Przysięgam przywrócić wiarę i miłość wszystkim, których życie poobijało i którzy myślą, że już nic pięknego nie może ich spotkać
…Bo przyjdzie moment, gdy mama, babcia czy inna ukochana osoba zadzwonią do Ciebie ostatni raz. Kiedy dziecko ostatni raz poprosi, aby je położyć spać, gdy ostatni raz zobaczysz swoją twarz bez zmarszczek, i gdy ostatni raz powiesz: mam przecież całe życie przed sobą…
Przyjdzie ostatni raz…
Więc żyjmy teraz. Natychmiast. Tworząc najwspanialsze wspomnienia. Bo:
ŻYCIE JEST TERAZ. BAL TRWA TERAZ.
Ta książka jest dla nas, mimo że jest o mnie. Czytając ją, odnajdziesz część siebie.
O tym, jak z choroby można zbudować zamek wolności.
O modlitwie, która nie chroni przed bólem, lecz pomaga go znieść. O życiu, które uczyło mnie żyć.
„Jak jest kryzys, zrób z tego bal, i tańcz, kochanie, tańcz.
Albo wykorzystasz ten ból, albo on wykorzysta ciebie.”
To mój memoir, zbiór moich wspomnień i historii, które ukształtowały to, jak patrzę na świat. Jeśli trzymasz go w ręku i jakakolwiek część Ciebie mówi „tak”, to znaczy, że już wcześniej dotarł do Ciebie mój szept. Gdy ją pisałam, wyobrażałam sobie rozmowę z każdym, kto ja przeczyta.
Dziękuję, że jesteś!
Riya Sokół
|
Paulina Smolis
2026-01-11 21:19:37
„Bal trwa teraz” – książka, która przypomina, że nie trzeba czekać na życie
„Bal trwa teraz” to książka, która przyszła do mnie w bardzo ważnym momencie. Nie szukałam kolejnego poradnika ani historii z gotowym morałem. Potrzebowałam zatrzymania, prawdy i czułego, ale uczciwego spojrzenia na życie takim, jakie jest – nieidealnym, czasem bolesnym, a mimo to wartym przeżycia tu i teraz. Riya Sokol opowiada swoją historię w sposób niezwykle autentyczny. Bez udawania siły, bez upiększania trudnych doświadczeń, ale z ogromnym szacunkiem do siebie i do drogi, którą przeszła. To nie jest książka, którą się „pochłania”. To książka, przy której się przystaje, odkłada ją na chwilę, wraca myślami do własnych doświadczeń i emocji. Jedno zdanie szczególnie we mnie zostało i stało się esencją całej tej opowieści: „Idź i zatańcz tam, gdzie do tej pory płakałaś.” To zdanie porusza głęboko, bo nie zaprasza do zapomnienia bólu ani do udawania, że go nie było. Przeciwnie – zachęca, by wrócić w te miejsca w sobie, które kiedyś były pełne łez, i spróbować zobaczyć je z nowej perspektywy. Z większą łagodnością, zgodą i odwagą, by żyć dalej – nie „kiedyś”, nie „jak wszystko się ułoży”, ale właśnie teraz. „Bal trwa teraz” to książka o obecności. O tym, że życie nie zaczyna się po kryzysie, po stracie czy po wielkiej zmianie. Ono trwa także w procesie, w niepewności, w momentach, gdy uczymy się siebie od nowa. To opowieść, która nie daje prostych odpowiedzi, ale zadaje pytania, które naprawdę mają znaczenie. Polecam ją każdemu, kto jest w drodze. Kto czuje, że coś w nim dojrzewa, ale jeszcze nie ma nazwy. Kto potrzebuje przypomnienia, że nie musi być „gotowy”, by zacząć żyć pełniej. Bo czasem wystarczy jeden krok. Jedna decyzja. Jeden taniec tam, gdzie wcześniej był tylko smutek. To książka, która zostaje – cicho, ale na długo. |
|
Paulina Smolis
2026-01-11 21:15:36
„Bal trwa teraz” – to książka, która przypomina, że nie trzeba czekać na życie. Ono dzieje się teraz.
„Bal trwa teraz” to książka, która przyszła do mnie w bardzo ważnym momencie. Nie szukałam kolejnego poradnika ani historii z gotowym morałem. Potrzebowałam zatrzymania, prawdy i czułego, ale uczciwego spojrzenia na życie takim, jakie jest – nieidealnym, czasem bolesnym, a mimo to wartym przeżycia tu i teraz. Riya Sokol opowiada swoją historię w sposób niezwykle autentyczny. Bez udawania siły, bez upiększania trudnych doświadczeń, ale z ogromnym szacunkiem do siebie i do drogi, którą przeszła. To nie jest książka, którą się „pochłania”. To książka, przy której się przystaje, odkłada ją na chwilę, wraca myślami do własnych doświadczeń i emocji. Jedno zdanie szczególnie we mnie zostało i stało się esencją całej tej opowieści: „Idź i zatańcz tam, gdzie do tej pory płakałaś.” To zdanie porusza głęboko, bo nie zaprasza do zapomnienia bólu ani do udawania, że go nie było. Przeciwnie – zachęca, by wrócić w te miejsca w sobie, które kiedyś były pełne łez, i spróbować zobaczyć je z nowej perspektywy. Z większą łagodnością, zgodą i odwagą, by żyć dalej – nie „kiedyś”, nie „jak wszystko się ułoży”, ale właśnie teraz. „Bal trwa teraz” to książka o obecności. O tym, że życie nie zaczyna się po kryzysie, po stracie czy po wielkiej zmianie. Ono trwa także w procesie, w niepewności, w momentach, gdy uczymy się siebie od nowa. To opowieść, która nie daje prostych odpowiedzi, ale zadaje pytania, które naprawdę mają znaczenie. Polecam ją każdemu, kto jest w drodze. Kto czuje, że coś w nim dojrzewa, ale jeszcze nie ma nazwy. Kto potrzebuje przypomnienia, że nie musi być „gotowy”, by zacząć żyć pełniej. Bo czasem wystarczy jeden krok. Jedna decyzja. Jeden taniec tam, gdzie wcześniej był tylko smutek. To książka, która zostaje – cicho, ale na długo. |
|
Iwona
2026-01-10 06:48:29
"Bal trwa teraz" , której autorką jest Riya Sokół to książka o depresji oraz kryzysach psychicznych.
Jest to transpersonalna autobiografia artystki. To jest ważna pozycja, zwłaszcza, dla osób zmagających się z depresją. Historia przedstawiona przez autorkę jest ciężka i trudna. Ale te wszystkie złe momenty ukształtowały artystkę i były motywacją do zmiany życia. Dużym atutem tej książki jest autentyczność. Riya Sokół szczerze opowiada o własnych lękach, bólu, łzach i załamaniach. To jest emocjonalna książka. Artystka odsłania tu część swojego życia z jego trudnymi momentami. Okazuje się ,że przebywanie w blasku fleszy nie należy do łatwych i niesie ze sobą presję oraz kryzysowe momentu zwątpienia. Wszystko czyta się dobrze. Autorka pisze przystępnym stylem. A po lekturze nachodzą czytelnika chwilę refleksji. Zachęcam do poznania tej autobiografii. Dziękuję Wydawnictwu Pascal za egzemplarz do recenzji. Riya Sokół Bal trwa teraz |
|
Izabela Gągola
2026-01-06 21:17:32
Dostałam w prezencie od wydawnictwa bardzo dziękuję ❤️
Piękna książka ,która bardzo pobudza wyobraźnię jest to potrzebne zwłaszcza teraz gdy jesteśmy bardzo w świecie mediów ,ja czuję jakbym była tam razem z Riyą widziała to i przeżywała każdą jej emocje! Polecam piękne cytaty,które sobie zapisuję z każdego rozdziału i wracam do książki gdy jest mi trudno. Warta przeczytania opowieść o esencji życia i tańcu pomiędzy boskim prowadzeniem a ludzką naturą ! |
|
czar.ksiazek
2026-01-03 02:43:48
„Bal trwa teraz” to książka, która nie krzyczy. Ona siada obok.
I zostaje - nawet wtedy, gdy zamkniesz ostatnią stronę. Riya Sokół pisze o swoim życiu w sposób, który rozbraja szczerością. Bez pozy, bez udowadniania czegokolwiek. Są tu momenty trudne, ciche załamania, wewnętrzne pęknięcia, ale też coś niezwykle ważnego zgoda na to, że życie nie musi być idealne, żeby było prawdziwe. Czytając tę książkę, miałem wrażenie, że ktoś nazywa emocje, których sam często nie potrafię ubrać w słowa. Że ktoś mówi: tak, to normalne, że boli; tak, możesz się pogubić; i tak mimo wszystko wciąż jesteś w tańcu. Metafora balu nie jest tu pustym hasłem. To raczej czułe przypomnienie, że nawet gdy stoimy pod ścianą, muzyka nadal gra. To nie jest historia spektakularnych sukcesów ani szybki poradnik „jak być szczęśliwym”. To książka o byciu człowiekiem zmęczonym, wątpiącym, szukającym sensu, ale wciąż obecnym. O uczeniu się siebie na nowo, kawałek po kawałku. O chwili, w której przestajesz walczyć z życiem i zaczynasz je czuć. „Bal trwa teraz” zostawia po sobie ciszę. Taką dobrą, potrzebną. Taką, w której coś się w środku układa. To lektura dla tych, którzy mają za sobą trudne momenty albo właśnie w nich są. I dla tych, którzy chcą sobie przypomnieć, że nie wszystko musi być gotowe, żeby było wystarczające. Jeśli masz wrażenie, że życie czasem wymyka się z rąk, być może ta książka poda ci dłoń. |
|
szepty_marty
2025-12-29 11:12:07
???? „Bal trwa teraz” Riya Sokół
To autobiografia Riyi Sokół, opowieść o jej drodze od dzieciństwa aż do miejsca, w którym znajduje się dziś. Drogi, która z perspektywy sceny, świateł reflektorów i sukcesu może wydawać się spójna, a nawet oczywista, a w rzeczywistości była długa, bolesna i wysłana cierniami ???? Patrząc dziś na Riyię na scenie, trudno uwierzyć, jak wiele kosztowało ją dojście do tego punktu. To książka o depresji i lekach, o kryzysach psychicznych, które wciąż pozostają niezrozumiane dla osób, które same ich nie doświadczyły. Mam poczucie, że w naszym kraju nadal potrzeba wielu lat, by naprawdę pojąć, czym jest depresja ???? Wciąż funkcjonuje wiele schematów i przekonań głęboko zakorzenionych społecznie, budzących strach, niedowierzanie i ocenę zamiast empatii. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że takie książki są wydawane i trafiają do czytelników ✨ Nie ukrywam, że początkowo lektura wzbudzała we mnie irytację. Opisywane życie, dostępne możliwości oraz drogi wychodzenia z kryzysu nie są czymś, na co większość osób może sobie realnie pozwolić. Podróż do Indii czy możliwość półrocznego wycofania się z codzienności to przywileje dostępne dla nielicznych. Z czasem jednak zrozumiałam, że uruchomił się we mnie nie tylko mechanizm oceniania, ale również wewnętrzne blokady, które noszę w sobie. Autorka bardzo trafnie pokazuje, że to właśnie ocenianie, zarówno siebie, jak i innych, często zatrzymuje nas w miejscu. Kiedy spojrzałam na tę historię z innej perspektywy i zamieniłam ocenianie na d-ocenianie, książka zaczęła wybrzmiewać znacznie głębiej ???? Ogromnie cenię szczerość Riyi. To nie jest historia usłana różami, nawet jeśli opowiada ją osoba, która dziś jest wysoko i publicznie postrzegana jako spełniona. Podziwiam ją za konsekwencję, z jaką potrafiła podnosić się po kolejnych upadkach, za każdym razem poprawiając koronę i idąc dalej ???? Ostatnie rozdziały szczególnie mnie poruszyły. Skłaniają do refleksji nad tym, jak przyjmować życiowe kryzysy i jak uczyć się przez nie przechodzić, zamiast z nimi walczyć ???? Bliskie memu sercu są również manifestacje i afirmacje, choć mam świadomość, że wciąż przede mną długa droga, by nauczyć się naprawdę wprowadzać je w życie ✨ To nie było moje pierwsze spotkanie z Riyą Sokół. Znałam jej muzykę i obserwowałam ją w mediach społecznościowych. Kiedyś nawet myślałam o tym, by pojechać na „Raz Mamy Bal”, wydarzenie tworzone przez Riyię Sokół. Widocznie wtedy nie był to jeszcze mój czas. Dziś wiem, że na niektóre spotkania, także te z książką, trzeba po prostu dojrzeć ???? To, co tu opisałam, jest jedynie niewielką cząstką tego, co można odnaleźć na kartach tej książki. ✨ Dla kogo jest ta książka? Dla osób zmagających się z depresją lub kryzysem psychicznym ???? Dla tych, którzy próbują lepiej zrozumieć siebie albo kogoś bliskiego ???? Dla ludzi, którzy upadli i szukają w sobie siły, by wstać ???? Dla tych, którzy uczą się patrzeć na swoje życie z większą czułością i mniejszą oceną ✨ Ale również dla wszystkich, ponieważ ta książka pozwala lepiej zrozumieć, co naprawdę przeżywa osoba mierząca się z depresją i kryzysem psychicznym ???? ???? I bal trwa teraz ???? |
|
szepty_marty
2025-12-29 00:38:14
???? „Bal trwa teraz” Riya Sokół
To autobiografia Riyi Sokół, opowieść o jej drodze od dzieciństwa aż do miejsca, w którym znajduje się dziś. Drogi, która z perspektywy sceny, świateł reflektorów i sukcesu może wydawać się spójna, a nawet oczywista, a w rzeczywistości była długa, bolesna i wysłana cierniami ???? Patrząc dziś na Riyię na scenie, trudno uwierzyć, jak wiele kosztowało ją dojście do tego punktu. To książka o depresji i lekach, o kryzysach psychicznych, które wciąż pozostają niezrozumiane dla osób, które same ich nie doświadczyły. Mam poczucie, że w naszym kraju nadal potrzeba wielu lat, by naprawdę pojąć, czym jest depresja ???? Wciąż funkcjonuje wiele schematów i przekonań głęboko zakorzenionych społecznie, budzących strach, niedowierzanie i ocenę zamiast empatii. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że takie książki są wydawane i trafiają do czytelników ✨ Nie ukrywam, że początkowo lektura wzbudzała we mnie irytację. Opisywane życie, dostępne możliwości oraz drogi wychodzenia z kryzysu nie są czymś, na co większość osób może sobie realnie pozwolić. Podróż do Indii czy możliwość półrocznego wycofania się z codzienności to przywileje dostępne dla nielicznych. Z czasem jednak zrozumiałam, że uruchomił się we mnie nie tylko mechanizm oceniania, ale również wewnętrzne blokady, które noszę w sobie. Autorka bardzo trafnie pokazuje, że to właśnie ocenianie, zarówno siebie, jak i innych, często zatrzymuje nas w miejscu. Kiedy spojrzałam na tę historię z innej perspektywy i zamieniłam ocenianie na d-ocenianie, książka zaczęła wybrzmiewać znacznie głębiej ???? Ogromnie cenię szczerość Riyi. To nie jest historia usłana różami, nawet jeśli opowiada ją osoba, która dziś jest wysoko i publicznie postrzegana jako spełniona. Podziwiam ją za konsekwencję, z jaką potrafiła podnosić się po kolejnych upadkach, za każdym razem poprawiając koronę i idąc dalej ???? Ostatnie rozdziały szczególnie mnie poruszyły. Skłaniają do refleksji nad tym, jak przyjmować życiowe kryzysy i jak uczyć się przez nie przechodzić, zamiast z nimi walczyć ???? Bliskie memu sercu są również manifestacje i afirmacje, choć mam świadomość, że wciąż przede mną długa droga, by nauczyć się naprawdę wprowadzać je w życie ✨ To nie było moje pierwsze spotkanie z Riyą Sokół. Znałam jej muzykę i obserwowałam ją w mediach społecznościowych. Kiedyś nawet myślałam o tym, by pojechać na „Raz Mamy Bal”, wydarzenie tworzone przez Riyię Sokół. Widocznie wtedy nie był to jeszcze mój czas. Dziś wiem, że na niektóre spotkania, także te z książką, trzeba po prostu dojrzeć ???? To, co tu opisałam, jest jedynie niewielką cząstką tego, co można odnaleźć na kartach tej książki. ✨ Dla kogo jest ta książka? Dla osób zmagających się z depresją lub kryzysem psychicznym ???? Dla tych, którzy próbują lepiej zrozumieć siebie albo kogoś bliskiego ???? Dla ludzi, którzy upadli i szukają w sobie siły, by wstać ???? Dla tych, którzy uczą się patrzeć na swoje życie z większą czułością i mniejszą oceną ✨ Ale również dla wszystkich, ponieważ ta książka pozwala lepiej zrozumieć, co naprawdę przeżywa osoba mierząca się z depresją i kryzysem psychicznym ???? ???? I bal trwa teraz ???? |
|
Szept_slow Małgorzata
2025-12-27 16:23:01
To nie jest książka do czytania jednym tchem.
To książka, którą się otwiera powoli, jak okno o świcie. Są w niej słowa o bólu, który nie krzyczy. O chorobie, która uczy słuchać. O życiu, które nie pyta, czy jesteśmy gotowi po prostu trwa teraz. Czytając ją, miałam wrażenie, że ktoś kładzie dłoń na ramieniu i mówi bardzo cicho: „Oddychaj. Jesteś. Wystarczy.” Ta książka nie daje recept. Daje przestrzeń. Na zatrzymanie. Na zgodę. Na bycie tu naprawdę. Dla tych, którzy zmęczyli się udawaniem siły. Dla tych, którzy uczą się czułości wobec siebie. Dla tych, którzy wiedzą, że cisza też potrafi leczyć. Ta książka jest lekcją, którą odrabiamy całe życie. To cicha nauka wybierania siebie. Odkrywania swoich pragnień i odwagi, by za nimi podążać. |
|
zizulka92
2025-12-25 15:09:32
Depresja to podstępna i zdradziecka choroba, która może dotknąć każdego – niezależnie od pozycji, sukcesów czy rozpoznawalności. Choć dziś mówi się o niej więcej niż kiedyś, wciąż pozostaje zjawiskiem trudnym do zrozumienia i często bagatelizowanym. Książka Riyi Sokół doskonale pokazuje, jak człowiek potrafi funkcjonować w społeczeństwie, jednocześnie maskując wewnętrzne załamanie i ogromny ból.
Autorka szczerze i bez upiększeń opowiada o swoim życiu – trudnym dzieciństwie, rozwodzie rodziców, przemocy i prześladowaniu w szkole, a także o niespełnionych ambicjach związanych z karierą muzyczną. Te doświadczenia stopniowo prowadzą ją do ciężkiej depresji, z którą musi się zmierzyć. To tylko część problemów, jakie pojawiają się na kartach książki, ale wszystkie składają się na poruszający i bardzo osobisty obraz walki o siebie. Riya Sokół była mi wcześniej zupełnie nieznana. Dopiero zapowiedź wydawnictwa Pascal dotycząca „transpersonalnej biografii” sprawiła, że zainteresowałam się jej historią. Okazało się, że to opowieść nie tylko o chorobie, lecz także o wpływie sławy, kryzysów zawodowych i rodzinnych oraz trudnych doświadczeń z dzieciństwa na całe dorosłe życie. Autorka pokazuje drogę wychodzenia z kryzysu – proces godzenia się z samą sobą, poszukiwania równowagi, wolności i duchowości. Książka jest niezwykle emocjonalna, momentami bolesna, ale też skłaniająca do refleksji. Uświadamia, że nawet osoby postrzegane jako spełnione i będące „na szczycie” mogą zmagać się z ogromnym cierpieniem i wcale nie muszą mieć idealnego życia. To szczera, odważna i ważna lektura, która może pomóc lepiej zrozumieć depresję – zarówno u innych, jak i u siebie. Podsumowując, książka zrobiła na mnie duże wrażenie i mimo swojej ciężkiej tematyki bardzo mi się podobała. Jest niezwykle osobista, szczera i momentami wręcz intymna, co sprawia, że czytelnik ma wrażenie obcowania z czyjąś prawdziwą, nieupiększoną historią. Do tej pory nie miałam bezpośredniej styczności z osobą chorującą na depresję, dlatego ta lektura była dla mnie szczególnie pouczająca i otwierająca oczy na problemy, które często pozostają niewidoczne na pierwszy rzut oka. Książka skłania do refleksji nad tym, jak łatwo skupiamy się wyłącznie na sobie i własnych trudnościach, nie dostrzegając tego, z czym mierzą się inni. W świecie, w którym wszyscy są zajęci sobą, może warto na chwilę zwolnić, spojrzeć szerzej i spróbować zauważyć drugiego człowieka — jego emocje, lęki i ciche wołanie o pomoc. To lektura, która zostaje w głowie na długo i uczy większej empatii oraz uważności na drugiego człowieka. |
|
Rewi.books
2025-12-25 13:25:40
@rewi.books
Riyę Sokół, kojarzyłam wcześniej z kilku piosenek, dlatego nie była mi osobą zupełnie nieznaną. Jej książka „Bal trwa” jest jednak czymś znacznie więcej niż tylko kolejną publikacją znanej artystki. To bardzo osobista i szczera opowieść, w której autorka odsłania przed czytelnikiem fragmenty swojego życia, nie unikając trudnych i bolesnych tematów. Riya Sokół pokazuje, jak naprawdę wygląda życie w blasku reflektorów — pełne presji, kryzysów emocjonalnych oraz walki z depresją. Udowadnia, że świat sławy i sukcesu nie zawsze jest tak idealny, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Podczas lektury śledzimy jej wewnętrzne rozterki, momenty zwątpienia oraz chwile, w których jest jej wyjątkowo ciężko. Jednocześnie obserwujemy długą i niełatwą drogę autorki do odnalezienia wewnętrznego spokoju, akceptacji samej siebie i własnych słabości. Książkę czytało mi się całkiem dobrze. Styl jest przystępny, a całość skłania do refleksji. Choć porusza poważne tematy, pozostaje interesująca i autentyczna. „Bal trwa” to opowieść o poszukiwaniu własnej drogi i sensu życia, które ostatecznie okazują się możliwe do odnalezienia. Myślę, że jest to pozycja warta uwagi, zwłaszcza dla osób zainteresowanych tematami zdrowia psychicznego. |
|
Marta fryzjergotuje
2025-12-23 20:14:49
Na ostatnią chwilę recenzja książki @wydawnictwo_pascal tuż przed świętami by zachęcić Was może do podarowania jej komuś kto tak jak autorka książki "Bal trwa teraz " przeżywa rozterki...
"Bal trwa teraz” to książka, która wciąga od pierwszych stron i zostaje w głowie na długo. Autorka Riya Sokół (piosenkarka/tancerka i osobowość medialna ) to autobiografia przedstawia w przystępny, ale poruszający sposób opowiada o emocjach, wyborach i konsekwencjach, z którymi łatwo się utożsamić. Depresja to podstępna choroba... To lektura dająca do myślenia, a jednocześnie bardzo przyjemna w odbiorze. Jeśli szukasz książki, która nie jest banalna i ma w sobie „coś więcej” – zdecydowanie warto po nią sięgnąć. Polecam i zachęcam do zakupu może komuś pod choinkę ! ✨ ???????? Więcej dowiesz się jak ją kupisz .... |
|
Edyta
2025-12-23 09:06:12
Znacię Riyę Sokół? Ja przyznaję, że pierwszy raz przeczytałam to nazwisko, gdy zobaczyłam książkę.
A co wiecie o depresji? Nie raz słyszałam, że któraś za znanych osób ogłaszała publicznie, że zmaga się lub zmagała z tą chorobą. I na tym moja wiedza się kończy. Może to i dobrze, bo to oznacza, że ani ja, ani nikt z mojego bliskiego otoczenia nie miał nigdy depresji. Ale wróćmy do książki. Jest to szczera do bólu i bardzo szczegółowa biografia, zawierająca zarówno okresy dzieciństwa, jak i lat młodzieńczych, małżeństwa, macierzyństwa i kariery a w środku wpleciona ta okrutna i nieprzewidywalna choroba. Choroba, która zabiera chęć życia, możliwość cieszenia się z tak pięknych rzeczy w życiu kobiety, jak miłość i dzieci, choroba, która niszczy każdą komórkę, nie pozwala iść naprzód, zmusza do brania na siebie odpowiedzialności za całe zło tego świata. To co przeczytałam, przeraziło mnie a zarazem utwierdziło w przekonaniu, że trzeba żyć dniem dzisiejszym, cieszyć się z każdej, nawet najdrobniejszej rzeczy, nie wracać do przeszłości, której i tak nie da się zmienić. Podczas czytania książki słuchałam piosenek Riyi Sokół. Muszę przyznać, że to bardzo piękne, głębokie teksty, a głos wokalistki brzmi jak dzwoneczek, delikatny, kryształowy. Nigdy bym go nie połączyła z osobą, która przez większość swojego życia była nieszczęśliwa, zagubiona, pozbawiona sensu życia. Dla kogo jest ta książka? Dla każdego. Bo tyle wiedzy o życiu, tyle mądrości i przemyśleń w jednym miejscu jest warte, by je mieć i w różnych etapach naszego życia poczytać. To jest gotowy podręcznik na życie, pełen przestróg, rad i dobrego słowa. Riya Sokół to kobieta, która odsłoniła się dla innych, pokazała swoją poranioną i wrażliwą duszę. O Riyi się łatwo nie zapomina. Mam nadzieję, że będę miała okazję zobaczyć ją na żywo na scenie i bić jej brawa na stojąco. Nie tylko za jeden występ, ale za wszystko, za całokształt. |
|
Mojemisiowelove
2025-12-17 09:20:50
Riya Sokół była mi całkowicie nie znana ... miałam okazję zobaczyć ją na seeblogers i nie miałam zielonego pojęcia kim jest i co robi .... Teraz dzięki książce od @wydawnictwo_pascal mogłam poznać tą pozytywną osóbkę ... to „transpersonalna biografia", która opisuje życie ze sławą, życie z kryzysami i ciężką drogę do wewnętrznego spokoju i zgody samej ze sobą, wolności i duchowości.... Książka bardzo osobista i refleksyjna ... napewno inspirująca do walki o
życie i szczęście.... I to kolejny dowód na to, że nikt nie ma życia idealnego mimo, iż jego życie wydaje nam się idealne .. doceniajmy co mamy |


