Cześć! To my: Pola i Franek. Razem z rodzicami zwiedzamy świat. Uwielbiamy poznawać nowe kraje i sposoby podróżowania.
Wybierzemy się samolotem do Tajlandii. W Bangkoku spotkamy warany przypominające prawdziwe smoki oraz słonie lubiące taplać się w błocie. Przejedziemy się tuk-tukiem i podniebnym pociągiem, który mknie wysoko nad miastem. Spróbujemy lokalnych przysmaków, takich jak pad thai, tom yum i mango sticky rice, oraz sprawdzimy, jak smakuje cuchnący owoc durian.
Na wyspie Phuket popływamy w ciepłym morzu i odpoczniemy na plaży. Odwiedzimy magiczną zatokę Phang Nga. A na Koh Phi Phi poczujemy się jak odkrywcy i zobaczymy słynną Maya Bay – miejsce tak bajkowe, że pokazano je nawet w filmie.
Książka dla małych podróżników i ich rodziców. Dzięki niej dzieci będą chętniej odkrywały świat, a podróże staną się jeszcze ciekawsze!
Paulina Walczak-Matla
Podróżniczka, wielbicielka wypraw kamperem, autorka książek podróżniczych o Japonii i Turcji, mama trójki dzieci. Blog oraz profil @rodzinawswiat to jej internetowy kącik o podróżach z dziećmi.
|
m_bookish_
2026-01-06 20:00:18
„Tajlandia. Pola i Franek odkrywają świat” to ciepła, edukacyjna książka dla dzieci, która w przystępny i angażujący sposób wprowadza młodych czytelników w kulturę oraz codzienność jednego z najbardziej fascynujących krajów Azji. Autorka, Paulina Walczak-Matla, zabiera nas w podróż razem z dwójką sympatycznych bohaterów (i ich rodziców) – Polą i Frankiem – którzy uczą się świata przez ciekawość, pytania i doświadczenia.
Największą siłą książki jest umiejętne połączenie wartości edukacyjnych z lekką narracją. Dzieci poznają Tajlandię nie poprzez suche fakty, lecz przez historie, obserwacje i przygody bohaterów. Dowiadują się m.in. o lokalnych zwyczajach, kuchni, przyrodzie i różnicach kulturowych, co sprzyja budowaniu otwartości i tolerancji już od najmłodszych lat. Myślę, że nic dzieci bardziej nie zachęca niż inne ciekawe dzieci, dlatego narracja tej książki będzie dla nich tak przystępna. Język książki jest prosty, przyjazny i dostosowany do dziecięcego odbiorcy, dzięki czemu lektura nie męczy, a wręcz zachęca do dalszego odkrywania świata. Ważnym elementem są również ilustracje, które wspierają wyobraźnię i pomagają lepiej zrozumieć opisywane miejsca. „Tajlandia. Pola i Franek odkrywają świat” to doskonała propozycja dla dzieci ciekawych świata oraz dla rodziców szukających mądrych, wartościowych książek. Myślę, że taka książka może być też zachętą do podróży dla tych oporniejszych oraz świetnym pomysłem do zaczęcia rozmów o różnorodności świata. Na przykładzie moich siostrzenic powiem, że lektura je bardzo zaintrygowała i aktualnie jestem w trakcie czytania z nimi. Ja przeczytałem całość i mimo nie dużej obojętności jest to bardzo ciekawa pozycja. |
|
PsychologRysuje
2026-01-02 20:15:06
„Pola i Franek odkrywają świat. Tajlandia, czyli kraj, w którym tuk-tuki pędzą szybciej niż wiatr" - druga część podróżniczej serii, autorka kolejny raz udowadnia, że jej książka zasługuje na naszą uwagę!
Co znajdziemy w srodku? Rodzeństwo wraz z rodzicami zabierają nas na egzotyczną wyprawę do Tajlandii! Na sam początek przenosimy się do tętniącego życiem Bangkoku, pełnego tuk-tuków, street foodów i innych wspaniałych atrakcji. Wspólnie podziwiamy świątynię Leżącego Buddy i świątynię Świtu, próbujemy lokalnych smaków na straganach, mierzymy się z durianem, czyli owocem, o którego zapachu krążą interesujące ciekawostki Wyruszamy też na rajskie wyspy Phuket i Koh Phi Phi, gdzie możemy zaznać relaksu w ciepłym morzu, podbudować zamki na piaszczystych plażach i rozkoszować się widokami. Wspólnie odwiedzamy też sanktuarium słoni, targowiska, poznajemy różnice pomiędzy "ostrym" po europejsku a tajsku Dla mnie to książka, która inspiruje, oswaja podróże, rozbudza ciekawość świata i zachęca do rozmowy o kulturze, zwyczajach oraz codziennym życiu w odległym kraju. Do tego wszystko pisane z humorem i dziecięcym spojrzeniem. Ilustracje w tej części również dodają uroku są serdeczne, kolorowe i przyjazne najmłodszym czytelnikom. Choć ja osobiście wyczuwam lekką tęsknotę za całostronnicowymi ilustracjami z części o Japoniiw tej odsłonie jest trochę więcej tekstu. Seria "Pola i Franek odkrywają świat" to dla mnie taka mała motywacja. Pokazuje, że podróżowanie i poznawanie swiata można rozpocząć już przy czytaniu, aby następnie zaplanować kierunek podróży. Historie oswajają nas z różnymi zdarzeniami. I bardzo się cieszę, że autorka otwiera nam kolejne miejsca do odkrycia; nie mogę się doczekać, gdzie wybiorą się następnie...Włochy, Tunezja? |
|
poczytamyzmaluchami
2025-12-31 13:46:53
Razem z sympatycznym rodzeństwem, bohaterami książki „Tajlandia, czyli kraj, w którym tuk-tuki pędzą szybciej niż wiatr”, odwiedzamy najciekawsze zakątki Bangkoku – stolicy Tajlandii. Spotkamy warany, zajrzymy do ośrodka opieki nad słoniami, zobaczymy Świątynię Świtu oraz imponującą rzeźbę Leżącego Buddy. Poznamy także tajską kuchnię, której pikantność potrafi porządnie rozgrzać. Nie zabraknie emocjonującej przejażdżki tuk-tukiem, wizyty na pływającym targu ani chwili relaksu na rajskiej wyspie Phuket.
Książka w przystępny sposób przybliża młodym czytelnikom zupełnie inną kulturę i pozwala odkryć interesujące miejsca Azji Południowo-Wschodniej. Może też stać się impulsem do dalszego zgłębiania wiedzy o tym niezwykłym regionie świata. Na szczególną uwagę zasługuje realizm opowieści – dziecięcy bohaterowie nie tylko zachwycają się nowym miejscem, lecz także odczuwają zmęczenie czy potrzebę spędzenia czasu inaczej, niż zaplanowali dorośli. Mama, która chce zmieścić zbyt wiele atrakcji w jednym dniu, szybko uświadamia sobie, że plan trzeba zmienić. Historia nie przytłacza nadmiarem faktów. Jest lekka, momentami zabawna, często bardzo ciekawa, a do tego pięknie zilustrowana. Mocno polecam tę lekturę – to wspaniała okazja, by poznawać świat, nie ruszając się z domowego zacisza. Już poraź kolejny autorka profilu Rodzina w świat oraz serii Pola i Franek odkrywają świat rozbudza zamiłowanie do podróży wśród młodych czytelników. |
|
@mama.zmilosci
2025-12-30 20:27:22
Razem z Polą i Frankiem trafiamy do Tajlandii.
„Tajlandia, czyli kraj, w którym tuk-tuki pędzą szybciej niż wiatr” to książka z serii Pola i Franek odkrywają świat. Bohaterowie wraz z rodzicami zwiedzają Bangkok, spotykają warany i słonie, pędzą tuk-tukami, próbują lokalnych przysmaków i odpoczywają na rajskich wysepkach oraz w malowniczych zatokach. Pola i Franek są tu pokazani bardzo naturalnie, jak prawdziwe dzieci, które bywają zmęczone czy marudne, ale jednocześnie ciekawe świata. Język książki jest prosty i łagodny, idealny do nauki samodzielnego czytania, ale też do wspólnego, rodzinnego czytania. To również świetny punkt wyjścia do rozmów z dziećmi o podróżach, innych kulturach i odmiennych zwyczajach. To wartościowa lektura, która w przyjemny sposób przybliża dzieciom inne kraje i kultury oraz rozbudza ciekawość świata. |
|
Mtsukibook
2025-12-29 06:46:56
Świetna książeczka, gdzie dzieci mogą poznać różne ciekawostki z Tajlandii ????????. Sama jestem nią zachwycona i dobrze się bawiłam czytając tą książeczkę ☺️.
Nie miałam pojęcia, że np. tajlandczycy mają aż 17 różnych uśmiechów na różne okazje ????. Podoba mi się też to, że te ciekawostki to nie po prostu "suche" fakty. One wynikają z rozmów z dziećmi i ich rodzicami. Już się nie mogę doczekać, aż chłopcy będą na tyle duzi, żeby i im czytać tą książeczkę ????. |
|
Poprzeczytaniuksiazki
2025-12-28 20:12:08
"Pola i Franek odkrywają świat. Tajlandia,czyli kraj w którym tuk-tuki pędzą szybciej niż wiatr." @rodzinawswiat @wydawnictwo_pascal
Po raz kolejny rodzinnie mieliśmy okazję z Polą, Frankiem i ich rodzicami odkryć świat. Tym razem cel ich podróży to Tajlandia. Muszę przyznać,że ta opinia może być łudząco podobna do poprzedniej o książce jaką mieliśmy okazję czytać a mianowicie "Pola i Franek odkrywają świat. Japonia,czyli kraj w którym jelonki chodzą po ulicach". Moje dzieci i ja jesteśmy po raz kolejny zachwyceni lekturą, dosłownie bez wychodzenia z domu mamy okazję poznać choć odrobinę Tajlandię. Nie jest to kopia poprzedniej części, a kolejna wyprawa która moim zdaniem jest jeszcze bardziej doskonała i zawiera więcej ciekawostek. Świetnie wytłumaczona kwestia co to przesiadka i jak się odbywa to zdecydowanie świetny początek książki który już wiele nas i nasze dzieci uczy. Zmiana klimatu, opisy pomników z czego są itp. Mamy okazję poznać owoce takie które nie każdy zna lub kosztował i nie zawsze muszą być kuszące jakby się wydawało ???? Dodatkowo moje dzieci zainteresowała kwestia ostrości potraw i teraz już nawet przy wyborze sosu, ketchupu itp pytają czy poziom ostrości jest w skali europejskiej ???? Zdecydowanie polecamy książkę na rodzinne spędzanie czasu, lektura równie dobrze sprawdzi się np. w pociągu czy aucie jak czeka nas dłuższa podróż z dziećmi, albo i bez dzieci ???? Opowieść Rodziny Poli i Franka to zdecydowanie po prostu dobre opowiadanie, ale i przewodnik po Tajlandii ???? My czekamy na więcej, a Was jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać przygód Poli i Franka z Rodzicami to zdecydowanie zachęcamy do wybrania się z nimi w podróż do Tajlandii jak i do Japonii ???? |
|
Szept_slow Małgorzata
2025-12-27 16:24:12
Są książki, które nie uczą świata.
One go otwierają. „Pola i Franek odkrywają świat. Tajlandia” to opowieść, która nie biegnie ona płynie. Jak tuk-tuk sunący przez zatłoczone ulice, w rytmie dziecięcej ciekawości. Tu wszystko jest pierwsze: pierwsze zdziwienie, pierwszy zachwyt, pierwsze „mamo, a dlaczego…”. Tajlandia nie jest tu egzotyczną pocztówką. Jest zapachem jedzenia unoszącym się w powietrzu, hałasem miasta, kolorem, który zostaje pod powiekami jeszcze długo po zamknięciu książki. Pola i Franek nie tłumaczą świata oni go doświadczają. A dziecko czytające razem z nimi uczy się, że różnorodność nie jest czymś obcym. Jest czymś pięknym. Naturalnym. Ciekawym. To książka, którą czyta się blisko. Na kolanach. Z pauzami na pytania. Z przestrzenią na rozmowę. Cicha lekcja uważności. Pierwszy krok w stronę świata, który jest większy, niż nam się wydaje. I bardzo dobrze, że zaczyna się od ciekawości. |
|
Bajecznik - Emanuela Łakomska
2025-12-23 13:37:23
Tajlandia, czyli kraj, w którym tuk-tuki pędzą szybciej niż wiatr to barwna i przystępna książka podróżnicza skierowana do młodszych czytelników. Autorka zabiera nas w rodzinną podróż do Tajlandii, podczas której wraz z Polą, Frankiem i ich rodzicami odwiedzamy tętniący życiem Bangkok oraz wyspy Phuket i Koh Phi Phi, poznając lokalne zwyczaje, zwierzęta i smaki kuchni azjatyckiej.
Paulina Walczak-Matla przedstawia egzotyczny kraj w sposób lekki, zrozumiały i atrakcyjny dla dzieci. Książka łączy elementy przygodowe z edukacyjnymi, zachęcając młodych czytelników do poznawania innych kultur i świata poza własnym podwórkiem. Narracja jest płynna i wzbogacona ciekawostkami, dzięki czemu lektura sprawia przyjemność również dorosłym. Kolorowe ilustracje dobrze uzupełniają treść, choć miejscami mogłyby być bardziej rozbudowane. Podobnie niektóre wątki – chętnie przeczytałoby się ich więcej. To wartościowa propozycja dla dzieci ciekawych świata oraz rodzin, które chcą wspólnie odkrywać nowe miejsca poprzez literaturę. Zdecydowanie warta zakupu – zarówno jako książka do wspólnego czytania, jak i pomysł na prezent. |
|
@ewaczyta
2025-12-22 21:20:28
???? "Pola i Franek odkrywają świat. Tajlandia" to książka, która od pierwszych stron przeniosła nas w sam środek egzotycznej przygody.
Czytając ją z wnuczką, miałam wrażenie, że naprawdę wsiadamy do samolotu, a potem pędzimy tuk-tukiem przez Bangkok. Są warany jak smoki, słonie taplające się w błocie, podniebny pociąg, rajskie plaże i miejsca, które dzieci znają z filmów. Wszystko podane w bardzo przystępny, lekki sposób. Bez nudy, za to z ogromną dawką ciekawostek. Bardzo podoba mi się to, że książka rozbudza ciekawość świata, a jednocześnie oswaja podróże z dziećmi. Nie jest to suchy przewodnik, tylko prawdziwa opowieść widziana oczami najmłodszych. Do tego jedzenie! Pad thai, tom yum, mango sticky rice… i oczywiście durian - temat, który wywołał u nas najwięcej emocji????. Ilustracje są kolorowe, pełne detali i świetnie oddają klimat Tajlandii. Dzieci mogą długo je oglądać i za każdym razem znajdować coś nowego. To idealna książka do zaplanowania z dzieckiem ✈️ podróży. Zdecydowanie polecam małym podróżnikom i ich rodzicom. U nas wzbudziła mnóstwo pytań, śmiechu i… marzeń o kolejnej wyprawie ???? |
|
@lobuziaki.w.domu
2025-12-22 17:38:44
To wartościowa i bardzo przyjemna książka podróżnicza dla dzieci, która w przystępny sposób przybliża Tajlandię – jej kulturę, zwyczaje i codzienne życie. Historia opowiedziana oczami dzieci sprawia, że lektura jest lekka, naturalna i angażująca.
Autorka umiejętnie łączy przygodę z porcją wiedzy, zachęcając młodych czytelników do zadawania pytań i rozmów o świecie. Dużym atutem są także kolorowe, pełne szczegółów ilustracje, które doskonale oddają klimat odwiedzanych miejsc. To świetna propozycja dla małych odkrywców i rodzinnego czytania – inspiruje, poszerza horyzonty i rozbudza ciekawość świata. |
|
Grażyna
2025-12-21 21:15:11
Lubicie rodzinne podróże? Ja bardzo lubię pokazywać moim dzieciom nowe miejsca. Co prawda na razie zwiedzamy głównie Polskę, ale też jest pięknie. Zabieram Was dzisiaj w daleką podróż z książką "Pola i Franek odkrywają świat. Tajlandia, czyli kraj, w którym tuk - tuki pędzą szybciej niż wiatr" Pauliny Walczak - Matla. Jest to drugi tom podróżniczej serii Pola i Franek. Cała rodzina tym razem wyrusza w podróż do słonecznej Tajlandii. Będą tam zwiedzać różne zabytki, sprawdzać rozmaite środki transportu a także smakować lokalną kuchnię. Skoro bohaterami są dzieci a podróż jest długa to będą też drobne humorki i foszki, co daje jej książce większej autentyczności. Oprócz ciekawej treści na uwagę zasługują piękne ilustracje, które zachwycają już począwszy od okładki. Piękne wydanie, świetna treść, my jesteśmy zachwyceni. I z przyjemnością będziemy wypatrywać kolejnych podróży tej rodzinki.
|
|
ksiegozbior_cypka_i_tadka
2025-12-21 19:52:42
Tajlandia ma wiele do zaoferowania,ale nie sposób wszystko zobaczyć, dlatego rodzice Poli i Franka stwierdzają, że to wakacje, a nie obóz przetrwania, i wspólnie wybierają miejsca, które odwiedzą.
W książce nie zabraknie kulinarnych odkryć. Próbowanie nowych potraw to świetne doświadczenie. Kto odważyłby się zjeść cuchnącego owoca? Koniecznie przeczytajcie, aby dowiedzieć się, co najbardziej spodobało się Poli i Frankowi. Treść napisana w lekki i przyjemny sposób, a momentami była nawet zabawna. Piękne wydanie w twardej oprawie, strony wysokiej jakości - gruby papier. Tekstu jest sporo, a ilustracje są tu pięknym, barwnym dopełnieniem. Bardzo polecam ten tytuł???? |
|
Ania (ahywka)
2025-12-21 19:04:03
Próbowaliście kiedyś wyjazdów w ciepłe kraje, kiedy u nas śnieg, mróz i ogólnie zima króluje? Muszę przyznać, że takie podróże są bardzo przyjemne i to dwojako. Po pierwsze fajnie jest wyjechać w ciepłe miejsce, kiedy u nas plucha i trzeba nosić zimowe buciory i kurtki. Ale z drugiej strony fajnie się tez wraca, kiedy gdzieś tam było ciepło, a tutaj u nas jest śnieg, i od razu czujesz się grudniowo i świątecznie! Pola i Franek, bohaterowie naszej książki wraz z rodzicami wybrali się do Tajlandii. Mama jak zwykle miała rozpiskę wszystkiego co chciałaby zobaczyć, ale stanowiłoby to tak napięty grafik, że pozostałym trudno byłoby dotrzymać jej kroku. Ale od czego są kompromisy :) Rodzinka zwiedziła kilka punktów obowiązkowych, ale był też czas na zabawę, I poznawanie lokalnego jedzonka! Dzieciaki były zachwycone idą streetfoodu i chętnie próbowały nowych smaków, jednak nie dały się namówić na skosztowanie potwornie śmierdzącego (choć podobno przepysznego) duriana. Niemałym zaskoczeniem okazał się też targ na wodzie czy rezerwat słoni! Pola jak zwykle świetnie bawiła się na plaży i w wodzie, która wyglądała jak pomalowana mazakami, za to Franka zafascynowały tamtejsze pojazdy! Zarówno tuk-tuki jak i podniebny pociąg w Bangkoku. Autorka po raz kolejny zabiera młodego czytelnika do egzoyucznego kraju, pokazując w sposób interesujący tamtejszą kulturę. Zwraca uwagę na pewne niuanse, które dla europejczyków potrafią być zaskakujące! Warto podsunąć dziecku tę lekturę, szczególnie jeśli jest żądne przygód i poznawania świata!
|
|
Cytrynowe.opowiesci
2025-12-18 19:31:53
To już druga książka z serii o Poli i Franku, którą mam przyjemność recenzować – i po raz kolejny nie zawiodłam się. „Tajlandia, czyli kraj, w którym tuk-tuki pędzą szybciej niż wiatr” to ciepła, barwna i bardzo angażująca opowieść podróżnicza dla dzieci, stworzona przez autorów znanych z bloga Rodziną w świat.
Tym razem mali bohaterowie wraz z rodzicami zabierają czytelników w egzotyczną podróż do Tajlandii. Po długim locie trafiają do gorącego Bangkoku, który zachwyca ich od pierwszych chwil – świątyniami, kolorami, zapachami i zupełnie inną kulturą. Dzieci poznają różnice czasu, lokalne zwyczaje oraz zasady panujące w miejscach kultu religijnego. Autorzy w przystępny i ciekawy sposób przybliżają najmłodszym tajską kulturę: jazdę tuk-tukiem, rejsy łodzią, wizyty w świątyniach, egzotyczne owoce i tradycyjne potrawy, takie jak tom yum czy mango sticky rice. Nie brakuje też kontaktu z naturą – słoni, plaż na Phuket i słynnej zatoki Phang Nga. To była piękna literacka podróż na drugi koniec świata – mam nadzieję, że Pola i Franek zabiorą nas jeszcze w wiele nowych miejsc. |
|
Mojemisiowelovd
2025-12-16 09:34:59
To już kolejna po Japonii rodzinna podróż małych podróżników.. kolejna ciekawa wyprawa widziana oczami najmłodszych ... tym razem Tajlandia i jej główne atrakcje zwyczaje, oraz jedzenie.... Książka w ładnym wydaniu, z ilustracjami, które wyostrzą wyobraźnię ... warto zwiedzać świat a takie książki to fajny wstęp do planowej podróży, bo nawet dorosły człowiek może dowiedzieć się czegoś nowego i ważnego.
|
|
Agata
2025-12-14 17:59:54
Wczoraj z synkiem piekliśmy pierniczki, a dzisiaj podróżowaliśmy po Tajlandii dzięki Poli i Frankowi. To kolejna Nasza wspólna podróż (wcześnie byliśmy w Japonii ????). I kolejny raz się nie zawiedliśmy. Bardzo fajnie pokazana Tajlandia „oczami” dzieci. Opisane główne atrakcje, zwyczaje, jedzenie. Wszytko w formie historii dwójki dzieci, którzy podróżują wraz z rodzicami. Ten zachwyt, gdy przy kartkowaniu kolejnych stron syn widział coś nowego i wołał „wooow” ☺️ myślę, że będziemy wracać do tej książeczki wielokrotnie, bo jest to lektura dla małych, ale i też starszych dzieci ☺️ a Wam polecam oba tytuły i mam nadzieję, że autorka jeszcze zabierze Nas ze sobą w niejedną podróż!
|
|
BRUNETTE BOOKS
2025-12-12 19:26:05
Dziś chcę Wam pokazać książkę, która przeniesie Was i Wasze dzieci do słonecznej Tajlandii, bez wychodzenia z domu! ????????✈️ To drugi tom uwielbianej serii "Pola i Franek odkrywają świat" .
"Tajlandia, czyli kraj, w którym tuk-tuki pędzą szybciej niż wiatr" autorstwa Pauliny Walczak-Matli to prawdziwa, kolorowa podróż w formie picture booka! ???? Dla kogo jest ta książka? To idealna propozycja dla dzieci w wieku 4-8 lat . Sprawdzi się zarówno jako pierwszy przewodnik przed prawdziwą podróżą do Tajlandii, jako wspaniała pamiątka z rodzinnych wakacji, jako ciekawa lektura dla małych odkrywców, którzy po prostu kochają podróże (nawet te w wyobraźni)! Co w niej znajdziecie? Pola i Franek, wraz z rodzicami, zabiorą czytelników w pełną przygód wycieczkę: · Zwiedzanie Bangkoku: od świątyń i targów po... warany wyglądające jak smoki! ???? · Egzotyczna przyroda: spotkanie ze słoniami i wizyta w ich sanktuarium ???? · Szalone przejazdy: szybkie tuk-tuki i podniebny pociąg! ???? · Tajskie smaki: degustacja pad thai, pikantnej zupy tom yum i słodkiego mango sticky rice. A na deser... próba słynnego, cuchnącego duriana! ???? (Odważylibyście się?) · Wyspiarski relaks: odpoczynek na plażach Phuket, rejs do magicznej zatoki Phang Nga oraz odkrywanie bajkowej Maya Bay na Koh Phi Phi – tej z filmu! ????️???? Dlaczego warto przeczytać tę książkę? Mamy tu prawdziwe dzieci w podróży. Bohaterowie bywają zmęczeni i marudni, tak jak wszystkie maluchy. To dodaje historii autentyczności i humoru! Piękne ilustracje. Książkę, podobnie jak pierwszy tom o Japonii, zilustrowała Maria Martin-Olszewska. Kolorowe, przyjazne obrazki przyciągają uwagę i świetnie uzupełniają opowieść. Lekki i przystępny język. Napisana jest w sposób idealny do samodzielnego czytania przez początkujących czytelników lub do wspólnego, rodzinnego czytania przed snem ???? Edukacja przez zabawę. Mali czytelnicy niepostrzeżenie dowiadują się mnóstwa ciekawostek o kulturze, geografii i kuchni innego kraju. To urocza, wartościowa i przepięknie wydana książka, która rozbudzi w dzieciach pasję do odkrywania świata. Pokazuje, że podróże (nawet te najdalsze) z dziećmi są możliwe i pełne radości! ❤️ Idealna na prezent pod choinkę dla małego podróżnika lub jako dodatek do Świątecznego Kalendarza Adwentowego pełnego książek! ???? Czy polecam? Zdecydowanie TAK! ???? A Wy, w jakim kraju chcielibyście, żeby Pola i Franek zawitali następnym razem? ✈️ BRUNETTE BOOKS |
|
Zaczytany Zakątek Joasi
2025-12-12 00:13:44
Te książki coś w sobie mają ( mamy też tom pierwszy "Japonia"), że niesamowicie ciekawią najmłodszych czytelników i mój synek, często po tą książkę sięga i prosi o przeczytanie.
Sądzę, że to co przyciąga najmłodszych czytelników to przede wszystkim urocze i ciekawe ilustracje. Nie bez przyczyny zaczynam omawianie tej książki od obrazków, gdyż to właśnie one, to coś co najpierw widzi dziecko. Dopiero potem, gdy rodzic zaczyna czytać kolejne strony doceniamy wartość tych książek. Bo tym razem jest to niesamowita podróż po Tajlandii, kraju jakże dla nas egzotycznego. Wspólna, literacka podróż wraz z sympatyczną rodzinką i dwójką dzieci: Polą i Frankiem to nie tylko niesamowita przygoda, ale także odkrywanie tajemnic tego pięknego kraju. Zwiedzanie zabytków ( nie pisze Wam jakich, abyście sami mogli się przekonać sięgając po książkę), poznawanie ciekawostek z tego kraju i przepysznej kuchni, sprawiającej, że ślinka cieknie w czasie lektury. A wszystko to podane w interesującej, fabularyzowanej formie. Duży plus za to, że ciekawostki i fakty zostały wplecione w fabułę w taki sposób, że zagubiły swój nudny, encyklopedyczny charakter. Mam nadzieję, że to nie ostatnia podróż z sympatycznym rodzeństwem. Liczę na wspólne zwiedzanie kolejnego kraju. Tak, bo to taka książka, która zaciekawi nie tylko najmłodszego czytelnika, ale gwarantuję Wam, że i ten starszy nie będzie mógł się od niej oderwać. Ja nie mogłam. |
|
Zaczytana Karolina Karolina Osińska
2025-12-11 14:53:17
Zaczytana Karolina
MOJA RECENZJA ⤵️ Pola i Franek znowu w podróży i tym razem zabierają w podróż do Tajlandii,gdzie nie lada przygodę mają . Historie z Polą i Frankiem napisane są w bardzo łagodnym językiem, idealnym na nauki samodzielnego czytania bez obaw że w książce będą rzeczy złe. Tu w tych książkach,bo jest jeszcze po poprzednia o Japonii która polecam , słowa z książki , ogólnie cały tekst pisany jest pod dzieci dla dzieci.Ilustracje są barwne ale przyjazne dla oka,bez zbędnych dodatków które mogą rozpraszać dziecko. Bardzo polecam historie Poli i Franka,niech dzieci sięgają po książki,bo czytanie rozwija wyobraźnię,a my dorośli dajmy im przykład. Idą święta to na prezent książka pod choinkę w sam raz ❤️ |
|
Kasia Książkopasja
2025-12-10 19:38:15
Polę i Franka oraz ich rodziców mieliśmy okazję poznać już podczas podróży do Japonii. Dużą niespodzianką i miłym zaskoczeniem była dla mnie zapowiedź nowej wycieczki, tym razem do Tajlandii. Cieszę się, że nie był to jednorazowy wyjazd, a książka zmienia się w fajny podróżniczy cykl dla dzieci i rodziców. Autorka zachęca do odkrywania świata, poznawania odległych zakątków, innych kultur, smaków i tradycji, a przede wszystkim do wspólnych wyjazdów i aktywnego spędzania czasu.
Tajlandia leży bardzo daleko od Polski i lot samolotem wymagał przesiadki. Na miejscu rodzinkę przywitała bardzo słoneczna pogoda i wysoka temperatura. Pola i Franek wraz z rodzicami zwiedzili na samym początku Bangkok czyli stolicę Tajlandii. Autorka przypomniała m.in. o tym by zadbać o odpowiedni strój odwiedzając świątynie. Bohaterowie zwiedzali miasto z wody. Promy są tam jednym ze środków transportu. Rodzinka jadła tropikalne owoce, poznała lokalne specjały kuchni tajskiej i chińskiej. Później przyszedł czas na przejazd zabawnym tuk-tukiem. Odwiedzili również targ na wodzie, słonie, a także spędzili miło czas na pobliskich wyspach. Na koniec przyszedł czas na zakup pamiątek i podsumowanie wyjazdu. Trochę zmęczeni, ale szczęśliwi wrócili do domu. Bardzo ładnie wydana książeczka w twardej oprawie, tekst uzupełniony o barwne ilustracje przygotowane przez Marię Martin-Oleszewską. Zachęca do podróżowania, przedstawia wiele ciekawostek i różnych zabawnych sytuacji jakie mogę przytrafić się na wyjeździe. Sympatyczni bohaterowie, odpowiednia ilość tekstu, by zaciekawić, a nie znudzić dzieci. Autorka książki prowadzi w mediach społecznościowych profil Rodziną w Świat i wraz ze swoimi najbliższymi zwiesza różne zakątki. Jestem bardzo ciekawa gdzie Pola i Franek wybiorą się następnym razem. Moim zdaniem podróż do Tajlandii i opisane przygody były jeszcze ciekawsze niż wcześniejsza Japonia. |





