odpowiadał, przez co książkę czytało się w ekspresowym tempie.
„Skarga” to historia seryjnego mordercy działającego niedaleko Wrocławia, a jego podpisem są kazania Piotra Skargi (oj, mam sentyment do tej postaci historycznej 😉). Jedyny mały minusik- to dosłownie po kilku rozdziałach już wiedziałam kto zabija, ale nie znałam motywu- wszystko rozwiązuje się dosłownie w ostatnich rozdziałach, ale nie za sprawą dowodów, tylko wywiadu ☺️ Ale żeby więcej nie zdradzać- polecam wszystkim, którzy lubią kryminał z uśmiechem na twarzy, do tego zagadki i trochę historii z przymrużeniem oka ☺️ idealna na jesienne popołudnia! |
|
Żaneta
2026-09-25 10:48:31
Skarga
Autor: Jan B. Bełkowski Wydawnictwo: Pascal *Współpraca recenzencka* Q: Duże miasto czy mała miejscowość? W małej miejscowości na dolnym Śląsku dochodzi do morderstwa ksiądza. Jest to kolejna zbrodnia jaka dochodzi na terenie Posawy. Na miejscu przy ofiarach morderca zostawia list z kazaniem Piotra Skargi. Miejscowa policja nie jest w stanie rozwikłać zagadki to za tym stoi dlatego na miejsce zostaje wysłana para śledczych z Warszawy. Czy uda im się pomóc miejscowej społeczności? ~~~ Jest to kryminał zabarwiony wątkami politycznymi i wyrównywaniem rachunków, gdzie sprawca ma poczucie misji i sprawiedliwości. Jest to ciekawe, zwłaszcza dla osób lubiących tematy polityczne w książkach. Jeżeli chodzi o głównych bohaterów komisarza Laskowskiego i podkomisarz Bereszyn mam mały zgrzyt. Niestety postać komisarza mi się podobała. Jest ona specyficzną, z dziwnym poczuciem humoru i uwagami. Nie przekonał mnie do siebie. Całość wypada dobrze, mimo, że w pewnym momencie miałam wrażenie, że kręciłam w kółko i fabuła nie idzie do przodu. Oceniam na 7/10. |
|
Beztroska Domatorka
2026-09-25 10:19:22
To moje drugie spotkanie z parą bardzo ciekawych i zdecydowanie unikatowych śledczych. I tak jak za pierwszym razem, tak i teraz totalnie przepadłam w ich duecie. Ona mocno stąpająca po ziemi, przykładająca się do obowiązków i zadań oraz on z poczuciem humoru, który wierny jest jedynie rytmowi własnego żołądka, zupełnie ignorując tak nieistotne szczegóły jak etyka zawodowa, czy dyplomacja. Fajne w tej książce jest to, że mimo iż jest to trzeci tom serii, to spokojnie można traktować ją jako samodzielną historię. Osobiście chętnie nadrobię zaległy tom, ale nie jest to absolutnie konieczne. Co do fabuły to mamy tu wszystko, co kryminał może zaoferować. Seryjnego mordercę, wpływowych ludzi, śledztwo, które utyka w miejscu, dwoje doświadczonych śledczych, brak śladów i poszlak, miasteczko, w którym układy mają się świetnie i kolejne ofiary. Sama dość szybko wpadłam na trop właściwej osoby, ale do samego końca książka trzymała mnie w niepewności, czy moje podejrzenia są słuszne. Świetnie się bawiłam, czytając tę książkę, a głównym źródłem radości był oczywiście komisarz Laskowski. Nie przepadam za łączeniem kryminału i komedii, ale dobre poczucie humoru jednego z bohaterów to zupełnie inna sprawa, szczególnie gdy zrobi się to w taki sposób, że nie odbiera to powagi pozostałym wydarzeniom.
|
|
Mojemisiowelove
2026-09-24 09:53:11
To już trzeci tom serii o Aleksandrze i Jakubie, ale śmiało można czytać bez znajomości wcześniejszych części ... to lekki kryminał na jeden wieczór czy weekend... są tajemnice , jest drogie dno i dawka dobrego humoru, która sprawia, ze czyta się z uśmiechem ... a jak na dobry kryminał przystało niepewność trzyma do końca ....
|
|
Pani. K
2026-09-23 12:59:31
Szukacie mocnego kryminału z nutką humoru, który nie jest jednak przerysowaną komedią? W takim razie koniecznie sięgnijcie po nową książkę Jana B. Bełkowskiego.
Głównym źródłem dowcipu i świetnych tekstów jest tu „Laska” – ale nie ten z filmu Chłopaki nie płaczą, lecz szanowany komisarz Jakub Laskowski. Wraz z podkomisarz Aleksandrą Bereszyn udaje się on do niewielkiej Posawy, by schwytać mordercę lokalnych dygnitarzy. Sprawca przy zwłokach swoich ofiar zostawia fragmenty kazań Piotra Skargi. Podejrzanych jest kilku i każdy ma motyw, ale kto tak naprawdę zabija? Tego Wam nie zdradzę. Powiem tylko, że od początku typowałam właściwą osobę – nie na podstawie poszlak, a po prostu dzięki czystemu przeczuciu. To co prawda już trzeci tom serii o Aleksandrze i Jakubie, ale ja poznałam ich dopiero teraz i od razu polubiłam. Jakub sprawia wrażenie pociesznego grubaska, który myśli głównie o jedzeniu i jest głodny częściej niż niemowlę. Nie niech Was to jednak nie zwiedzie – to niezwykle prężny, analityczny umysł (byłby zachwycony, gdyby przeczytał te słowa!). Z kolei Aleksandra stanowi jego całkowite przeciwieństwo: jest niezwykle obowiązkowa, pilnuje procedur i błyszczy inteligencją na równi ze swoim partnerem. Lektura sprawiła mi ogromną frajdę. Humoreska w wypowiedziach Jakuba oraz genialne tytuły rozdziałów wielokrotnie rozładowywały napięcie i rozluźniały gęstą atmosferę. Poziom humoru został tu idealnie zrównoważony. Książka z pewnością przypadnie do gustu osobom, które lubią klasyczne kryminały i chcą się czasem uśmiechnąć, ale nie przepadają za typowymi komediami kryminalnymi. Postacie są wyraziste i niezwykle ciekawe, a komisarz Laskowski idealnie obrazuje powiedzenie, że nie należy oceniać książki po okładce. Bardzo mi się podobało, szczerze polecam |
|
@ewaczyt
2026-09-21 11:12:28
Są historie, które od pierwszych stron budują napięcie, ale są też takie, które oprócz emocji zmuszają do zastanowienia się nad ludzką naturą. "Skarga"Jana B. Bełkowskiego zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Morderca, który wymierza sprawiedliwość na własnych zasadach, pozostawia po sobie nie tylko kolejne ofiary, ale również fragmenty kazań Piotra Skargi. Każda z zamordowanych osób skrywała tajemnice, a ich przeszłość pokazuje, że pozory uczciwości i szacunku często potrafią skrywać coś zupełnie innego. Najbardziej intrygujące w tej historii jest pytanie o granicę między sprawiedliwością a zemstą. Czy człowiek, który karze innych za ich grzechy, sam może uważać się za sprawiedliwego? A może za maską moralności kryje się coś znacznie bardziej mrocznego? Śledztwo prowadzone przez komisarza Jakuba Laskowskiego i podkomisarz Aleksandrę Bereszyn zapowiada się na trudną walkę z czasem, kolejnymi tropami i tajemnicami, których nie wszyscy chcą ujawnić. Podoba mi się motyw, w którym zbrodnie nie są przypadkowe, a przeszłość ofiar może okazać się kluczem do rozwiązania zagadki. "Skarga" to kryminał, który już samym pomysłem na fabułę zachęca do lektury. Mroczny klimat, seryjny morderca i pytania o ludzką chciwość, winę oraz karę sprawiają, że byłam ciekawa, dokąd autor poprowadzi tę historię. Czy można usprawiedliwić zbrodnię, jeśli jej celem ma być ukaranie ludzi, którzy uniknęli odpowiedzialności? I czy sprawiedliwość wymierzana przez jednostkę kiedykolwiek może być prawdziwą sprawiedliwością? Autor pokazał , że za każdą zbrodnią kryje się coś więcej, niż początkowo jesteśmy w stanie dostrzec. Ciekawe, czy Was też tak jak mnie "Skarga" zaskoczy rozwiązaniem. |
|
Madziula94
2026-09-20 00:25:42
🔥 „Bogaci. Bezkarni. Skorumpowani. Nadszedł czas rozliczeń.”
Są takie kryminały, które zaczynasz z myślą „przeczytam tylko kilka stron”, a chwilę później orientujesz się, że właśnie przepadł Ci wieczór. 😅 „Skarga” zdecydowanie była dla mnie jedną z takich książek! Punktem wyjścia jest makabryczne odkrycie – w kościelnej świątyni zostają znalezione zwłoki księdza. I nie jest to przypadkowa ofiara. Giną ludzie związani z władzą, pieniędzmi i wpływami, a każda kolejna zbrodnia wygląda jak element większego planu. Ktoś najwyraźniej postanowił wystawić rachunek tym, którzy do tej pory mogli czuć się bezkarni… Śledztwo prowadzą komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn, a im dalej zagłębiają się w sprawę, tym bardziej robi się niepokojąco. Kolejne tropy, tajemnice, następne ofiary… i przede wszystkim pytanie: kto będzie następny? Bardzo spodobał mi się klimat tej historii. Jest mrocznie, momentami brutalnie, ale przede wszystkim naprawdę wciągająco. Autor umiejętnie buduje napięcie i podsuwa czytelnikowi kolejne elementy układanki, nie odkrywając od razu wszystkich kart. 🩸🔎 Duży plus również za sam motyw zbrodni. Tutaj nie chodzi wyłącznie o pytanie „kto zabił?”, ale także „dlaczego właśnie tę osobę?”. Dzięki temu Skarga ma w sobie coś więcej niż klasyczne policyjne śledztwo – pojawia się temat winy, kary, bezkarności i granicy pomiędzy sprawiedliwością a zemstą. ➕ PLUSY: świetny, mroczny klimat; ciekawy pomysł na serię zbrodni; dobrze prowadzone śledztwo; napięcie rosnące wraz z kolejnymi wydarzeniami; krótkie momenty „jeszcze tylko jeden rozdział” kończące się oczywiście kilkoma kolejnymi. 😁 ➖ MINUSY: momentami chciałam, żeby niektóre wątki i postacie dostały trochę więcej przestrzeni; przy tak ciekawej intrydze kilka fragmentów mogłoby zostać jeszcze mocniej rozbudowanych. 📖 Podsumowując – „Skarga” bardzo mi się podobał. To mocny, niepokojący kryminał z interesującym motywem przewodnim, który potrafi utrzymać ciekawość do samego końca. Jeśli lubicie historie o zbrodniach, za którymi kryje się coś więcej niż przypadkowy wybór ofiary, zdecydowanie warto zwrócić na nią uwagę. ❤️🔥 💐 Bardzo dziękuję @wydawnictwo_pascal za przesłany egzemplarz oraz możliwość przeczytania i zrecenzowania książki. 📚❤️ |
|
Małgorzata Kulik
2026-09-19 19:18:52
Miło było mi zagłębić się w świat Skargi gdzie nie wszystko jest takie jakie mogłoby się wydawać.
Komisarz Laskowski może nie do końca jest zbyt ogarnięty ale zdecydowanie da się go polubić. Podkomisarz Bereszyn miała co z nim dobrego ale nie ma jak wspólna sprawa. Myślę że to nie będzie ostatnie spotkanie z autorem choć widzę że muszę nadrobić wcześniejsze tomy Ogólnie historia zrobiła na mnie dobre wrażenie a bohaterowie wspólnie się uzupełniając doskonale poprowadzili śledztwo mam nadzieję że jeszcze zobaczymy bohaterów w akcji Posawa na Dolny Śląsku gdzie od ponad roku grasuje seryjny morderca który ma na swoim koncie sześć ofiar. Kiedy kościelny znajduje zwłoki księdza a miejscowa policja sobie do Posawy przyjeżdżają z Komendy Głównej komisarz Janusz Laskowski zwany Laską, oraz podkomisarz Aleksandra Bereszyn. Policja ma powody podejrzewać, że mordercą kierują pobudki polityczne. Ofiarami mordercy padają wpływowi ludzie znany deweloper, rektor prywatnej uczelni, syn właściciela dużej firmy transportowej, były wójt sąsiedniej gminy, a nawet ksiądz. Wszystkich zamordowano w brutalny sposób, a przy każdym z ciał znaleziono kartkę z wydrukowanym kazaniem Piotra Skargi. Kiedy ginie jeden z policjantów odkrywają że ofiary nie były przypadkowe a każda z nich skrywała tajemnice. Kolejne tropy prowadzą do wydarzeń z przeszłości o których mieszkańcy Posawy zdecydowanie wolą milczeć. |
|
Małgorzata Kulik
2026-09-19 18:12:01
Miło było mi zagłębić się w świat Skargi gdzie nie wszystko jest takie jakie mogłoby się wydawać.
Komisarz Laskowski może nie do końca jest zbyt ogarnięty ale zdecydowanie da się go polubić. Podkomisarz Bereszyn miała co z nim dobrego ale nie ma jak wspólna sprawa. Myślę że to nie będzie ostatnie spotkanie z autorem choć widzę że muszę nadrobić wcześniejsze tomy Ogólnie historia zrobiła na mnie dobre wrażenie a bohaterowie wspólnie się uzupełniając doskonale poprowadzili śledztwo mam nadzieję że jeszcze zobaczymy bohaterów w akcji Posawa na Dolny Śląsku gdzie od ponad roku grasuje seryjny morderca który ma na swoim koncie sześć ofiar. Kiedy kościelny znajduje zwłoki księdza a miejscowa policja sobie do Posawy przyjeżdżają z Komendy Głównej komisarz Janusz Laskowski zwany Laską, oraz podkomisarz Aleksandra Bereszyn. Policja ma powody podejrzewać, że mordercą kierują pobudki polityczne. Ofiarami mordercy padają wpływowi ludzie znany deweloper, rektor prywatnej uczelni, syn właściciela dużej firmy transportowej, były wójt sąsiedniej gminy, a nawet ksiądz. Wszystkich zamordowano w brutalny sposób, a przy każdym z ciał znaleziono kartkę z wydrukowanym kazaniem Piotra Skargi. Kiedy ginie jeden z policjantów odkrywają że ofiary nie były przypadkowe a każda z nich skrywała tajemnice. Kolejne tropy prowadzą do wydarzeń z przeszłości o których mieszkańcy Posawy zdecydowanie wolą milczeć. |
|
Kochambolubie94
2026-09-19 16:11:02
🔥 „Bogaci. Bezkarni. Skorumpowani. Nadszedł czas rozliczeń.”
Są takie kryminały, które zaczynasz z myślą „przeczytam tylko kilka stron”, a chwilę później orientujesz się, że właśnie przepadł Ci wieczór. 😅 „Skarga” zdecydowanie była dla mnie jedną z takich książek! Punktem wyjścia jest makabryczne odkrycie – w kościelnej świątyni zostają znalezione zwłoki księdza. I nie jest to przypadkowa ofiara. Giną ludzie związani z władzą, pieniędzmi i wpływami, a każda kolejna zbrodnia wygląda jak element większego planu. Ktoś najwyraźniej postanowił wystawić rachunek tym, którzy do tej pory mogli czuć się bezkarni… Śledztwo prowadzą komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn, a im dalej zagłębiają się w sprawę, tym bardziej robi się niepokojąco. Kolejne tropy, tajemnice, następne ofiary… i przede wszystkim pytanie: kto będzie następny? Bardzo spodobał mi się klimat tej historii. Jest mrocznie, momentami brutalnie, ale przede wszystkim naprawdę wciągająco. Autor umiejętnie buduje napięcie i podsuwa czytelnikowi kolejne elementy układanki, nie odkrywając od razu wszystkich kart. 🩸🔎 Duży plus również za sam motyw zbrodni. Tutaj nie chodzi wyłącznie o pytanie „kto zabił?”, ale także „dlaczego właśnie tę osobę?”. Dzięki temu Skarga ma w sobie coś więcej niż klasyczne policyjne śledztwo – pojawia się temat winy, kary, bezkarności i granicy pomiędzy sprawiedliwością a zemstą. ➕ PLUSY: świetny, mroczny klimat; ciekawy pomysł na serię zbrodni; dobrze prowadzone śledztwo; napięcie rosnące wraz z kolejnymi wydarzeniami; krótkie momenty „jeszcze tylko jeden rozdział” kończące się oczywiście kilkoma kolejnymi. 😁 ➖ MINUSY: momentami chciałam, żeby niektóre wątki i postacie dostały trochę więcej przestrzeni; przy tak ciekawej intrydze kilka fragmentów mogłoby zostać jeszcze mocniej rozbudowanych. 📖 Podsumowując – „Skarga” bardzo mi się podobał. To mocny, niepokojący kryminał z interesującym motywem przewodnim, który potrafi utrzymać ciekawość do samego końca. Jeśli lubicie historie o zbrodniach, za którymi kryje się coś więcej niż przypadkowy wybór ofiary, zdecydowanie warto zwrócić na nią uwagę. ❤️🔥 |
|
Recenzja_oliwii
2026-09-19 00:55:47
Skarga - Jan B. Bełkowski
Dziękuję wydawnictwu Pascal, za możliwość przeczytania tej książki. Byłam bardzo ciekawa tej historii. Szczególnie po słowach: "Pierwsze wyroki już wykonano. Nie wszystkie grzechy ulegają przedawnieniu". Pokazano tutaj najwyższy rodzaj kary za różne grzechy. A za jakie? Tego dowiecie się czytając. W tej książce są nawiązania do poprzednich tomów, więc bez znajomości poprzednich (np. ja ich nie znam). Dzięki temu jest to naprawdę łatwe i szybkie do zrozumienia, czy też do połączenia faktów. Muszę przyznać, że nawet ciekawe połączenie powagi, humoru i ironii. Tu powoli odkrywasz kolejne fakty i łączysz je w całość. Autor przedstawił też to, jak gliniarze lubią sprzedawać blef, aby ktoś się przyznał. (To praktycznie zawsze działa) Mamy też podejście psychologiczne, filozoficzne oraz analityczne. Pokazują one wiele obliczy różnych ludzi. Autor daje nam też przykłady, jak łatwo jest iść prawnymi schematami. To, jak polityka, czy interesy nieruchomościowe dają mechanizm obsesji. Nie chodzi tu oczywiście o sukces, ale o tzw. "pogrzebane trupy". Nie można też tutaj zapomnieć o ciekawych elementach historycznych. To był interesujący element w tej układance. Najlepsze w tej książce jest to, jak niepozorny człowiek, okazuje się tym, którego szukali. Oczywiście co i jak, to tego już musicie dowiedzieć się sami. Komisarz Laskowski. To człowiek, który zadziwiał i zaskakiwał. Niby taki, co robi wszystko od niechcenia, a jednak wiele potrafi. Podkomisarz Bereszyk. Kobieta, która była policyjną partnerką komisarza. Jest ona typem romantyczki i osoby, która nie lubi być sama. Nie kojarzyłam o co chodzi z tymi kazaniami sejmowymi. (W internecie: „Kazania sejmowe” Piotra Skargi to wydany w 1597 roku zbiór patriotyczno-publicystyczny, w którym autor diagnozuje grzechy i wady Rzeczypospolitej Obojga Narodów, przepowiadając jej upadek. ) To akurat temat nie dla mnie. Mimo tego, to ciekawostka, która pokazuje, że nie do końca świat się zmienia. A już w ogóle, ludzie jeśli chodzi o niektóre kwestie. Czy polecam? Tak, to historia, która pokazuje jak łatwo jest czuć nienawiść. Moja ocena 9/10 Cytaty z książki: "- Nie wiesz, że palenie skraca życie? - Bycie księdzem też skraca - zauważył przytomnie Borycki i skinął głową w stronę wnętrza świątyni. Podkomisarz coś niezrozumiale wymamrotał i minął go w drzwiach. - Dobra, później zapalę - bąknął niezadowolony Borycki. Wiedział, że z Więckiem, zwłaszcza obudzonym w środku nocy, nie ma żartów. Zamknął drzwi i podążył za podkomisarzem." "Historia mnie osądzi, a że zwycięzców się nie sądzi, wychodzi na to, nikt nie osądzi i jestem niewinny zarzucanych czynów." "- Wierzyć mi się nie chce, że nawet pobieżnie nie zerknąłeś na materiały. To były raptem trzy strony podsumowania. I to dużą czcionką. - Długo to jeszcze będziesz przeżywać? - odburknął zdziwiony jej zdziwieniem. - Za to teraz chłonę wszystko jak gąbka. Zamilkła na chwilę, próbując uspokoić skołatane nerwy. Praca z Laskowskim wymagała od niej wiele wewnętrznej dyscypliny." "A mniejszy grzech jest człowieka zabić, rzekł jeden filozof, niźli na stawieniu prawa pobłądzić, bo ono złe prawo długo będzie i ciała, i dusze ludzkie zabijało. P. Skarga, dz. cyt., s. 60." "W tym mieście prawda jest luksusem, na który stać tylko zmarłych." "Do Laskowskiego podeszła kelnerka. Włosy miała spięte w ciasny kok, a oczy w kolorze stalowego nieba. Oczy, które widziały więcej, niż chciałyby pamiętać, pomyślał Laskowski, po czym odegnał tę myśl. Przestań myśleć jak autor tandetnych kryminałów, zganił sam siebie. A dziewczyna ma po prostu oczy jasnoniebieskie." "DWIE RZECZY MA W SOBIE KAŻDE PRAWO: DROGĘ, KTÓRĄ IŚĆ, JAKO ŚWIECA W CIEMNOŚCI UKAZUJE, A KARANIM, ABY Z NIEJ NIE USTĘPOWAŁ, GROZI. P. Skarga, Kazania sejmowe, dz. cyt., s. 55." "- Ile razy ci mówiłem, że kłamstwo jest podstawą dotarcia do prawdy? - Nigdy mi tego nie mówiłeś. - Może i tak, ale brzmi to bardzo dobrze, więc nie psuj mi momentu chwały." |
|
Jo.zaczytanka
2026-09-18 10:24:43
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Jana B. Bełkowskiego. Już wiem, że nie ostatnie.
Dzięki Wydawnictwu Pascal dane mi było być świadkiem śledztwa w dolnośląskiej Posawie. Od roku w tej miejscowości zostają mordowani przedstawiciele elity miasta. Sprawca na swoje ofiary wybiera tych, którzy "mają coś za uszami". Przy zwłokach pozostawia fragmenty "Kazań Sejmowych" Piotra Skargi. Ten reformator zasłynął ze swoich wystąpień, w których krytykował szlachtę oraz głosił konieczność przestrzegania cnót obywatelskich. Do dzisiaj każda osoba z minimum średnim wykształceniem spotyka się z jego teoriami. Do dziś fragmenty Kazań są lekturą szkolną. Jeśli po nie sięgniecie i chwilę chociaż porównacie z tym co nas otacza, to łatwo zauważycie, że kilka wieków minęło, a one wciąż aktualne... Tym bardziej pomysł użycia właśnie tych kazań w książce "Skarga" uważam za genialny. Do wspomnianego śledztwa posawskiej policji dołączają przedstawiciele Komendy Głównej z Warszawy. I to nie byle jaka dwójka! To właśnie ta para jest dla mnie najmocniejszym punktem całej powieści. Ich dialogi, interakcje są nie do podrobienia i mnie kupiły w całości. Reszty nie trzeba. Trudno mi wymienić jakąś zaletę Komisarza Laskowskiego, ale właśnie taki jest idealny. Z radością odkryłam, że ten duet można spotkać w innej powieści Autora! Nie odmówię sobie tej przyjemności, do czego zachęcam i Was! |
|
Jo.zaczytanka
2026-09-18 10:23:18
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Jana B. Bełkowskiego. Już wiem, że nie ostatnie.
Dzięki Wydawnictwu Pascal dane mi było być świadkiem śledztwa w dolnośląskiej Posawie. Od roku w tej miejscowości zostają mordowani przedstawiciele elity miasta. Sprawca na swoje ofiary wybiera tych, którzy "mają coś za uszami". Przy zwłokach pozostawia fragmenty "Kazań Sejmowych" Piotra Skargi. Ten reformator zasłynął ze swoich wystąpień, w których krytykował szlachtę oraz głosił konieczność przestrzegania cnót obywatelskich. Do dzisiaj każda osoba z minimum średnim wykształceniem spotyka się z jego teoriami. Do dziś fragmenty Kazań są lekturą szkolną. Jeśli po nie sięgniecie i chwilę chociaż porównacie z tym co nas otacza, to łatwo zauważycie, że kilka wieków minęło, a one wciąż aktualne... Tym bardziej pomysł użycia właśnie tych kazań w książce "Skarga" uważam za genialny. Do wspomnianego śledztwa posawskiej policji dołączają przedstawiciele Komendy Głównej z Warszawy. I to nie byle jaka dwójka! To właśnie ta para jest dla mnie najmocniejszym punktem całej powieści. Ich dialogi, interakcje są nie do podrobienia i mnie kupiły w całości. Reszty nie trzeba. Trudno mi wymienić jakąś zaletę Komisarza Laskowskiego, ale właśnie taki jest idealny. Z radością odkryłam, że ten duet można spotkać w innej powieści Autora! Nie odmówię sobie tej przyjemności, do czego zachęcam i Was! |
|
diablicaczyta
2026-09-17 21:38:17
Posawa na Dolnym Śląsku, od roku miejscowi policjanci próbują złapać zabójcę . Ofiar jest sześć, pierwsza to lektor uczelni, następne ofiary przedstawiciel budowlany, wójt gminy Kąślice, syn właściciela firmy transportowej, właściciel kilku restauracji i kawiarni w Posawie i okolicach, ostatnią ofiarą jest ksiądz.
Przy każdej z ofiar morderca zostawia młotek i list z fragmentem kazań Piotra Skargi kaznodziei z XVI wieku. Media nazwały go Skarga. Jaki ma motyw polityczny, może osobisty. Miejscowa policja dostaje wsparcie z Komendy Głównej komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn. W trakcie śledztwa łącza pewne fakty, dochodzą do wniosku że nie były to ofiary przypadkowe. Wychodzą na jaw też wydarzenia, o których najlepiej nie mówić. Morderca nie zwalnia i są kolejne ofiary. Kim jest morderca, w tym mieście są układy i układziki, tak już jest w małych miasteczkach, gdzie każdy każdego zna. Zbieranie informacji przez miejscowego dziennikarza i podinspektora miejscowej policji Kubickiego od wielu lat czy przydadzą się? Co mają wspólnego ze zbrodniami wykłady o Piotrze Skarga z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Poszukiwania i śledztwo trwa, czy dwójce z Komendy głównej uda się rozwiązać śledztwo, bo sprawca jest na wyciągnięcie ręki. Skarga ma ciekawą fabułę, wytypowany przeze mnie morderca okazał się nim. Posawa miało swoje tajemnice, układy. Jak to mówią wszystko zostaje między nami. Laskowski i Bereszyn idą swoim tropem i nie zwalniają. Ciężki dowcip i walenie prosto z mostu to Laskowski, tylko on potrafi tak wymyślać i zakręcić że nie mamy więcej pytań. Mieszkańcy Posawy ich grzechy i grzeszki. Morderca jego motywy kara za grzechy, okradanie swoich ofiar, a może przyjemność w okrutnym zabijaniu... Polecam 😈 |
|
buklowerka
2026-09-13 13:16:59
Lubię być tak zaskakiwana. Mroczna okładka, ponure morderstwa, w tym wspomniane w opisie zabójstwo księdza, a w środku… Dwójka funkcjonariuszy z Komendy Głównej oddelegowana do fikcyjnej Posawy celem wspomożenia lokalnych policjantów. Pierwszych czternaście stron – ok, szału nie ma, czytajmy…
I wtedy do akcji wkracza on… nie od razu niebo jaśnieje, ale prawie. Laska… przytyty, dwukrotnie rozwiedziony komisarz, którego głowę zaprząta głównie jedzenie i on sam. Znamy ten typ, i choć wywołuje coś na kształt ciężkiego westchnienia i myśli, że nie chciałoby się z kimś takim pracować, to jednak im dalej w książkę, tym trudniej nie rechotać i nie żywić do niego sympatii. Niby to niedojda z masą grzeszków na sumieniu oraz brakiem taktu, ale jednak sprzyja mu szczęście i potrafi łączyć ze sobą kropki. Towarzyszy mu energiczna pani podkomisarz Bereszyn, której zdecydowanie nie można zarzucić lenistwa. Niebanalny duet zanurza się w plątaninie lokalnych układów i układzików, próbując powstrzymać mordercę, który ma na sumieniu coraz więcej ofiar… Dawno się tyle nie naśmiałam przy kryminale. Sprawnie poprowadzona intryga, trochę mylenia tropów, a nawet wątki romantyczne… Czytało mi się to świetnie i będę gorąco polecać wszystkim, którzy lubią, gdy narastające w książce napięcie rozładowuje spora dawka humoru. Mam do nadrobienia dwa poprzednie tomy serii, no i oczywiście będę niecierpliwie czekać na dalsze przygody policyjnego duetu z Warszawy, bo coś mi mówi, że może być tylko ciekawiej. Za książkę dziękuję Wydawnictwu. |







