Dwanaście morderstw w jednym mieście – zabytkowym i kulturalnym Wrocławiu. Brutalnych, zaskakujących, często długo nierozwiązanych, tajemniczych i mrocznych. Gdyby się nad nimi bardziej zastanowić – wręcz obrzydliwych. W ten sposób swój żywot przedwcześnie kończyły dzieci i dorośli. Za ich tragedią nie stał przypadek, lecz zawsze człowiek – pociągający za spust lub chwytający nóż, który kilka sekund później zatopił w ciele ofiary.
Inessa Demarczyk i Aneta Ormańczyk idą tropem wydarzeń – od relacji świadków, przez oficjalne śledztwa po doniesienia prasowe. Analizują każdy szczegół, szukając prawdy pośród sprzecznych zeznań i domniemań na temat tych makabrycznych zbrodni.
Ta książka wzbudziła mój ogromny podziw i jeszcze większą zazdrość. Zachwyca skrupulatność, z jaką opisane są najbardziej przerażające historie stolicy Dolnego Śląska. Nie ma tu miejsca na bezmyślne przepisywanie plotek – jest bezwzględna i krytyczna analiza wszelkich dostępnych publikacji. Sam zgłębiałem niektóre sprawy opisywane w tej książce, przekopywałem archiwa na całym świecie, założyłem, że sprawdziłem już wszystko i więcej wydobyć się nie da. Tymczasem autorki pokazały mi, jak bardzo się myliłem!
Mikołaj Kołyszko, autor podcastu Egzorcyzmy. Przerażająca historia Anneliese Michel
Autorki
Inessa Demarczyk – pisarka, podróżniczka, miłośniczka historii i legend. Uwielbia zagadki. Ich rozwiązań szuka wszędzie: w aktach, na taśmie filmowej i w terenie. Analogowe źródła udanie łączy z cyfrową formą przekazu. Wiele lat temu założyła projekt internetowy Nieustanne Wędrowanie. Córka Anety.
Aneta Ormańczyk – wielbicielka samotnych podróży. Wnikliwie szuka interesujących tematów, ma talent do wynajdowania historycznych perełek. Aktywnie współtworzy bloga Nieustanne Wędrowanie. Mama Inessy.
Autorki książki Mroczne tajemnice Dolnego Śląska.
Gdy umilkły echa wystrzałów pod oknem Józefa W. w kwietniu 1957 roku, seryjny morderca ucichł. Milicja prowadziła postępowania z wielkim wysiłkiem, jednak sprawy albo umarzano, albo utknęły w martwym punkcie. Dlaczego ataki ustały? Może czujność władz spowodowała, że dalsze działania z bronią w ręku były zbyt ryzykowne.
Po latach wielu komentatorów tych wydarzeń mówi, że punktem przełomowym na drodze do rozwiązania zagadki był zwykły przypadek. Ja jednak twierdzę, że morderca wpadł, bo zgubiło go przekonanie o własnej nieomylności, szczęściu i bezkarności.
Była noc z 29 na 30 czerwca 1958 roku. Ulice patrolowali dwaj funkcjonariusze, sierżanci Nowak i Juras. Nagle mężczyźni zauważyli samotnego osobnika, który wydał im się podejrzany. Ich czujność się wzmogła, ponieważ kiedy ów przechodzień ich zobaczył, w pierwszym odruchu się zawahał, jakby rozważał ucieczkę. Później jednak ruszył przed siebie pewnym krokiem, ale z lekko spuszczoną głową. Gdyby nie ta jedna chwila zawahania, to czy wszyscy nie minęliby się bez słowa i poszli w swoją stronę? Jest takie prawdopodobieństwo.
|
Zaczytana Martyna
2025-12-29 18:23:41
Wrocław to miejsce, do którego kocham wracać. Ma w sobie to "coś", co przyciąga turystów. Architektura, klimat, historia? Być może... A wy? Macie swoje ulubione miasta na mapie Polski?
Jedno miasto. Niezliczona ilość bólu i cierpienia. Niniejsza książka przedstawia 12 wybranych zdarzeń, które położyły cień nad Dolnym Śląskiem. 12 zbrodni. Wiele zabranych istnień. Kara i sprawiedliwość, kontra zbrodnia doskonała. Autorki nie skupiły się tylko na współczesnych wydarzeniach. Prowadzą nas przez pełne brutalności mordy, które miały miejsce na przestrzeni wieków. Zamurowany bezdomny. Miss piękności pozbawiona życia pod swoim domem. Seryjniak strzelający do ludzi. Zemsta kochanki. Dziewczynki, mające na rękach krew koleżanki. A to nawet nie połowa... Każda z opisanych historii jest inna. Każdej z nich przyświeca inny motyw działania sprawcy. To książka będąca nie tylko doskonale opracowanym dokumentem, w którym autorki wytrwale poszukiwały wiarygodnych źródeł informacji o dalszych i bliższych wydarzeniach. To przede wszystkim historia ukazująca, jak różne mogą być zbrodnie, ich przebieg, przyczyna i skutek. To relacja pokazująca, jak wiele zła może gromadzić się na stosunkowo niewielkim obszarze. Lektura daje do myślenia i zmusza do zastanowienia się, czy miejsce w którym mieszkam, jest bezpieczne? Czy bliska i znajoma okolica daje nam złudne poczucie bezpieczeństwa? Książkę polecam z całego serca, szczególnie fanom serii true crime. Kiedy myślimy, że słyszeliśmy już o wszystkich polskich zbrodniach, zawsze okazuje się, że jest ich tak wiele, że nie sposób znać je wszystkie... |
|
Mtsukibook
2025-12-29 07:01:29
Historie z dreszczykiem, które wydarzyły się naprawdę? ???? Próby dowiedzenia się jak to jest kogoś zabić? ????????️ Powrót do domu i doznanie złamania nerwowego? ????
Tak, to wszystko jest w tej książce ????. Mamy możliwość zapoznania się z 12 prawdziwymi morderstwami z Wrocławia, które wydarzyły się w różnych latach ☠️. Możemy się dowiedzieć jak wygląda postęp kryminalistyki ????????????. I co najważniejsze mogą nami wstrząsnąć tragedie, które przydarzyły się tym ludziom i ich rodzinom ⚰️. Niby człowiek ogląda mnóstwo takich programów i czyta książki, ale jednak to wydarzyło się zaraz "obok" i wtedy dociera do nas ta inna świadomość ????. Niektóre zbrodnie mną bardzo wstrząsnęły, ale chyba najbardziej reakcja jednej z sąsiadek, która nie chciała udzielić pomocy umierającej dziewczynce, która mogła przeżyć ????... Książkę czyta się bardzo szybko i pomimo tylu tragedii czytelnik ma ochotę na więcej i więcej ????. Książka jest napisana w stylu reportaży, które bardzo wciągają. Rozdziały są krótkie i zwięzłe. Super, że są też przemyślenia autorek. Jestem zachwycona tą książką i już wiem, że jeśli wyjdzie jeszcze jakaś z tej serii to na pewno ją przeczytam ????. |
|
libresunn
2025-12-27 16:57:37
Lubicie reportaże kryminalne? A może słuchacie podcastów, oglądacie filmy, bądź seriale o tej tematyce? Jeśli tak to mam Wam do polecenia książkę, która mocno zapada w pamięci. Książka, która jest bardzo mocno dopracowana, skupia się na szczegółach i przedstawieniu wydarzeń w sposób zrozumiały i uporządkowany. Mowa o książce „Mroczne tajemnice Wrocławia. Zbrodnie, które wstrząsnęły miastem”.
„Mroczne tajemnice Wrocławia. Zbrodnie, które wstrząsnęły miastem” to książka, która zawiera opisy 12 zbrodni popełnionych na terenie miasta Wrocław. Zbrodni, które rozegrały się w XIX, XX oraz XXI wieku. Jest to dwanaście historii. Historii, które wstrząsnęły społecznością, a także polską. Niektóre sprawy pozostają nierozwiązane do dzisiaj. Autorki książki starają się przybliżyć czytelnikowi wszystkie fakty dotyczące danej zbrodni, oraz znaleźć odpowiedzi co mogło doprowadzić do tego, że człowiek jest w stanie popełnić taki czyn. „Mroczne tajemnice Wrocławia. Zbrodnie, które wstrząsnęły miastem” to książka, która wciąga już od pierwszych stron. Nie ma tu chwili na oddech, ponieważ każda historia jest bardzo dokładnie dopracowana. Autorki Inessa Demarczyk, oraz Aneta Ormańczyk podjęły się bardzo ciężkiego zadania, jednak udało się je im wykonać w stu procentach. Genialnie zostało tutaj połączone reporterskie śledztwo oraz socjologiczna i psychologiczna analiza. Pierwsze na co zwracamy uwagę po przeczytaniu tej książki to skrupulatność z jaką autorki podeszły do tego tematu. Skupiły się na relacjach świadków, przeglądzie akt, czy też prasy, przy czym zestawiały to z własnymi wnioskami. To sprawia, że książka to nie tylko sucha relacja o zbrodni. Ta książka sprawia, że ofiary ożywają, stają się bohaterami tej książki. Owszem dostaniemy tutaj zwykły opis zbrodni, ale również skupimy się na emocjonalnym tle takim jak ból rodzin, strach społeczności. Ważnym elementem są też plotki, które mocno potrafią wpłynąć na prawdę… Jeśli chodzi o narrację to pragnę zauważyć, że mimo iż jest to reportaż nie zabraknie nam napięcia typowego w literaturze. Coś co mocno doceniłam w tej książce to jej emocjonalność. Nie dostajemy tutaj suchych faktów, ale każda zbrodnia jest opisana z emocjami, co sprawia, że lektura jest naprawdę ciekawa i wciągająca. Autorki genialnie opracowały wszystkie historie, które w tej powieści się pojawiają. Nie ma tutaj sensacji, ale jest dążenie do prawdy, która nie zawsze ujrzała światło dzienne. Na atrakcyjność tej książki wpływa również fakt, że jest ona ubogacona zdjęciami miejsc zbrodni, wydarzeń, mapami, oraz fragmentami protokołów, dzięki czemu dużo łatwiej nam zrozumieć przestrzeń wydarzeń. Mało tego taki zabieg sprawił, iż mamy wrażenie, że miasto stało się jednym z bohaterów: mroczne, pełne tajemnic i zakamarków. Reasumując, „Mroczne tajemnice Wrocławia” to książka, którą z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim fanom kryminalnego świata. Jest to profesjonalny reportaż, który zbiera wszystkie najważniejsze elementy i chronologicznie opowiada nam daną historię. Nie jest to łatwa lektura. Jest ona bolesna, skłaniająca do refleksji nad tym do czego zdolny jest człowiek w imię sobie tylko wymyślonych celów. Książka mocna, bolesna i prawdziwa. Bardzo gorąco polecam! |
|
Typiaraodkryminalow
2025-12-22 21:56:30
W tym roku miałam prawdziwy wysyp świetnych reportaży, ale „Mroczne tajemnice Wrocławia” okazały się czymś więcej niż dobrą książką. To był ten rodzaj lektury, przy której po kilku stronach orientujesz się, że nie tylko czytasz o zbr0dniach – zaczynasz czuć miasto, które je pamięta. Autorki zbudowały tę opowieść na solidnym fundamencie: dokumentach, artykułach, cytatach, raportach, źródłach, których ilość momentami aż przytłacza, ale jednocześnie daje pewność, że nic tu nie jest przypadkowe. Każda historia została oczyszczona z kurzu lat i opowiedziana tak, jakby autorki wracały na miejsca zbr0dni osobiście, stąpając po śladach, które inni dawno przestali dostrzegać. Czytając, miałam wrażenie, jakbym zaglądała pod wrocławską pocztówkę. Pod kolorowe elewacje, gwarne uliczkii, które znam tylko ze zdjęć, bo nigdy nie byłam we Wrocławiu. A jednak po tej książce czuję, jakby miasto w jakiś sposób mnie przywoływało. Nie tym, co oficjalne i piękne, ale tym, co skryte. Miejscami, które na co dzień mijają tysiące ludzi, zupełnie nieświadomych, że jakiś czas temu wydarzyło się tam coś, co odmieniło czyjeś życie. Albo je przerwało.
To właśnie robi największe wrażenie: świadomość, że te tragedie nie działy się w odludnych zaułkach, lecz w domach, na klatkach schodowych, w mieszkaniach, na ulicach. Historie znane, jak ta o Miss Polski, i te niemal całkiem zapomniane, równie brutalne i poruszające. Każda inna, a mimo to wszystkie łączy wspólna nić – cienka, mroczna linia prowadząca przez dekady, od dawnego Breslau aż po współczesny Wrocław. Czytałam i czułam ten charakterystyczny ciężar true crime, gdy zaczyna do Ciebie docierać, że najgorsze ludzkie historie nie dzieją się gdzieś indziej. Dzieją się obok. W miejscu, które dziś ktoś mija w drodze do pracy. Po lekturze zostałam z mieszaniną fascynacji i niepokoju. I z bardzo realną chęcią, by pojechać do Wrocławia – nie po to, by tropić zbr0dnie, ale by przejść się tymi samymi ulicami, na które patrzy się inaczej, kiedy zna się ich cienie. |
|
Zaczytana_martuska
2025-12-22 20:00:44
Mroczne tajemnice Wrocławia” to bardzo dobry reportaż kryminalny. Autorki zabierają nas w te mroczne zakamarki Wrocławia. Ale nie tylko. Jest to dość mocna pozycja, ale warta przeczytania.
Autorki przedstawiają nam 12 prawdziwych zbrodni, jedne szukają bardziej od drugich. Wszystkie miału miejsce w XIX-XXI wieku. Autorki dobrze się przygotowały. Reportaż opartego jest na relacjach świadków czy dokumentach, jak widać to nie tylko suche fakty. Książka trzyma w napięciu. Każda ze spraw jest tak opisana,że juz nie można spojrzeć inaczej na znane nam miejsca. Ja moze jeszcze wszystkich nie poznałam. Jednak czytając niektore miejsca sama juz widzę i kojarzę, gdzie się znajdują. Książka jest mocna. Czyta się jak dobry kryminał. Jedna ze zbrodni kojarzylam - zabójstwo modelki, reszta była dla mnie nowością. Wzbudzają niepokój. Lubię takie reportaże i chętnie po nie siegam. Polecam. |
|
ksiazkowa_pajeczyna
2025-12-16 16:49:57
Inessa Demarczyk, Aneta Ormańczyk „Mroczne tajemnice Wrocławia”
Jak wiele wiecie o swoim rodzinnym mieście? Jakie mroczne tajemnice może skrywać? Wrocław to miasto z bogatą historią, ale także z historią pełną tragedii. Ta książka uświadomiła mi, jak wiele strasznych wydarzeń rozegrało się w miejscach, które dziś mijamy zupełnie obojętnie. Autorki opisują prawdziwe sprawy kryminalne takie jak morderstwa z zazdrości, bezdomnego zamurowanego w pustostanie, dwie nastolatki, które zginęły we własnym domu, dziewczynę zamordowaną przez koleżanki, historię Miss Polski zabitej przez stalkera, śmierć znanego profesora we własnej willi, a także działalność seryjnego mordercy. To opowieści rozciągające się od wydarzeń sprzed ponad 130 lat po znacznie nowsze tragedie. Książka jest bardzo rzetelnie przygotowana. Autorki szczegółowo przedstawiają każdą sprawę, przytaczają artykuły prasowe, raporty i cytaty, a całość uzupełniają zdjęcia miejsc, w których doszło do opisywanych tragedii. Przyznam szczerze, że znałam tylko jedną z tych historii i to z opowieści kogoś kto kojarzył ofiary i jedną z zamieszanych osób w morderstwo. Reszta była dla mnie wstrząsającym odkryciem. Ta lektura skłoniła mnie również do odwiedzenia niektórych z opisanych miejsc i spojrzenia na moje miasto zupełnie inaczej z większą świadomością jego mrocznej przeszłości. Nie zdradzę szczegółów poszczególnych spraw, ale mogę obiecać jedno, niektóre z nich są naprawdę poruszające i na długo zostają w głowie. Mam po tej książce wiele refleksji i na pewno mogę powiedzieć, że dziś znam Wrocław lepiej. Bardzo zachęcam do poznania tej mrocznej, tajemniczej strony miasta. |
|
Bookagie
2025-12-15 23:24:31
„Mroczne tajemnice Wrocławia” to reportaż, w którym autorki szczegółowo przedstawiają dwanaście autentycznych spraw zbrodni popełnionych na przestrzeni XIX, XX i XXI wieku. Ta rozpiętość czasowa pozwala nie tylko dowiedzieć się więcej na temat samych przestępstw, ale również zobaczyć, jak zmieniały się realia społeczne i obyczajowe.
Pierwsza opisana historia dotyczy morderstwa dokonanego przez lekarkę na żonie swojego kochanka. Sprawa miała charakter poszlakowy, a materiał dowodowy pozostawiał wiele niejasności. Historia ta pokazuje inną stronę miłości - rodzącą egoizm i prowadzącą do tragedii, bo zranione serce może stać się wyjątkowo brutalne. Każdy przypadek zostaje opisany w taki sposób, że nie tylko możemy poznać przebieg zbrodni z różnych perspektyw, ale także psychologiczne portrety sprawców i ofiar, widzianych oczami innych ludzi. Są takie tematy, które bardzo mnie poruszają, a jednym z nich jest bezdomność i zapomnienie. Taką historię również tutaj znajdziemy - opowieść o bezdomnym człowieku zamurowanym w pustostanie, która budzi grozę i smutek. Nie mniej wstrząsająca jest sprawa Agnieszki Kotlarskiej, zamordowanej w 1996 roku. Młoda kobieta, stojąca u progu dorosłego życia, ginie z rąk psychofana. Ja sama pamiętam tę sprawę raczej z późniejszych publikacji, jednak nigdy nie miałam tak kompletnego obrazu, jaki dostałam tutaj. Jako ciekawostkę dodam, że 17 grudnia na HBO pojawi się trzyodcinkowy serial dokumentalny, opowiadający o tej tragedii. Jest ona również przykładem na to, jak ewoluuje prawo. W tamtym czasie nie było pojęcia stalkingu, a być może, gdyby istniało, cała historia potoczyłaby się inaczej… Nie ma chyba bardziej szokującej zbrodni niż ta, której ofiarami są dzieci. W książce znajdziemy także takie przypadki. Makabryczne, straszne, a w zasadzie niepojęte są te, których sprawcami okazują się rówieśnicy i młodzi ludzie, mający przed sobą całe życie, a jednak wybierają drogę mroku, zemsty i nienawiści wobec drugiego człowieka. Kulminacją książki jest ostatni rozdział poświęcony Władysławowi Baczyńskiemu - jednemu z najsłynniejszych wrocławskich seryjnych morderców. Najbardziej wstrząsające są jego zeznania dotyczące motywów zbrodni: z jednej strony chłodne i przemyślane, z drugiej całkowicie pozbawione żalu czy refleksji nad wyrządzonym złem. Jak podkreślono w epilogu, „Mroczne tajemnice Wrocławia” są rzetelnym przedstawieniem faktów, pozbawionym zbędnego ubarwiania rzeczywistości w celu wywołania sensacji. Dużym atutem jest także ukazanie sposobów prowadzenia śledztw w różnych epokach, co pozwala zestawić je ze współczesnymi metodami, wspieranymi przez znacznie bardziej zaawansowaną technologię. Dwanaście spraw, dwanaście historii prawdziwych ludzi. Dwanaście wydarzeń okrutnych, strasznych i często niezrozumiałych. Autorki opisują te zbrodnie w sposób analityczny i kronikarski, a jednocześnie wciągający, pozostawiając czytelnika z refleksją nad ludzką naturą, społeczną obojętnością i granicami sprawiedliwości. |
|
Poprzeczytaniuksiazki
2025-12-15 15:39:23
"Mroczne Tajemnice Wrocławia. Zbrodnie które wstrząsnęły miastem." @inessa_demarczyk @aneta.z.lasu @wydawnictwo_pascal
Wrocław to dla mnie najlepsze miasto w Polsce, uwielbiam Wrocław za klimat, wygląd i wszystko inne. Tym razem miałam okazję poznać to miasto z całkiem innej strony. W książce znajdujemy opis 12 Wrocławskich zbrodnii. Niektóre były dla mnie znane z rodzinnych opowieści czy telewizji, o niektórych dopiero z lektury się dowiedziałam. Jeśli lubicie kryminalistyczne reportaże to pozycja jest zdecydowanie dla Was. Język i styl jakim autorki się posługują trafił całkowicie w moje gusta, więc dzięki temu czytałam książkę z jeszcze większym zaciekawieniem. Dzięki tej książce poznajemy historię nie tylko zbrodnii,ale i miasta. Dużym plusem książki jest to,że autorki opierają się na potwierdzonych faktach, a nie swoich przypuszczeniach co potwierdza autentyczność wydarzeń. Kolejny plus w książce to zamieszone w niej fotografie, zdecydowanie przy takiej pozycji dodają one jeszcze większego reporterskiego klimatu. "Mroczne Tajemnice Wrocławia" to zdecydowanie reportaż, kryminał i można powiedzieć, że po części niestandardowy przewodnik w jednym. Zdecydowanie pozycja 10/10⭐ Polecam! |
|
Martyna @etiudyliterackie
2025-12-14 18:46:32
Czy słyszałaś o mrocznych tajemnicach swojego miasta? O wydarzeniach, które sprawiły, że czyjeś życie nagle się zatrzymało? O tragediach, które rozegrały się tuż obok, na znanych ulicach, w miejscach, które mijasz każdego dnia?
Choć od wielu lat nie mieszkam już we Wrocławiu, to to miasto wciąż jest mi bliskie. To tutaj się wychowałam, dorastałam i uczyłam świata. Jako lokalna patriotka na zawsze pozostanę Wrocławianką, dlatego książka „Mroczne tajemnice Wrocławia” od pierwszej chwili mnie do siebie przyciągnęła. To przecież historia mojego miasta, choć okrutna, brutalna i bardzo prawdziwa. Reportaż składa się z 12 rozdziałów, ale ofiar jest znacznie więcej. To nie tylko opowieści z polskiego Wrocławia, ale także z niemieckiego Breslau. Działo się tu dużo zła, rzeczy zatrważające, okrutne, niewyobrażalne. I choć chciałoby się wierzyć, że takie historie nas nie dotyczą, nie da się od nich uciec. Najbardziej poruszyło mnie jednak to, że czytając o tych wydarzeniach, miałam wrażenie, jakbym była tuż obok. Jakbym oddychała tym samym powietrzem, gdy działy się te tragedie. Czasem faktycznie tak było…Historie wrocławskie wstrząsnęły mną znacznie mocniej niż te z Breslau, bo Wrocław jest mój. Znam nazwy ulic, rozpoznaję miejsca, kojarzę okolice. To odbiera trochę poczucie bezpieczeństwa. Najmocniej utkwiły mi w głowie trzy historie. Śmierć Agnieszki Kotlarskiej, o której tak dużo się słyszało, o której powstało dużo artykułów, książek, film. Zbrodnia na ulicy Majakowskiego, na moim osiedlu, kilka ulic od mojego domu. Dramat czternastoletniej Agnieszki, zam0rdowanej przez koleżanki ze szkoły. O tej historii opowiadała mi babcia, pokazała mi miejsce tragedii. Przez lata stał tam krzyż, nie wiem czy nadal stoi. W domu dziadków była książka „Myślę o tobie Agnieszko” , dotycząca właśnie tej dziewczyny i tej tragedii, wspomniana w tym reportażu. Do dziś mijam jej grób, gdy odwiedzam babcię na cmentarzu… Trudno zebrać myśli po tej lekturze. Tak wiele niewinnych osób straciło życie… w imię czego? Wrocław jest pięknym miastem, ale, jak każde, skrywa mroczne tajemnice. I ta książka boleśnie nam o nich przypomina. |
|
Mojemisiowelove
2025-12-11 18:10:11
Książka tak jakby reportaż, który przedstawia 12 spraw kryminalnych, które wydarzyły się we Wrocławiu na przestrzeni wielu lat... Zbiór zbrodni, który zawiera dużo istotnych informacji, ale jednak nie daje konkretnych odpowiedzi na kluczowe pytania ... a świadomość,, że to prawdziwe tragedie, prawdziwych zwyklych ludzi sprawia, że czyta się tą książkę z przerażeniem ale takze z wielka ciekawością ... książka świetnie ukazuje także, jak takie zbrodnie wpływają na społeczność w obliczu tragedii ...
|
|
JI
2025-12-11 16:53:11
„Mroczne tajemnice Wrocławia" to książka, która przedstawia jedne z brutalnych spraw/zabójstw, które miały miejsce we Wrocławiu na przestrzeni wielu lat. Zbiór ten nie daje nam odpowiedzi na niewyjaśnione pytania, aczkolwiek zbiera najważniejsze informacje i łączy w całość.
Autorki oparły swoją pracę głównie na materiałach prasowych, a każda wzmianka została opatrzona odpowiednim przypisem. Dzięki temu czytelnik może samodzielnie dotrzeć do oryginalnych artykułów i pogłębić temat. Książka ta wciągnęła mnie od samego początku. Praktycznie rządną ze spraw nie znałam wcześniej. Autorki wzbogaciły również swoją pracę zdjęciami np. z miejsc zbrodni. Myślę, że warto również napomknąć tutaj o jednej sprawie, która trochę dotyczy książki, ale nie w 100%. Mianowicie… nie ma w niej taniej sensacji, nie wiadomo jak krwawych opisów i jakiegoś „wow”. Jest to książka na faktach. Nie kryminał z elementami zaskoczenia. Piszę o tym, dlaczego, że wielokrotnie przy filmach, serialach i książkach które są oparte na autentycznych wydarzeniach widziałam komentarze, w których ludzie pisali, że „się zawiedli”. Osobiście nie potrafię pojąć takiego zachowania… Odróżniajmy prawdę od fikcji. |
|
Agatazwioski
2025-12-07 22:37:44
Jak dla mnie - na dzień dobry ogromny plus za to, że książka to 12 PRAWDZIWYCH historii. To nie fikcja literacka, a zbrodnie, które wydarzyły się naprawdę. Ale z drugiej strony-to strach, poczucie niesprawiedliwosci, bezradności i czasem zaduma, gdy wie się, że coś nie zostało wytłumaczone, rozwiązane.. nie ma sprawcy, a tej „tajemnic” kto to zrobił nie można rozwiązać… każda historia poparta jest artykułami, wywiadami, podcastami, do których znajduje się wiele odnośników. Myślę, że każde większe miasto w Polsce powinno mieć swoją taką książkę. Wydawnictwo Pascal- może jakaś seria kryminalnych tajemnic? :)
|
|
Z książką przez
2025-12-05 14:34:56
Mroczne tajemnice Wrocławia to książka, która już od pierwszych stron daje jasno do zrozumienia, że nie zamierza karmić czytelnika sensacją ani powtarzać miejskich legend. To solidny, rzetelny dokument oparty na ogromnej liczbie źródeł, do których dotarły autorki – i to właśnie ta skrupulatność stanowi jeden z największych atutów publikacji. Widać, że każda historia została starannie zweryfikowana, opisana z szacunkiem dla faktów i twardych danych, a nie na podstawie domysłów czy sensacyjnych opowieści.
Duże wrażenie robi liczba cytowanych materiałów – od archiwów po zapisy prasowe. Autorki pozwalają przemówić zarówno dokumentom, jak i ludziom, którzy byli bezpośrednio związani z opisywanymi wydarzeniami. Dzięki temu odbiorca dostaje przegląd spraw, które śladami odbiły się na historii Wrocławia, ale przedstawionych w sposób uporządkowany, wiarygodny i pozbawiony zbędnego dramatyzmu. Czytając tę książkę, miałam momenty, w których wracały wspomnienia – szczególnie historie takie jak sprawa „Krasnoludka, który zabił księżniczkę” czy Skorpiona. To wydarzenia, które wiele osób kojarzy, często jednak w zniekształconej formie. Tutaj po raz pierwszy można zobaczyć je takimi, jakie były naprawdę: w kontekście, z pełnym tłem i wyjaśnieniem. To nie jest lektura dla kogoś, kto szuka emocji rodem z true crime czy fabuły prowadzonej jak powieść kryminalna. Mroczne tajemnice Wrocławia to przede wszystkim dokument – rzeczowa, fachowa publikacja, która porządkuje wiedzę i odsłania mniej znane wydarzenia z historii miasta bez zamiaru szokowania czy zabawiania czytelnika. Dla osób, które cenią konkret, rzetelność i historię w możliwie najbliższej prawdzie formie, jest to pozycja zdecydowanie warta przeczytania. Autorki wykonują pracę, która jednocześnie budzi szacunek i zaspokaja potrzebę poznania faktów – bez zbędnej otoczki i bez taniej sensacji. |
|
recenzja_oliwii
2025-12-03 21:42:44
Mroczne tajemnice Wrocławia. Zbrodnie, które wstrząsnęły miastem - Inssa Demarczyk i Aneta Ormańczyk
Dziękuję wydawnictwu Pascal za możliwość przeczytania tej książki. Sięgacie czasami po reportaże kryminale? Jeśli tak, to zapraszam do lektury. Sama lubię je czytać, ponieważ przypominają mi one, jaka potrafi być ludzka bezwzględność. Znam dużo takich historii z książek, internetu lub seriali. Obecnie modny, nagrywany właśnie we Wrocławiu jest serial "Dzielnica Strachu". Co do tych wydarzeń, opisanych w tej książce, to kilka z nich znałam. Ostatnimi dniami właśnie Facebook przypomniał jedną z tych tragicznych zbrodni. 12 różnych historii. Każdą z nich łączy: okrucieństwo, chęć wzbogacenia się, obsesja, rządze, zazdrość lub jakaś inność. Te zbrodnie pokazują, jak nadzwyczajny potrafi być umysł. To, że może wypierać np zło, które wyrządzili ci inni ludzie. Ale... Może też obnażyć tę ciemną stronę, np sadysty, czy też psychopaty... Zawsze, ale to zawsze wywoływały we mnie wstrząs historie, gdzie to dzieci były oprawcami, czy też morderc***. Ten reportaż o tych 14-latkach, naprawdę mocno mną wstrząsał. Nie wiem już co bardziej mnie poruszyło?! Czy ich plan i czyn, czy też to, że po wszystkim jak gdyby nigdy nic się nie stało, tak po prostu piły sobie herbatę z matką swojej ofiary.... To miało miejsce pod koniec lat 90', a teraz jest jeszcze gorzej. Publikacja opatrzona ilustracjami i listami źródeł skąd zaczerpnięto daną wiedzą. Spodobało mi się konkretne przedstawienie co i jak, bez zbędnego rozwlekania pewnych faktów. Reportaże, to dział gdzie rzetelność i w dużej mierze poświęcenie, dają możliwość zebrania wszystkiego w jedną całość. Tak, aby kolejne pokolenia nie zapomniały jakich człowiek dokonał okrucieństw, a przede wszystkim, jest też w tym trochę historii. Zmiany. Podział etniczny, inne już nazwy ulic, czasem też budynków. Przez chwilę zastanawiałam się co napisać. (Dość często tak właśnie mam) Tak, aby wszystko połączyć, to co siedzi mi w głowie. Przeglądałam oceny innych osób i jestem po prostu załamana. Jak literature faktu można ocenić 2/10, no jak? I tylko dlatego, że... ,,Nie porwały mnie" (za często widzę takie właśnie słowa) te historie. Nie wiem już sama jak to odebrać? Brak empatii, czy co ? Według mnie, to z tej dziedziny (i nie tylko) powinien być zakaz oceniania. To zdecydowany brak szacunku dla tych zmarłych osób, jak i ich rodzin... Nie wszystkie zbrodnie są nad wyraz makabryczne i człowiek się tym bardziej nimi interesuje. Zapewne nie raz śmierć bez tortur, tzn: "szybki zgon", jest "lepszy", bo możemy chociaż przypuszczać, czy też mieć nadzieję, że ofiara długo nie cierpiała... Na koniec sama książkowa okładka. Ona przyciąga uwagę, a jak kogoś interesuje te konkretne miasto, to tak jak ja z chęcią, praktycznie w ciemno przeczyta ten reportaż. Moja ocena 10/10 Na koniec podaje wam kilka kluczowych fragmentów/ wypowiedzi sprawców i innych osób. *,, Miłość nie wygasa tak po prostu w ciągu kilku sekund po usłyszeniu jakiejś wiadomości, to nie takie proste" - Agata M. *,,Na początku robiłem to za określone kwoty pieniędzy, ale zaczęło mnie to fascynować. Lubię patrzeć na ludzkie cierpienie, jak ludzie umierają. Zdaję sobie z tego sprawę, że to nie jest całkowicie normalne, ale nic na to nie poradzę"- Gawlik. *,,Oni mają kodeks moralny. Dzielą społeczeństwo na frajerów i mocnych ludzi. Jeśli ktoś respektuje taki podział, nigdy nie przejdzie na stronę ludzi normalnych, czyli frajerów." *,, Dopóki ma się pamięć, to dalej boli. Kwestia zabijania to osobny temat. Można to zrobić nieświadomie, to nie jest tak, że ktoś wyrośnie w środowisku, gdzie ktoś mu powie: >>Nie zabijaj<< i nie będzie tego robił. Nie ma tak, że sobie to przewinę i to się nie powtórzy" *,,Ta sprawa przypomnia bardziej sensacyjne historie najgorszego rodzaju wyjęte z powieści grozy za szylinga, niż odzwierciedlenie życia." *,, Aspekt miłosny w tej historii jest ważny, jeden ze sprawców bowiem przyznał, że Natalka mu się podobała pomimo 10 lat różnicy. Zakłada się więc, że nadzwyczajna brutalność była spowodowana właśnie uczuciami." *,,(...) szkoda, że tak wcześnie mnie zamknięto. Uniemożliwiono mi rozprawinie się z wieloma ludźmi. A przygotowana lista tych, co chciałem zgładzić, była długa (...)" |
|
Alyaa
2025-12-01 19:12:37
Dzięki @WydawnictwoPascal otrzymałam do recenzji ksiązkę"Mroczne tajemnice Wrocławia" @InessaDemarczyk i @AnetaOrmańczyk
Książka jest pracą dwóch autorek - matki z córką. Inessa założyła projekt Nieustanne Wędrowanie - aż musiałam coś o nim poczytać - warto zajrzeć. Autorki zrobiły ogromną robotę i ksiązka jest warta przeczytania jeśli lubi się reportaże. Nie oceniają - podają fakty, które zebrały z różnych źródeł - źródła oczywiście są podane. Ta ksiażka to dwanaście morderstw, które łaczy Wrocław. Miasto piękne, a ma swoją mroczną stronę i to na niej się skupiają autorki. Samo wydanie przepiękne: matrowe, w środku wręcz albumowe - zawiera sporo zdjęć z miejsc, gdzie kiedyś dokonano morderstw. Jednak nie ma tu makabrycznych fotek, więc może książkę przejrzeć osoba o słabych nerwach. A oto krótki opis samych zbrodni: -Już pierwszy reportaż pozostawia nas z zapytaniem o to czy sąd skazał faktyczną winną. Śmierć żony jej kochanka pozostawia wiecej pytań niż odpowiedzi. Mi dało do myślenia i gdybania. Tu za dużo rzeczy jest nielogicznych - autorki fajnie to podkreślają, same nie oceniają, podstawiają tyylko fakty do których udało im się dotrzeć. -Zbrodnia 1862 rok? A czemu nie, autorki zbadały i taką - to kolejny reportaż z Wrocławia. Tym razem opowieść nasuwa nam pytanie: czy powinna być kara śmierci? Czy każdy skazany jest winny? Jak łatwo kogoś oskarżyć nie mając dowodów? Tym bardziej, że ludzka pamięć czy wzrok bywają niedokładne. -Bezdomny zamurowany za życia w pustostanie - nieszczęśliwy przypadek. Poznajemy jego losy nim stał się bezdomny, jak popadł w alkoholizm. Jak upadł... Autorki przytaczają zdarzenia, które pokazują, że nie był to odosobniony przypadek. -Morderstwa pięciu osób przez jednego człowieka - w Poznaniu i Wrocławiu, w tym najmłodsza - niespełna osiemnastoletnia prostytutka. Morderca na zlecenie czy zwykły morderca? Musimy sami sobie odpowiedzieć. -24-letnia miss Polski i international zabita przez psychofana na oczach męża i córeczki - straszna opowieść o zazdrości i chorej miłości. Co najgorsze dostał niewielki wyrok... -XIX wiek i zabójstwo żony - przez człowieka, który nei miał skrupułów - wg niektórych wpisów zabijał też własane dzieci. Do tego inne przestępstwa w tym seksualne - na córce (lub córce poprzedniej żony). -Śmierć czternastolatki z rąk koleżanek z klasy trzeci stycznia 1997 - wywabiły ją z domu i brutalnie zamordowały. -1926 rok i morderstwo rodzeństwa. Podejrzenie mordu rytualnego. Oczywiście wpierw posądzono o to społeczność żydowską. Policja zaczęła podejrzewać, że zrodnię popełniono na tle seksualnym, nawet wytypowano sprawcę, który miał powiązania z innymi podobnymi morderstwami dzieci, ale nie zdołano mu nic udowodnić. Wytypowano też innego sprawcę, ale też nie udąło sie mu udowodnić winy. -1925 rok i podwójne morderstwo - słynnego botanika oraz szewca/portiera i nie był to napad rabunkowy. Naukowiec prawdopodobnie prowadził podwójne życie seksualne i na tym skupiają się gazety opisując zdarzenie, a nie wiadomo czy to miało związek z zabójstwem. -morderstwo nastoletnich sióstr w 2004 roku. Impreza, którą urządziła siedemnastolatka - starsi znajomi, narkotyki i alkohol - taki był ostatni wieczór dziewczyn. To tu następuje overkill - czyli nadzabijanie - 60 ran siedmioma róznymi nożami... Sąsiadka słyszała co się dzieje, wołanie o pomoc młodszej - nei zareagował. Chwaliła się tym dziennikarzom. To chyba jest najgorsze... Gdyby zareagowała pewnie młodsza z dziewczyn by żyła, bo rano matka znalazła ją jeszcze z tlącą się w niej iskierką zycia, która jednak uleciała. -1961 rok - morderstwo szlifierza. Morderca przyznaje się do zbrodni pod wpływem przedstawienia w teatrze. Autorka postanawia sprawdzić czy takie zdarzenie faktycznie miało miejsce, co wcale nie jest takie proste, ponieważ tamte czasy obfitują w błedy w prasie i trzeba je wyłapać, a weryfikacja jest bardzo utrudniona. -1956-1957 - morderca grasuje w bronią, zabija, niektóre ofiary jednak przeżywają. W mieście panuje panika, a policja sięga po najcięższe działa. Na razie na próżno. Co ciekawe łaczą się one ze zbrodnią popełnioną 10 lat wcześniej. Złapano go przez przypadek. Dwanaście zbrodni - dwanaście tajemnic, bo dwanaście to magiczna liczba ;) A każda daje do myślenia. Mi ten zbiór zbrodni bardzo przypadł do gustu. Wyjątkowo 10/10 za research zrobiony lepiej niż wiele “opiniotwórczych portali” (dlaczego tak uważam - odpowiedź znajdziecie w ksiażce). A Ty lubisz historie na faktach? #współpracarecenzencka |
|
Anna
2025-11-30 18:58:55
Witam Was bardzo serdecznie moi drodzy książkomaniacy. Książka z którą do Was dziś przychodzę to 12 historii makabrycznych zabójstw w pięknym mieście jakim jest Wrocław i miejmy tu świadomość, ze autorki przedstawiły zalewie ułamek tego co skrywa to miasto w swoich mrocznych zakamarkach.
Książka sama w sobie nie jest zła, bo widać jaki ogrom pracy autorki włożyły, żeby pokazać nam, że ludzie to potwory, które nie cofną się przed niczym byleby zaspokoić swoje rządze. Mnie jakoś nie porwała. Zabrakło mi dreszczyku emocji, konkretów, przyznam, że niektóre z przedstawionych tutaj zbrodni były wyjątkowo obrzydliwe ale czułam niedosyt. Zachęciła mnie okładka ale jak widać nie wszystko złoto co się świeci. |
|
z_kultury_
2025-11-30 15:21:19
Zainteresowanie gatunkiem true crime nie ustaje. Sama jako wielka fanka podcastów kryminalnych z wielką ciekawością sięgam po pozycje, które odkrywają kulisy zbrodni. Taka jest właśnie książka napisana przez Inessę Demarczyk @inessa_demarczyk i Anetę Ormańczyk pt. „Mroczne tajemnice Wrocławia. Zbrodnie, które wstrząsnęły miastem” z oferty Wydawnictwa Pascal.
Autorki projektu Nieustanne Wędrowanie, a prywatnie matka i córka, przeanalizowały w tej narracji dwanaście spraw kryminalnych, które dotyczyły tragicznych w skutkach zdarzeń z XIX i XX wieku dokonanych na terenie dzisiejszego Wrocławia. By prześledzić kulisy tych wydarzeń, zgromadziły pokaźną bibliografię, dotarły do rozmaitych źródeł i uczyniły z poszczególnych rozdziałów zajmujące opowieści o ludziach i miejscach naznaczonych piętnem zbrodni. Każda z opisanych spraw została przedstawiona w sposób rzetelny, a jednocześnie angażujący emocjonalnie. Nie ma tu niepotrzebnej sensacji, jest za to próba zrozumienia mechanizmów, które doprowadziły do tragedii. Autorki nie poprzestają na suchych faktach. Sięgają po źródła narracyjne, artykuły prasowe, zapisy sądowe i fotografie tworząc z nich nie tylko obraz zbrodni, ale także portret miasta i ludzi, którzy je zamieszkiwali. Dzięki temu, ta książka to nie tylko zbiór kryminalnych zagadek, lecz także podróż w czasie, podczas której raz Wrocław a raz Breslau odkrywa przed Nami swoje tajemnice. „Mroczne tajemnice Wrocławia” to pozycja obowiązkowa dla miłośników true crime, Dolnego Śląska oraz tych, którzy lubią spojrzeć w przeszłość przez pryzmat ludzkich dramatów. To książka, która nie tylko odsłania zbrodnie, ale i przypomina, że za każdą z nich stoją prawdziwi ludzie. Czytając, można poczuć, że historia nadal żyje w murach miasta, a dawne tajemnice wciąż proszą o uwagę. Polecam tę narrację poszukiwaczom mocnych wrażeń, którzy lubią zanurzyć się w gęstym, historycznym klimacie. To taki podcast kryminalny, tyle że na papierze. ???? PS. Warto dodać, że to kolejna już książka z serii „Mroczne tajemnice”. ???? |
|
Karolina
2025-11-30 12:18:02
"Mroczne tajemnice Wrocławia. Zbrodnie, które wstrząsnęły miastem" - to książka, która wciąga od pierwszych stron i pokazuje, że prawdziwe historie potrafią być bardziej przerażające niż fikcja. Autorki z ogromną dbałością o szczegóły opisują głośne sprawy kryminalne, które na zawsze zapisały się w historii Wrocławia. Reportaż jest rzetelny, ale jednocześnie napisany w sposób przystępny. Dzięki temu czytelnik nie tylko poznaje fakty, ale też czuje atmosferę miasta, jego mroczne zaułki i ciężar tajemnic.
Ogromnym atutem jest psychologiczne spojrzenie na sprawców i ofiary, a także pokazanie, jak zbrodnia wpływa na społeczność. Bardzo polecam ! |
|
Agata W World of books
2025-11-29 16:14:02
„A Krzysiek? On został w środku, zupełnie sam”.
Wrocław jest bardzo pięknym miastem z cudownymi zabytkami. Swoją architektura zachwyca, ale posiada swoje mroczne tajemnice. Tą ciemna stronę przybliżają nam Autorki. W książce opisane są brutalne morderstwa. Zabójstwa dotyczyły zarówno dzieci jak i dorosłych. Brutalne morderstwo małoletnich sióstr czy zabójstwo znanej modelki to tylko jedne z nielicznych przestępstw. W książce ukazane są relacje świadków oraz wycinki prasowe. Trudnym wątkiem były rozmowy z rodzinami ofiar. Ból bliskich jest nie do opisania. Ich życie legło w gruzach. #współpracarecenzencka |
|
Angelika Pelc
2025-11-28 18:08:51
„Mroczne tajemnice Wrocławia. Zbrodnie, które wstrząsnęły miastem” to wciągająca, reporterska podróż przez historię wrocławskich przestępstw – tych głośnych, zapomnianych i najbardziej zagadkowych. Autor(ka) z dużą dbałością o szczegół odtwarza kulisy śledztw, pokazując zarówno mroczną stronę miasta, jak i realia pracy policji w różnych dekadach. Książka łączy rzetelność faktów z narracyjną lekkością, dzięki czemu czyta się ją jak kryminał, choć oparty wyłącznie na prawdziwych wydarzeniach. Polecam wszystkim pragnącym poznać tajemnice tego pięknego miasta i odkryć jego ciemną stronę.
|









