Bogaci. Bezkarni. Skorumpowani.
Nadszedł czas rozliczeń.
W świątyni kościelny znajduje zwłoki księdza. To szósta ofiara mordercy, który od roku terroryzuje dolnośląską Posawę. Giną wpływowi ludzie – znany deweloper, rektor uczelni, wysoko postawiony polityk. Przy każdym ciele sprawca zostawia fragment kazań Piotra Skargi – XVI-wiecznego kaznodziei piętnującego grzech, chciwość i moralny upadek elit.
Miejscowa policja bezskutecznie próbuje schwytać zabójcę. Gdy śledztwo grzęźnie w martwym punkcie, do akcji wkraczają policjanci z Komendy Głównej – komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn. Szybko odkrywają, że ofiary nie były przypadkowe. Każda z nich skrywała tajemnice, a kolejne tropy prowadzą do wydarzeń, o których najważniejsi mieszkańcy wolą milczeć.
Jak Skarga – tak go nazwały media – wybiera swoje ofiary?
Kto będzie następny?
Czy policjanci zdołają go powstrzymać, zanim zabije ponownie?
|
@ewaczyt
2026-09-21 11:12:28
Są historie, które od pierwszych stron budują napięcie, ale są też takie, które oprócz emocji zmuszają do zastanowienia się nad ludzką naturą. "Skarga"Jana B. Bełkowskiego zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Morderca, który wymierza sprawiedliwość na własnych zasadach, pozostawia po sobie nie tylko kolejne ofiary, ale również fragmenty kazań Piotra Skargi. Każda z zamordowanych osób skrywała tajemnice, a ich przeszłość pokazuje, że pozory uczciwości i szacunku często potrafią skrywać coś zupełnie innego. Najbardziej intrygujące w tej historii jest pytanie o granicę między sprawiedliwością a zemstą. Czy człowiek, który karze innych za ich grzechy, sam może uważać się za sprawiedliwego? A może za maską moralności kryje się coś znacznie bardziej mrocznego? Śledztwo prowadzone przez komisarza Jakuba Laskowskiego i podkomisarz Aleksandrę Bereszyn zapowiada się na trudną walkę z czasem, kolejnymi tropami i tajemnicami, których nie wszyscy chcą ujawnić. Podoba mi się motyw, w którym zbrodnie nie są przypadkowe, a przeszłość ofiar może okazać się kluczem do rozwiązania zagadki. "Skarga" to kryminał, który już samym pomysłem na fabułę zachęca do lektury. Mroczny klimat, seryjny morderca i pytania o ludzką chciwość, winę oraz karę sprawiają, że byłam ciekawa, dokąd autor poprowadzi tę historię. Czy można usprawiedliwić zbrodnię, jeśli jej celem ma być ukaranie ludzi, którzy uniknęli odpowiedzialności? I czy sprawiedliwość wymierzana przez jednostkę kiedykolwiek może być prawdziwą sprawiedliwością? Autor pokazał , że za każdą zbrodnią kryje się coś więcej, niż początkowo jesteśmy w stanie dostrzec. Ciekawe, czy Was też tak jak mnie "Skarga" zaskoczy rozwiązaniem. |
|
Madziula94
2026-09-20 00:25:42
🔥 „Bogaci. Bezkarni. Skorumpowani. Nadszedł czas rozliczeń.”
Są takie kryminały, które zaczynasz z myślą „przeczytam tylko kilka stron”, a chwilę później orientujesz się, że właśnie przepadł Ci wieczór. 😅 „Skarga” zdecydowanie była dla mnie jedną z takich książek! Punktem wyjścia jest makabryczne odkrycie – w kościelnej świątyni zostają znalezione zwłoki księdza. I nie jest to przypadkowa ofiara. Giną ludzie związani z władzą, pieniędzmi i wpływami, a każda kolejna zbrodnia wygląda jak element większego planu. Ktoś najwyraźniej postanowił wystawić rachunek tym, którzy do tej pory mogli czuć się bezkarni… Śledztwo prowadzą komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn, a im dalej zagłębiają się w sprawę, tym bardziej robi się niepokojąco. Kolejne tropy, tajemnice, następne ofiary… i przede wszystkim pytanie: kto będzie następny? Bardzo spodobał mi się klimat tej historii. Jest mrocznie, momentami brutalnie, ale przede wszystkim naprawdę wciągająco. Autor umiejętnie buduje napięcie i podsuwa czytelnikowi kolejne elementy układanki, nie odkrywając od razu wszystkich kart. 🩸🔎 Duży plus również za sam motyw zbrodni. Tutaj nie chodzi wyłącznie o pytanie „kto zabił?”, ale także „dlaczego właśnie tę osobę?”. Dzięki temu Skarga ma w sobie coś więcej niż klasyczne policyjne śledztwo – pojawia się temat winy, kary, bezkarności i granicy pomiędzy sprawiedliwością a zemstą. ➕ PLUSY: świetny, mroczny klimat; ciekawy pomysł na serię zbrodni; dobrze prowadzone śledztwo; napięcie rosnące wraz z kolejnymi wydarzeniami; krótkie momenty „jeszcze tylko jeden rozdział” kończące się oczywiście kilkoma kolejnymi. 😁 ➖ MINUSY: momentami chciałam, żeby niektóre wątki i postacie dostały trochę więcej przestrzeni; przy tak ciekawej intrydze kilka fragmentów mogłoby zostać jeszcze mocniej rozbudowanych. 📖 Podsumowując – „Skarga” bardzo mi się podobał. To mocny, niepokojący kryminał z interesującym motywem przewodnim, który potrafi utrzymać ciekawość do samego końca. Jeśli lubicie historie o zbrodniach, za którymi kryje się coś więcej niż przypadkowy wybór ofiary, zdecydowanie warto zwrócić na nią uwagę. ❤️🔥 💐 Bardzo dziękuję @wydawnictwo_pascal za przesłany egzemplarz oraz możliwość przeczytania i zrecenzowania książki. 📚❤️ |
|
Małgorzata Kulik
2026-09-19 19:18:52
Miło było mi zagłębić się w świat Skargi gdzie nie wszystko jest takie jakie mogłoby się wydawać.
Komisarz Laskowski może nie do końca jest zbyt ogarnięty ale zdecydowanie da się go polubić. Podkomisarz Bereszyn miała co z nim dobrego ale nie ma jak wspólna sprawa. Myślę że to nie będzie ostatnie spotkanie z autorem choć widzę że muszę nadrobić wcześniejsze tomy Ogólnie historia zrobiła na mnie dobre wrażenie a bohaterowie wspólnie się uzupełniając doskonale poprowadzili śledztwo mam nadzieję że jeszcze zobaczymy bohaterów w akcji Posawa na Dolny Śląsku gdzie od ponad roku grasuje seryjny morderca który ma na swoim koncie sześć ofiar. Kiedy kościelny znajduje zwłoki księdza a miejscowa policja sobie do Posawy przyjeżdżają z Komendy Głównej komisarz Janusz Laskowski zwany Laską, oraz podkomisarz Aleksandra Bereszyn. Policja ma powody podejrzewać, że mordercą kierują pobudki polityczne. Ofiarami mordercy padają wpływowi ludzie znany deweloper, rektor prywatnej uczelni, syn właściciela dużej firmy transportowej, były wójt sąsiedniej gminy, a nawet ksiądz. Wszystkich zamordowano w brutalny sposób, a przy każdym z ciał znaleziono kartkę z wydrukowanym kazaniem Piotra Skargi. Kiedy ginie jeden z policjantów odkrywają że ofiary nie były przypadkowe a każda z nich skrywała tajemnice. Kolejne tropy prowadzą do wydarzeń z przeszłości o których mieszkańcy Posawy zdecydowanie wolą milczeć. |
|
diablicaczyta
2026-09-17 21:38:17
Posawa na Dolnym Śląsku, od roku miejscowi policjanci próbują złapać zabójcę . Ofiar jest sześć, pierwsza to lektor uczelni, następne ofiary przedstawiciel budowlany, wójt gminy Kąślice, syn właściciela firmy transportowej, właściciel kilku restauracji i kawiarni w Posawie i okolicach, ostatnią ofiarą jest ksiądz.
Przy każdej z ofiar morderca zostawia młotek i list z fragmentem kazań Piotra Skargi kaznodziei z XVI wieku. Media nazwały go Skarga. Jaki ma motyw polityczny, może osobisty. Miejscowa policja dostaje wsparcie z Komendy Głównej komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn. W trakcie śledztwa łącza pewne fakty, dochodzą do wniosku że nie były to ofiary przypadkowe. Wychodzą na jaw też wydarzenia, o których najlepiej nie mówić. Morderca nie zwalnia i są kolejne ofiary. Kim jest morderca, w tym mieście są układy i układziki, tak już jest w małych miasteczkach, gdzie każdy każdego zna. Zbieranie informacji przez miejscowego dziennikarza i podinspektora miejscowej policji Kubickiego od wielu lat czy przydadzą się? Co mają wspólnego ze zbrodniami wykłady o Piotrze Skarga z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Poszukiwania i śledztwo trwa, czy dwójce z Komendy głównej uda się rozwiązać śledztwo, bo sprawca jest na wyciągnięcie ręki. Skarga ma ciekawą fabułę, wytypowany przeze mnie morderca okazał się nim. Posawa miało swoje tajemnice, układy. Jak to mówią wszystko zostaje między nami. Laskowski i Bereszyn idą swoim tropem i nie zwalniają. Ciężki dowcip i walenie prosto z mostu to Laskowski, tylko on potrafi tak wymyślać i zakręcić że nie mamy więcej pytań. Mieszkańcy Posawy ich grzechy i grzeszki. Morderca jego motywy kara za grzechy, okradanie swoich ofiar, a może przyjemność w okrutnym zabijaniu... Polecam 😈 |
|
buklowerka
2026-09-13 13:16:59
Lubię być tak zaskakiwana. Mroczna okładka, ponure morderstwa, w tym wspomniane w opisie zabójstwo księdza, a w środku… Dwójka funkcjonariuszy z Komendy Głównej oddelegowana do fikcyjnej Posawy celem wspomożenia lokalnych policjantów. Pierwszych czternaście stron – ok, szału nie ma, czytajmy…
I wtedy do akcji wkracza on… nie od razu niebo jaśnieje, ale prawie. Laska… przytyty, dwukrotnie rozwiedziony komisarz, którego głowę zaprząta głównie jedzenie i on sam. Znamy ten typ, i choć wywołuje coś na kształt ciężkiego westchnienia i myśli, że nie chciałoby się z kimś takim pracować, to jednak im dalej w książkę, tym trudniej nie rechotać i nie żywić do niego sympatii. Niby to niedojda z masą grzeszków na sumieniu oraz brakiem taktu, ale jednak sprzyja mu szczęście i potrafi łączyć ze sobą kropki. Towarzyszy mu energiczna pani podkomisarz Bereszyn, której zdecydowanie nie można zarzucić lenistwa. Niebanalny duet zanurza się w plątaninie lokalnych układów i układzików, próbując powstrzymać mordercę, który ma na sumieniu coraz więcej ofiar… Dawno się tyle nie naśmiałam przy kryminale. Sprawnie poprowadzona intryga, trochę mylenia tropów, a nawet wątki romantyczne… Czytało mi się to świetnie i będę gorąco polecać wszystkim, którzy lubią, gdy narastające w książce napięcie rozładowuje spora dawka humoru. Mam do nadrobienia dwa poprzednie tomy serii, no i oczywiście będę niecierpliwie czekać na dalsze przygody policyjnego duetu z Warszawy, bo coś mi mówi, że może być tylko ciekawiej. Za książkę dziękuję Wydawnictwu. |







