Czy miłość usprawiedliwia każdą decyzję?
Przestępca Adam Jabłoński wraca do Wolnego Miasta Gdańska po dwunastu latach nieobecności. Jego drogi krzyżują się z Adelą Kramer, mieszkanką Oliwy, która ledwo wiąże koniec z końcem, opiekując się niewidomą matką i dużo młodszą siostrą. Kobieta nie ma pracy, a musi spłacić dług, który zaciągnęła przed rokiem, i przygotować się na nadchodzącą surową zimę.
Adela zostaje kochanką Adama, a za spotkania dostaje zapłatę. Wkrótce uświadamia sobie, że się w nim zakochała. Jednak Jabłoński jest zimny jak lód i nie mówi niczego o sobie ani swojej przeszłości. Wydaje się, że znalazł się w Gdańsku nieprzypadkowo, a jego pobyt zmienia układ sił w lokalnym przestępczym światku.
Dlaczego Adam Jabłoński wrócił do miasta i jakie tajemnice skrywa? Czy ta znajomość ma szansę na szczęśliwe zakończenie, czy tylko przyniesie parze więcej cierpienia?
|
Ela R.
2026-02-20 09:11:02
Okres międzywojenny jest rok 1929 i największy kryzys gospodarczy w historii kapitalizmu. Wolne Miasto Gdańsk, a w nim on i ona. Tajemniczy Adam Jabłoński powracający do miasta po dwunastu latach nieobecności. Adela Kramer na pozór krucha kobietka, ledwie wiąże koniec z końcem, opiekując się niewidomą matką i młodszą siostrą.
Jestem miłośniczką historii, dlatego sięgnęłam po książkę „Adela” Ewy Popławskiej. Fascynująca powieść, która przeniosła mnie w czasie i przestrzeni. Literacka podróż, która ożywiła moją wyobraźnię o dawnych czasach. Zapewniła mi nie tylko wspaniałą rozrywkę, ale ukazała także różne aspekty przeszłości. Akcja początkowo sprawia wrażenie lekkiej i spokojnej, ale nie nudnej. Wręcz przeciwnie jest bardzo wciągająca i bogata w przeżycia głównych bohaterów. Losy dziewczyny, która w kryzysie gospodarczym traci pracę, a trzeba utrzymać dom, niewidomą matkę i młodszą siostrę. Dla nich jest gotowa na wszystko, nawet na przekroczenie własnych granic tych moralnych i tych etycznych. ,,Wydawało się, że nic nie może jej załamać ani sprawić zawodu. Po każdym niepowodzeniu podnosiła się obolała, lecz zdeterminowana niczym zakrwawiony bokser na ringu’’. Ewa Popławska w bardzo sprytny sposób wplata osobiste historie bohaterów w znane wydarzenia historyczne. Dzięki temu nie tylko poznajemy fikcyjne postacie, ale odrywamy się od rzeczywistości i doświadczamy realiów tamtych czasów. Historia, która wciąga nas w swoje okowy swobodnym stylem, nostalgią i unikalnym spojrzeniem na świat, który był, a którego niedane nam było doświadczyć. „Adela” urzekająca opowieść retro, która przenosi czytelnika w inny, czasem mroczny świat minionej epoki. Historia o niesamowitym klimacie momentami chwytająca za serce. |
|
@rodzinazzasadami
2026-02-19 21:22:53
Zamgloną gdańską uliczką szła Adela Kramer, licząc w myślach kroki tak, jak inni liczą monety na dnie kieszeni. Mgła osiadała na jej płaszczu ciężko i wilgotno, jakby miasto samo chciało przypomnieć, że nic tu nie jest lekkie- ani życie, ani decyzje. W Wolnym Mieście Gdańsku nikt nie pytał o powody; tu każdy miał swoje winy i swoje rachunki do spłacenia.
Adela mieszkała w Oliwie, w mieszkaniu, gdzie cisza niewidomej matki była głośniejsza niż krzyk, a młodsza siostra wciąż wierzyła, że jutro przyniesie coś więcej niż wczoraj. Zima czaiła się już za rogiem kamienic, a wraz z nią strach- ten najprostszy, codzienny, o chleb, o opał, o dług, który ciążył niczym obcy cień przy stole. Wtedy pojawił się Adam Jabłoński. Wrócił do miasta tak, jak wracają ludzie, którzy nigdy naprawdę nie odeszli- bez pośpiechu, bez tłumaczeń. Niósł ze sobą chłód, który nie miał nic wspólnego z pogodą, i spojrzenie człowieka, który widział już dość, by nie ufać nikomu, nawet sobie. O jego przeszłości mówiły jedynie urwane plotki i spojrzenia tych, którzy woleli pamiętać po cichu. Gdańsk patrzył na nich obojętnie, jak patrzy na wszystkich. Ulice pamiętały więcej, niż były gotowe wybaczyć. A gdy mgła opadała o świcie, pozostawało tylko to, co zawsze- decyzje podjęte zbyt wcześnie i uczucia, które przyszły za późno. |
|
Literacka Przystań
2026-02-19 10:01:09
U schyłku 1929 roku do Gdańska powraca Adam Jabłoński – człowiek z mroczną przeszłością, którego nie było w mieście przez dwanaście lat. Los stawia na jego drodze Adelę Kramer, kobietę przygniecioną ciężarem życia. Kobieta, walcząc o przetrwanie u boku niewidomej matki i młodszej siostry, desperacko szuka sposobu na spłatę zaciągniętego długu.
Znajomość z Adamem zaczyna się jako chłodny układ finansowy, lecz Adela szybko wpada w pułapkę własnych uczuć... Czy w sercu Adama Jabłońskiego jest miejsce na miłość? Jakie demony przygnały go z powrotem do portowego miasta? Czy ta więź okaże się dla Adeli i Adama wybawieniem czy przekleństwem? Akcja osadzona jest w powojennej Polsce, co nadało fabule nostalgiczny, a momentami wręcz duszny klimat – autorka świetnie oddała realia małych społeczności, gdzie tradycja walczy z nowym porządkiem politycznym. Główna bohaterka jest postacią, którą trudno zaszufladkować. Z jednej strony jest wrażliwa i pełna marzeń, z drugiej – życie zmusza ją do twardego stąpania po ziemi. Obserwujemy jej dojrzewanie, wybory moralne oraz walkę o własną podmiotowość w świecie, który najchętniej widziałby ją wyłącznie w roli żony i matki. Bohaterowie drugoplanowi to nie tylko tło. Każdy ma swoją historię, lęki i motywacje, co sprawia, że świat przedstawiony wydaje bardzo autentyczny. Ewa Popławska swoją najnowszą powieść napisała z ogromną klasą. Uniknęła taniego sentymentalizmu, stawiając na plastyczne opisy i naturalne dialogi. „Adela” Ewy Popławskiej to dojrzała, mądra i momentami okrutna opowieść o tym, że wolność zawsze ma swoją cenę, a najtrudniejsze wojny toczymy z samym sobą. Serdecznie polecam! |
|
_joanna2-joanna2
2026-02-18 20:03:03
Ach, to jest zupełnie inny ciężar emocji - bardziej cichy, ale równie intensywny ????
- Ta historia nie epatuje dramatem, choć dramat rozgrywa się tu na wielu poziomach. To opowieść o kobiecie postawionej pod ścianą - nie przez jeden moment, ale przez całe życie, które systematycznie odbiera jej wybór. Autorka pokazuje samotność nie jako chwilowy stan, lecz jako przestrzeń, w której trzeba nauczyć się oddychać. Najbardziej poruszyło mnie to, jak subtelnie została tu uchwycona siła - nie ta spektakularna, tylko codzienna, cicha, rodząca się z konieczności. Każda decyzja niesie konsekwencje, a każdy krok w stronę niezależności kosztuje więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. To nie jest książka, którą odkłada się z poczuciem lekkości. Zostawia refleksję o godności, o wyborach i o tym, jak trudno jest być kobietą w świecie, który zbyt często decyduje za nią. I właśnie dlatego tak mocno zapada w pamięć. |
|
Grażyna
2026-02-18 19:14:35
Znacie książki Ewy Popławskiej? Ja kilka mam ze sobą,dlatego z przyjemnością sięgnęłam po najnowszą pod tytułem "Adela". Autorka zabiera nas do Gdańska 1929 roku. Adam to mężczyzna, który całe swoje życie żył w Gdańsku u boku swojej rodziny. Jednak pewnego dnia opuszcza to miasto i zaczyna życie gdzie indziej. Poznajemy go w momencie gdy po 12 latach wraca do Gdańska. W swoim powrocie ma pewien cel,ale jaki to o tym dowiemy się później. Adela to młoda kobieta, która poprzez swoją sytuację życiową staje się głową rodziny. Ma chorą matkę i młodszą siostrę, którymi musi się zająć. Nie jest łatwo znaleźć stałe źródło utrzymania i niestety czasami trzeba robić coś, na co nie do końca byśmy się zdecydowali w innej sytuacji. Drogi tej dwójki krzyżują się. Początkowo wyłącznie w charakterze układu. Jednak z czasem coś się zaczyna zmieniać. Czy ta znajomość może przerodzić się w coś poważniejszego? Czy Adam wyzna jaki był cel jego powrotu po latach? Autorka w bardzo realistyczny sposób ukazuje nam realia tej epoki. Biedę wówczas panującą, nierówności społeczne i odarcie ze swej godności by przeżyć. Emocje oraz napięcie budowane są stopniowo. Czuć tu swoisty niepokój, chłód oraz duszną atmosferę. Nie jest to romantyczna historia lecz historia o ludzkiej godności, dojrzała i pozostająca na długo w pamięci.
|
|
Magda
2026-02-13 13:49:47
Czy uważacie, że miłość usprawiedliwia każdą decyzję?
Wg mnie nie, bo jeśli naprawdę się kocha, powinno się zrobić wszystko, by uczucie mogło trwać. Nie wolno z niego bowiem łatwo rezygnować. Nawet w imię wcześniejszych innych postanowień i przyświecających im ideałów… . O tym, czy miłość zwycięży przekonają się bohaterowie powieści autorstwa Ewy Popławskiej - „Adela”. . Tytułowa Adela jest w skomplikowanej relacji z Adamem Jabłońskim - mężczyzną z niejasną przeszłością, a tak naprawdę przestępcą, który po latach powraca do Wolnego Miasta Gdańska, by dokonać zemsty. Zemsty na mężczyźnie, który zniszczył jego przeszłość, podeptał przyszłość i sprawił, że już nic nie było takim, jakie być powinno. Adela, nieświadoma tego, jaki jest prawdziwy charakter jej „związku” z Adamem, wikła się w niego bardziej, niżby chciała. Robi to nie tylko dlatego, że straciła głowę dla tego „dżentelmena”. Kobieta jest na skraju nędzy i stara się zapewnić byt młodszej siostrze i schorowanej matce. Nie myśli tylko o tym, czy cena będzie warta świeczki… Dokąd zaprowadzi tę dwójkę los? Czy ich relacja ma szansę na szczęśliwe zakończenie?… . To była bardzo ciekawa, ale i niezwykle smutna historia. Pełna niedomówień, mrocznych tajemnic, które raz ujawnione nie pozwalały już o sobie zapomnieć, a przede wszystkim zależności międzyludzkich, których nie można było ominąć… Tytułowa bohaterka - z pozoru delikatna, okazała się być silną i zdecydowaną, stanowiącą samej o sobie. Poświęciła porywy serca nad rodziną i powinnościami - bo przecież życie nigdy nie jest czarno-białe. . W powieści sporo się działo. Autorka idealnie oddała charakter tamtych czasów, gdzie to zasobność portfela decydowała o życiu, a ówczesny światek przestępczy rządził nad miastem. Gdzie honor i wyrównanie rachunków z przeszłości było ważniejsze niż rodzące się uczucie, a nawet bliscy… Gdzie czasami jedynie krok dzielił od upadku i braku jakichkolwiek perspektyw, a znajomość tzw. typów spod ciemniej gwiazdy czasami ratowała skórę, by na następny raz być przekleństwem… . Powieść czytało mi się bardzo dobrze, zaciekawiła mnie już od pierwszych stron. Oceniam ją na mocne 7/10 :) |
|
diablicaczyta
2026-02-13 11:01:34
Wolne miasto Gdańsk, życie nie jest łatwe trzeba sobie jakoś radzić. Dwie osoby, dwa różne charaktery i cele w życiu. Adam Jabłoński i Adela Kramer. Adam wraca do Gdańska po dwunastu latach, jego cel to znaleźć mordercę ukochanej. Adam opuszczając Gdańsk zostawił za sobą życie złodzieja kieszonkowca, biedę. Przygarnięty i wychowywany przez rodzinę żył kradzieżą i rozróbami. Jego życie zmieniło się gdy poznał bogatego Wiktora i jego żonę. Żyli razem we trójkę do momentu gdy morderca zabił ukochaną, która była w ciąży. Adela w trosce o swoją rodzinę spotyka się z Adamem, za towarzystwo mężczyzna jej płaci. Dziewczyna nie ma wyjścia o pracę jest ciężko, a trzeba utrzymać rodzinę chorą matkę i młodszą siostrę. Dodatkowo pożyczyła pieniądze od typa, który kiedyś przyjdzie po dług, a z takimi lepiej nie zadzierać. Adam jest zagadką dla Adeli, nic o nim nie wiem, jest tajemniczy. Mimo że sam o sobie mówi że nie ma uczuć, troski do drugiego człowieka, martwi się o Adele. Próbuje nawet jej załatwić pracę, o czym ją informuję dodając że będzie spotykać się też z inną kobietą. Dla Adeli, która zakochała się w Adamie informacja ta jest jak policzek w twarz. Adela zatrudnia się w biurze, może być już spokojna jej rodzina będzie miała pieniądze i lepsze życie. Adam szuka mordercy, śmierć ukochanej kobiety zamyka rozdział dawnego życia, kończą się jemu też pieniądze. Światek przestępczy zaczyna składać Adamowi propozycje pracy. Jak potoczą się losy Adeli i Adama? Co odkryje Adela i z kim podzieli się tą tajemnicą? Wolny Gdańsk miasto bezrobocia, biedy, te ubóstwo widać na ulicy jeden ma pieniądze, a drugi nie. Nawet dzieci zarabiały pieniądze często współpracujące z przestępcami. Bohaterka to młoda silna kobieta robiła wszystko by przeżyć utrzymać siebie matkę i siostrę. Nieszczęśliwe zakochała się w mężczyźnie, który kochać nie potrafił bo miał takie, a nie inne życie. Jedno co potrafił to znikać, gdy życie się za mocno skomplikowało. Przez chwilę żył pełnią szczęścia w trójkącie, wtedy miał ją miłość, które skończyła się tragicznie. Polecam ????
|
|
Reading_by_Liwia
2026-02-11 21:23:31
Cześć! Niedawno udało mi się ukończyć książkę „Adela” autorstwa Ewy Popławskiej, była to bardzo ciekawa i ekscytująca historia, z którą opinią chciałabym się z Wami podzielić.
Akcja rozpoczyna się w Gdańsku, czyli w jednym z moich ulubionych miejsc w Polsce, dlatego z wielką przyjemnością czytało mi się tą książkę, choćby przez to że znałam te zakątki. Poznajemy Adele, która nie ma łatwo w życiu, ponieważ opiekuje się swoją niewidomą matką i siostrą. Na dodatek musi spłacić dług, a mroźna zima zbliża się wielkimi krokami, co gorsza nie ma pracy, a pieniądze przecież nie spadną z nieba. Jednak pewnego dnia poznaję Adama. Mężczyzna ten jest przestępcą wraca do miasta po kilkunastu latach nieobecności. Ich drogi się krzyżują, aż do momentu, że Adela zostaje jego kochanką i za każde spotkanie dostaje zapłatę, z której może wyżyć i utrzymać rodzinę. On zimny, jak lód, ona zakochana. Czy ta relacja rozpali jego serce? Czy taki związek mógłby przetrwać? Mężczyzna ma trudny charakter i prawie nic nie opowiada na temat swojego życia Adeli. Czy Adam skrywa jakieś tajemnice? Myślę, że książka jest skierowana dla fanów romansu, tajemnic, silnych kobiet, tam gdzie życie jest prawdziwe i trudne. Autorka ma bardzo przyjemne i lekkie pismo, ukazuje nam co mają w głowie bohaterowie, ich emocje, stany i uczucia. Historia jest, jednak z gatunku tych, które czyta się z napięciem i dosłownie się je przeżywa na własnej skórze - trudne wybory, ciężkie relacje i panująca bieda. Przygotujcie się na wiele plot twistów, tajemnic i spraw, które nie miały wyjść na jaw. Co ważne akcja dzieje się w latach 20. Ciężko jest znaleźć pracę, a dużo osób żyje w biedzie. Z dnia na dzień jest tak naprawdę coraz gorzej, a pieniędzy nie starcza na utrzymanie całej rodziny. Ciężko jednak na początku było mi się przestawić do lat 20, ponieważ zazwyczaj czytam akcje, które dzieją się w 21 wieku, natomiast autorka bardzo dobre zarysowała tło, które panowało w tamtych czasach w Gdańsku. Dla fanów historii jest to naprawdę dobra pozycja i mogę ją Wam polecić z czystym sumieniem. |
|
Kinga K. (@19kinga_70)
2026-02-10 14:19:12
Zimowy Gdańsk — moje ukochane polskie miasto — i to w realiach dwudziestolecia międzywojennego! ❄️????
Ta historia wciągnęła mnie od pierwszych stron nie tylko klimatem, ale też sposobem pokazania relacji polsko-niemieckich w niełatwych czasach. Na pierwszy plan wysuwają się bohaterowie: silna, odważna Adela oraz Adam Jabłoński — mężczyzna z trudną przeszłością, traumami i kruchością skrywaną pod maską siły. Los splata ich drogi w momencie, gdy oboje próbują odnaleźć się w skomplikowanej sytuacji życiowej. To opowieść nie tylko o nich, ale też o ludziach wokół, o wyborach, dylematach i poszukiwaniu szczęścia w trudnych latach 20. XX wieku. Historia, którą czyta się z prawdziwym zaciekawieniem. ???? |
|
Zaczytana Podróżniczka
2026-02-09 21:58:45
Współprace są o tyle fajne, że jest spora szansa wybrać tytuł, który faktycznie mam zamiar przeczytać. Tak też było z najnowszą książką Ewy Popławskiej pt. Adela. Z opisu wynikało, że to będzie typowy romans, jednakże znając trochę twórczość autorki, wiedziałam, że to będzie coś więcej. Moje pierwsze wrażenie było lekko sceptyczne. Tymczasem dostałam zawadiacką obyczajówkę z czasów międzywojennych. Z Tajemniczym mężczyzną, kobietą po przejściach i Wolnym Miastem Gdańsk. I wieloma niewiadomymi… do czasu. Tak więc w książce pani Popławskiej poznajemy bardzo nietuzinkowych bohaterów. Szykownego Adama z nieznaną złodziejską przeszłością oraz zbyt grzeczną Adelę, która dla dobrostanu rodziny zrobi wszystko… Co ich połączy? Jakim kosztem? Czy z tej znajomości wyjdzie coś dobrego? Czy czysty układ miedzy nimi przerodzi się w coś więcej? Kto komu bardziej pomoże? Jakie tajemnice kryje w sobie Adam? Jak na tym wszystkim wyjdzie Adela? „Życie zbyt często każe nam łykać gorzkie pigułki. Warto przynajmniej od czasu do czasu posypywać je cukrem.” W powieści „Adela” czytelnik oprócz głównego wątku poznaje także bardzo wnikliwie atmosferę międzywojennego Gdańska, i odczuwa razem z bohaterami wszechogarniającą biedę wynikająca z kryzysu gospodarczego w kraju. Brawa dla autorki za tak przejmującą i emocjonalną charakterystykę bohaterów. Oraz piękne choć czasem mroczne opisy Wolnego Miasta. Akcja książki rozwija się z początku wolno, po czym nagle nabiera sporego tempa. Zwłaszcza w przypadku wątku pana Jabłońskiego. Czasem miałam wrażenie, że ważniejszą postacią jest Adam a nie tytułowa Adela. Co najciekawsze narracja jest tu dwutorowa. Po pierwsze z punktu jej widzenia, i po drugie z punktu widzenia mężczyzny. Dzięki temu wytrawny odbiorca poznaje powody działań wszystkich postaci Ewy Popławskiej. „Dobrych ludzi spotyka wszystko, co złe.” W tej historii czytelnik widzi, co najważniejsze sporą przemianę głównej bohaterki z bardzo grzecznej i łatwowiernej kobiety w pewną siebie oraz asertywną osobę. Adela uczy się bowiem na swoich błędach, że nie można być zbyt pobłażliwym dla ludzi, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Czyż nie? Jestem pod dużym wrażeniem najnowszej historii pisarki, pod kątem zarówno fabuły, jak i co raz lepszego stylu. Wszystko jest spójne, pełne emocji i niezwykłej przenikliwości. Do tego jest tak lekko napisana, że czyta się Adelę wyjątkowo szybko. A zakończenie pozostawia w zadziwieniu… Gorąco polecam. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Pascal. |
|
Tatiasza i jej książki / Wiesława Biegańska
2026-02-07 21:09:18
"Dla żadnego mężczyzny nie warto poświęcać całej siebie."
Schyłek lat dwudziestych, trudne czasy, w świat w którym nikt nie miał łatwo, a moralność bywała luksusem. Do Gdańska wraca Adam, mężczyzna z przeszłością, elegancki, zdystansowany, bardzo pewny siebie. Na jego drodze staje Adela – kobieta zmęczona odpowiedzialnością, dorosła szybciej, niż powinna. Codzienność nie zostawia jej pola manewru: chora matka, młodsza siostra, brak pieniędzy i decyzje, które trzeba podejmować wbrew sobie. Ich relacja zaczyna się chłodno, niemal bez emocji, jako układ, który ma rozwiązać chwilowe problemy. Ale, jak to bywa – serce rzadko respektuje zasady, na które wcześniej się umówiono. Wnikliwa perspektywa, ukazująca psychologiczne studium ludzkich zachowań w trudnych warunkach. Fabuła ciekawie poprowadzona ukazuje skomplikowane relacje międzyludzkie i przeżywane dramaty. Niepodważalnym atutem powieści są bohaterowie. Skomplikowane, autentyczne, rewelacyjnie wykreowane osobowości, wzbudzają w czytelniku wiele sprzecznych emocji. Cały czas miałam wrażenie, że razem z nimi przemierzałem ich kręte życiowe ścieżki. Choć tytuł sugeruje jednoznaczną perspektywę, mnie mocniej przyciągnęła postać mężczyzny. Niejednoznacznego, pełnego sprzeczności, rozdartego między tym, kim się stał, a tym, kim był. Pod gładką powierzchnią kryje się gniew, żal i coś, co nie daje mu spokoju. „Adela” to opowieść o emocjach rodzących się w trudnych okolicznościach, o ludziach uwikłanych w realia, które nie pozwalają na prostą niewinność. O wyborach, które nigdy nie są czarno-białe. Zostaje w głowie na długo – nie przez dramatyczne zwroty akcji, lecz przez prawdę uczuć i autentyczność postaci. To książka, która nie podaje gotowych ocen. Stawia pytania o granice poświęcenia, o cenę bezpieczeństwa i o to, czy uczucie może usprawiedliwiać wybory moralnie wątpliwe. Relacja bohaterów bywa niewygodna, niby wszystko jasne, a jednak… Ogromnym atutem powieści jest tło. Przedwojenny Gdańsk nie jest tu pocztówką, lecz miastem twardym, dusznym, naznaczonym biedą, napięciami i cichą walką o przetrwanie. Autorka maluje ten świat sugestywnie, bez nadmiaru słów, a jednocześnie bardzo obrazowo. Czuć ulicę, strach, niepewność jutra i to, że prawo często ustępuje sile. Wciągająca, poruszająca, dająca do myślenia powieść obyczajowa z wyraźnie ukazanym tłem historycznym. Bardzo polecam! |
|
stroniczka.po.stronie
2026-02-07 20:44:47
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwo_pascal ]
RECENZJA: Od pierwszych rozdziałów ta historia wciągnęła mnie w surowy i duszny klimat Gdańska końca lat dwudziestych. Miasta biedy, strachu i moralnych kompromisów. To opowieść, w której nic nie jest jednoznaczne, a każde uczucie wydaje się obarczone ceną, jaką prędzej czy później ktoś musi zapłacić. Przez całą lekturę towarzyszyło mi poczucie niepokoju i narastającego napięcia, jakby nad bohaterami wisiało coś nieuchronnego, czego nie potrafią jeszcze nazwać. Adela to bohaterka, którą bardzo łatwo zrozumieć i polubić. Nie jest idealna ani głośna w swoich emocjach, ale jej siła tkwi w codziennej walce o przetrwanie i odpowiedzialności za bliskich. Zmuszona do podejmowania trudnych decyzji, balansuje między własnymi potrzebami a koniecznością poświęcenia. Jej relacja z Adamem od początku budzi sprzeczne uczucia. Jest jednocześnie ratunkiem i zagrożeniem, nadzieją i pułapką, z której coraz trudniej się uwolnić. Adam Jabłoński to postać chłodna i zamknięta w sobie, naznaczona przeszłością, o której milczenie mówi więcej niż słowa. Im lepiej go poznajemy, tym wyraźniej widać wewnętrzne pęknięcie między tym, kim był, a tym, kim być może chciałby się stać. Jego relacja z Adelą rozwija się powoli, w cieniu tajemnic i niedopowiedzeń, a napięcie między nimi narasta z każdą stroną. Dużym atutem powieści jest tło historyczne. Kryzys gospodarczy, bezrobocie i narastające napięcia społeczne sprawiają, że wybory bohaterów nabierają dodatkowego ciężaru. To świat, w którym miłość nie jest ucieczką od problemów, lecz często kolejną próbą przetrwania, obarczoną lękiem, zależnością i ryzykiem cierpienia. Podczas lektury wielokrotnie wracało pytanie, czy miłość naprawdę może usprawiedliwić każdą decyzję i czy zawsze prowadzi do ocalenia, a nie do kolejnych strat. Autorka nie podaje gotowych odpowiedzi, zamiast tego zostawia czytelnika z refleksją i emocjami, które długo po zakończeniu książki nie pozwalają o sobie zapomnieć. |
|
Dorota
2026-02-05 18:38:41
"Kobieta, która zostaje sama musi sobie jakoś poradzić. Nikogo nie interesuje jak to zrobi".
Co o tym myślicie? Czy Adela miała rację? Akcję książki, a czasy obecne dzieli około 100 lat ,niby wiele się od tamtej pory zmieniło, ale i tak jako kobiety nie wszystko możemy i nie do wszystkiego mamy dostęp. Do czego jest zdolna zdesperowana kobieta w trosce o swoich bliskich,aby zapewnić im godne życie? Adela Kramer opiekuje się chorą matką i małą siostrą, nie ma pracy tylko skromny zasiłek,a do spłacenia spory dług. Kiedy na jej drodze staje tajemniczy Adam Jabłoński kobieta bez wahania zostaje jego płatną kochanką. Układ ma być czysto biznesowy,niestety,zaślepiona Adela popełnia klasyczny błąd i zakochuje się w Adamie. Jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić? Kim naprawdę jest Adam? I dlaczego po latach nieobecności wrócił do Gdańska? Mężczyzna nic o sobie nie mówi, wydaje się być wyzuty z wszystkich uczuć, chociaż Adela jakieś w nim wzbudza,chce ją chronić, lecz o miłości nie ma mowy. Co to oznacza dla samej zainteresowanej? Będzie w stanie zrezygnować ze spotkań ,które dają jej tyle radości czy dla własnego dobra odejdzie? Czy można kogoś zmusić do miłości?I czy miłość usprawiedliwia i wybacza wszystko?Czy Adela i Adam mają jakąkolwiek szansę na wspólną przyszłość? Za mną pierwsze spotkanie z twórczością @ewa_poplawska_autorka i jakże udane! Cofamy się w czasie o prawie 100 lat,do Wolnego Miasta Gdańska. Miasta tajemniczego i mrocznego, bo ludzie zaczynają się buntować, domagają się pracy i płacy, a tego akurat brakuje. Ciężko też cokolwiek znaleźć bez znajomości,ale czasami i one nie pomagają,co ukazują losy Adeli. Nie zmieniło się tylkovpragnienie miłości,niestety, nie zawsze ten wymarzony rycerz na białym koniu się pojawia,nie zawsze ratuje i zapewnia świetlaną przyszłość...Zastanawiałam się co czeka Adelę,czy podzieli los innych nieszczęsnych kobiet czy jednak dostanie od życia coś dobrego. Jeśli lubicie wielowątkowe powieści z historią w tle, trochę romansu,trochę kryminału,przede wszystkim poruszające jednak problematykę społeczną to "ADELA" będzie doskonałym wyborem. Za książkę w ramach #współpracarecenzencka dziękuję Wydawnictwu @wydawnictwo_pascal. |
|
Alyaa
2026-02-04 22:28:01
Dzięki @Pascal otrzymałam do recenzji książkę “Adela” @EwaPopławska
Autorka jest znana polskim czytelnikom, jej ksiażki to bestsellery, pewnie dlatego liczyłam na coś wiecej niż dostałam. Adela Kramer - młoda kobieta, która zajmuje się domem oraz chorą matką i siostrą. Ponieważ czasy są ciężkie, w Wolnym Mieście Gdański brakuje pracy, zimy srogie, a opał drogi. By utrzymać rodzinę zostaje kobietą do towarzystwa, ale jednego mężczyzny, co o dziwo nie potępia jej matka. Mieszkają w Oliwie, dobrej dzielnicy. Powoli dowiadujemy się o przeszłości Adeli i jak doszło do tego, że musi w taki sposób zarabiać na życie. Równolegle mamy Adama Jabłońskiego - mężczyzna, który kiedyś mieszkał w Gdańsku, a obecnie wraca po latach szukając zemsty na mordercy ukochanej. Żyje na bogato za pieniądze przyjaciela. Adela powoli zadurza się w swoim kliencie... Sam styl pisania autorki jest poprawny, bohaterowie są barwni, ich losy ciekawe, ale... no właśnie... Zabrakło mi tego czegoś. Nie potrafiłam polubić ani Adeli ani Adama. Liczyłam na wiekszy rys historyczny, ale się zawiodłam. Zabrakło mi jakiegoś takiego napięcia, zaciekawienia - tego, że podczas czytanie nie pomyślałam: “jeszcze jeden rozdział”. Za to ciekawy, chociaż mało rozwiniety wątek to trójkąt - Adam, Ewelina i Wiktor - mam wrażenie, że historia o ich życiu mogła by być ciekawa i burzliwa. Moja ocena? 7/10 - ksiażka sama w sobie zła nie jest, “bandyterka” ciekawie nawet opisana, jednak pewne zachowania Adeli są bardzo mało logiczne - wydawanie kasy na wróżby, gdy im jej brakuje, czy np brak sprzedaży mebli a zamiast tego palenie ich w piecu (i pajacyka, z którego to ciepła za dużo nie było), bo rozumiem takie coś u biedoty, ale nie w momencie, gdzie meble czy zabawki są dobre jakościowo. Książka powinna się spodobać osobom, które lubią w ksiażkach dużo uczuć, a mneij samej akcji. #współpracarecenzencka |
|
nasza_czytelnia
2026-02-04 19:19:31
Wolne Miasto Gdańsk, zmierzch lat 20. XX wieku. Kryzys gospodarczy, bezrobocie, siarczyste zimy i lęk, czy uda się je przetrwać. Za tym lękiem idzie przestępczość lub, w najlepszym przypadku, wątpliwe moralnie wybory.
Tytułowa Adela Kramer robi wszystko, co w jej mocy, by po śmierci ojca zająć się chorą matką i kilkuletnią siostrą. Kiedy w oczy zagląda jej bieda, a Jan Sikora, od którego pożyczyła kilka miesięcy wcześniej pieniądze, zaczyna ją prześladować, w desperacji podejmuje decyzję o zostaniu kochanką dobrze sytuowanego Adama Jabłońskiego. Nie wie jednak, że ten elegancki i kulturalny mężczyzna przyciąga kłopoty. Powieść Ewy Popławskiej czytałam z dużym zainteresowaniem z kilku powodów. Po pierwsze ujęli mnie świetnie skrojeni bohaterowie - skomplikowani, noszący w sercu żałobę, ale zdeterminowani, by osiągnąć swoje cele. Rozpaczliwe pragnący czułości, a jednocześnie trzymający emocje na wodzy w obawie, że ktoś może nieodpowiednio wykorzystać wiedzę o ich słabościach. Po drugie rozwój wydarzeń, który jest trudny do przewidzenia. Kiedy już wydawało mi się, że rozumiem motywacje postaci i ich sposób myślenia, następowało fabularne tąpnięcie. Autorka utrzymuje uwagę czytelnika, trochę się z nim droczy i udowadnia, że w literaturze, jak w życiu, nic nie jest czarne albo białe. Po trzecie język i styl pisarki oraz przemyślana struktura tekstu - lekkie pióro, wyważone proporcje między warstwą dialogową i opisową (która cudownie wprowadza odbiorcę w klimat Gdańska sprzed około stu lat, ale nie przytłacza). Na pochwałę zasługuje również poruszenie ważnych kwestii społecznych, przede wszystkim tych dotyczących sytuacji kobiet. Popławska dotyka tematów kontrowersyjnych, ale robi to z taktem. Jest daleka od moralizowania, raczej subtelnie sygnalizuje, że warto się nad czymś pochylić. To historia jednocześnie smutna i pokrzepiająca. Taka, która zostaje w czytelniku na długo, powodując lawinę przemyśleń. Jeśli lubicie powieści obyczajowe z nieprzesłodzonym wątkiem romansowym, ta książka przypadnie Wam do gustu. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Pascal [współpraca recenzencka]. |
|
Paula
2026-02-04 00:56:12
"Dla żadnego mężczyzny nie warto poświęcać całej siebie." - zgadzacie się z tym drogie Panie? ????
Jest koniec 1929 roku. Gdański przestępca Adam Jabłoński wraca do miasta po dwunastu latach nieobecności. Tu jego drogi krzyżują się z Adelą Kramer, która ledwie wiąże koniec z końcem, a w dodatku musi spłacić dług, który zaciągnęła przed rokiem. - fragment opisu z portalu @lubimyczytac.pl Czy tą kobietę i tego mężczyznę stać w ogóle na to, aby prawdziwie kochać? Czy między tym dwojgiem może narodzić się większe uczucie, a jeśli tak, to czy będzie ono w stanie przetrwać? Fabuła książki wydaje się być bardzo oczywista i przeciętna, ot romans, wzajemne gierki i pyk mamy standardowe zakończenie - żyli sobie długo i szczęśliwie. Oj nie nie, nie do końca... ???? W powieści występuje jedynie dwoje głównych bohaterów, nota bene bardzo charakternych, obydwoje trzeźwo myślący, wyznających fundamentalne wartości, upartych, zaradnych - ona i on - jedno ciągnie do drugiego, drugie do pierwszego, jedno od drugiego uzależnione niepisaną umową, wzajemnym układem, gdzie jedno i drugie czerpie z owego układu korzyści... A tam gdzie pojawiają się se***s i pieniądze, tam pojawiają się i kłopoty. Akcja powieści rozgrywa się tylko w okresie zimowym, więc wydawało by się, że będzie nudno, buro i przygnębiająco. I ponownie nic z tego! Akcja toczy się wartko i ciekawie, jest wciągająca i bogata w przeżycia oraz emocje głównych i pobocznych bohaterów. Natomiast zakończenie książki nie jest standardowe, wręcz przeciwnie, jest to coś innego, coś nowego i nieoczywistego. Ogromny szacunek dla Autorki, że przedstawia nam - czytelnikom dawny Gdańsk z okresu międzywojennego. Czytając treść książki zdecydowanie można poczuć się jakbyśmy cofali się do przeszłości - do niegdysiejszego Wolnego Miasta Gdańska. Polecam. Przeczytajcie. ???? ❄️ "(...) Stanowczości nie zdobywa się dzięki przyjemnym doświadczeniom, a najwięcej mogą człowieka nauczyć trudne wydarzenia." ❄️ "Czasem robimy coś nieświadomie, wnioski przychodzą po czasie. Myśli zawsze przygrywają z emocjami, bo pojawiają się później. Dlatego kierowanie się rozumiem nie zawsze ma sens - logika upada w obliczu uczucia. Z kolei myśli powinny cię ponieść w stronę długofalowych zmian, dopiero wtedy mają sens. Twoje życie nabierze większej mocy, jeśli zauważysz swoją wartość." ❄️ "Kobieta, jak zostaje sama, to musi sobie jakoś poradzić. Nikogo nie interesuje, jak to zrobi. Poza tym, że ma być po Bożemu i zgodnie z prawem." ❄️ "Życie zbyt często każe nam łykać gorzkie pigułki. Warto przynajmniej od czasu do czasu posypywać je cukrem." Za otrzymany egzemplarz recenzencki, niniejszej powieści, serdecznie dziękuję wydawnictwu Pascal. ???? |
|
recenzja_oliwii
2026-02-03 19:24:39
Adela - Ewa Popławska
Dziękuję wydawnictwu Pascal za możliwość przeczytania tej książki. To moje kolejne spotkanie z piórem autorki. Zawsze wspólnymi elementami tych historii jest miasto Gdańsk, oraz zamierzchłe czasy. Okres przed lub późnej w okolicach drugiej wojny światowej. Pragnę zwrócić uwagę na to, że to zupełnie inna historia niż byłam przyzwyczajona. Autorka dość dobrze odwzorowuje tamten świat i realia. (Na tyle co wiem i sobie wyobrażam) Z okresu Wolnego Gdańska możemy sobie wiele wyobrazić, to jakie były wtedy zimy... Tego co mamy teraz to pewnie pikuś. Mamy w tej historii takie daty: rok 1929 listopad - grudzień i 2030 styczeń. (Jeśli się nie pomyliłam) Są one kluczowe dla Adeli i Adama. Mamy tutaj poruszane ważne tematy jak np: pokochanie sobie, zanim pokochamy kogoś, nauka rozpoznania własnych uczuć, na sprawiedliwość trzeba poczekać, oraz to, że człowiek może zrobić wszystko jak ma co chronić. Także to, że tajemnice bardzo szybko wtchodzą na jaw. A co najważniejsze, aby być uczciwym, bo inaczej spotka nas kara. Co z tego, że sytuacja w domu trudna. I prawie zapomniałam... Nic na siłę, jeśli ktoś nie chce pomocy, to cóż... trzeba odpuścić. Wszystko po to, aby po drodze nie zgubić samego siebie. Książkę czyta się bardzo szybko. Jest w niej wiele emocji i lekcji. Czy polecam? Oczywiście. Historia pokazująca, że nic nie trwa wiecznie i to od nas zależy co będzie dalej. Moja ocena 10/10 Cytaty z książki: "Chciała znów stać się taka, jaka była kiedyś odporna, twarda jak kamień. Pragnęła zapewnić mamie i siostrze godne warunki, a sobie w miarę stabilne życie. Nic więcej, żadnych specjalnych wygód. Wszystkie poświęcenia znosiła do tej pory z konsekwentnym spokojem. Aż znikąd pojawił się ten cały Adam Jabłoński. I teraz - po raz pierwszy w życiu - odwiedził ją w domu." "Nie musisz być silna przez cały czas. Nie musisz udawać, że wszystko jest w porządku." "- Zawsze zgrywasz takiego ważniaka. - Nie zawsze. Życie mnie nauczyło, żeby za bardzo się nie odsłaniać. Ludzie lubią oceniać, a jeszcze bardziej wykorzystywać cudze słabości. Jak widzą w tobie biedne kurczątko, to przyjdą i cię zadziobią. Z furii to zrobią i z potrzeby dominacji. Poza tym wybielać się nie będę sam też taki jestem. Gryzę jak wściekły pies, kiedy się przede mną ucieka." " Czasem robimy coś nieświadomie, wnioski przychodzą po czasie. Myśli zawsze przegrywają z emocjami, bo pojawiają się później. Dlatego kierowanie się rozumem nie zawsze ma sens - logika upada w obliczu uczucia. Z kolei myśli powinny cię ponieść w stronę długofalowych zmian, dopiero wtedy mają sens. Twoje życie nabierze większej mocy, jeśli zauważysz swoją wartość." "Niepewność przenikała ją na wskroś. Był nią naznaczony każdy krok kobiety, wszystkie poranki zaczynała od nieznośnego uczucia, które pojawiało się w jej głowie, jeszcze zanim otworzyła oczy. Za każdym razem bagatelizowała tę niepewność, próbowała ją upchnąć w najciemniejszych zakamarkach pamięci, by nie przeszkadzała w wykonywaniu codziennych czynności. Tylko w rzadkich chwilach poczucie niejasności znikało całkowicie." "Przestała poświęcać się dla wszystkich wokół kosztem siebie. Zrozumiała, że uprzejmość, jaką darzy ludzi, musi gdzieś się kończyć, a jeśli zamierza przekroczyć granicę, powinien się liczyć z diabelnie szczerymi słowami." |
|
ixrosik
2026-02-02 23:41:02
Książka, o której myślałam, że będzie raczej klasycznym romansem historycznym????Zostałam jednak bardzo pozytywnie zaskoczona????
Dwójka głównych bohaterów - Adam Jabłoński i Adela Kramer. Rok 1929, Wolne Miasto Gdańsk. On - wraca do niego po 12 latach, ona - próbuje w nim przetrwać i utrzymać rodzinę. Ich losy się splatają. On - tajemniczy i emocjonalnie zdystansowany. Ona - skryta, ale jednocześnie oddana i silna. O czym dla mnie jest ta książka? O tym jak bardzo przeszłość może wpływać na nasze życie. O tym jak bardzo chęć zemsty jest zatruwająca. Ale też o tym jak… ważna jest miłość do samego siebie ???? „Postanowiła, że codziennie będzie wybierać siebie, aż pewnego wieczoru po prostu zapomni o nim pomyśleć i zaśnie, a sen będzie nieprzerwany”. Polecam✅ Historia jest angażująca a zakończenie… Cóż, na pewno się go nie spodziewałam! Ale też nie jestem w ogóle nim rozczarowana ???? Skłania bowiem do ważnych refleksji. Zamiast przewidywalnego romansu dostajemy studium ludzkich zachowań i przemian napisanych w doskonałym stylu. |
|
Czytając wśród kwiatów, Ewa
2026-02-02 22:08:29
Trudne czasy sprawiły, że samotnej, młodej kobiecie ciężko było się utrzymać. Mając pod opieką chorą matkę i młodszą siostrę, gdy bieda i brak pracy zaglądały w oczy trzeba było rzucić wszystko na jedną szalę i zaryzykować jedyną możliwość zarobku. Bez względu na wszystko zaciągnięty dług musiał zostać szybko spłacony. Niestety zwłoka w umowie mogła skończyć się przykrymi konsekwencjami...
Ojciec Adeli zarządzał dworcem, wszystko układało się dobrze do czasu, gdy na jego miejsce został przydzielony nowy dyrektor. Mężczyzna bardzo przeżył fakt, że został niesłusznie zdegradowany, tę sytuację przypłacił własnym życiem. Po jego śmierci Adela musiała zaopiekować się dziewięcioletnią siostrą i niewidomą matką. Ubóstwo zaczęło zaglądać pod ich dach, mroźna zima, brak opału, nawet problemy z zakupem czegokolwiek burzyły spokój i prowadziły do bardzo ryzykownych decyzji. Adela poznała Adama, który przyjechał do Gdańska i zamieszkał w hotelu. Mężczyzna był przystojny, dystyngowany, sprawiał wrażenie zamożnego. To dzięki bliskim kontaktom z Adamem, kobieta otrzymywała zapłatę za zbliżenia. Pieniądze te pomagały przetrwać rodzinie. Adam to człowiek z tajemniczą przeszłością, pełen niespodzianek, niestety bardzo zamknięty w sobie i chłodny w stosunku do Adeli. Ona skrycie zaczęła darzyć go uczuciem, lecz udawała obojętność, nie mogąc zrozumieć dziwnego zachowania mężczyzny... Czy można oddać komuś serce, tak naprawdę nic o nim nie wiedząc... Przepiękna, niesamowicie poruszająca opowieść o młodej kobiecie, której los nie szczędził trosk i bolesnych przeżyć. Powieść o trudnym, delikatnym uczuciu, wystawionym na próbę. Autorka w piękny sposób przedstawiła sylwetkę głównej bohaterki, osadzając jej losy w niebezpiecznych i niepewnych czasach. Postać kobiety to przykład ogromnej odwagi, determinacji i woli przetrwania. Przyglądamy się uczuciom kobiety, która z każdą kolejną stroną powieści przeobraża się z delikatnej, wrażliwej dziewczyny w silną i dojrzałą osobę, która coraz odważniej podejmuje ważne decyzje pomimo wielu przeszkód. Wyjątkowa historia oparta na emocjach, uczuciach i relacjach międzyludzkich, które potrafią nieźle namieszać w życiu. Ładnie przedstawione portrety psychologiczne postaci, ich myśli i wybory, które są odbiciem trudnego dzieciństwa. Bardzo polecam, warto przeczytać |
|
Czytadła i czekadełka
2026-02-02 18:29:30
Pewnie znacie to uczucie… Patrzycie na coś lub o czymś czytacie i macie swoją własną wizualizację. A potem przychodzi rozczarowanie. Jako dziecko przeżyłem sytuację, która do dzisiaj siedzi w mojej głowie. Byłem namiętnym karciarzem. Tak, grałem w „Piotrusia” i miałem całą masę różnych talii. Gra prosta: 25 kart, jedna nie do pary – kto ją wyciągnął, ten przegrywał.
Pewnego dnia przed kioskiem zauważyłem nową talię: „Zawody”. W mojej wyobraźni natychmiast pojawiła się wizualizacja: myślałem, że w środku będą malutka kielnia, młoteczek, stetoskop, grzebień czy drabina strażacka. Rodzice kupili, a w środku… okazało się, że są tylko karty. No tak, a co miało być, skoro to był tylko „Piotruś”? Dlaczego o tym piszę? Wydawnictwo Pascal wydało kolejną książkę Ewy Popławskiej pt. „Adela”. Gdy złapałem opis – Gdańsk, czasy Wolnego Miasta – byłem pewien, że muszę to przeczytać. Literatura osadzona w tym konkretnym czasie zawsze mnie kręci. Zabrałem się za czytanie i… tego Gdańska na początku było niewiele. Całość zaczęła się od dość dziwnego układu damsko-męskiego. Adela, z powodu nadchodzącej zimy, problemów rodzinnych i braku pracy, zaczyna spotykać się z Adamem – człowiekiem przy forsie, mieszkającym w luksusowym hotelu. Ona korzysta, bo on jej płaci. Ona zaczyna angażować się uczuciowo, on nie – bo ma misję do wypełnienia. I nie, jeśli myślicie, że chodzi o wątek szpiegowski (mimo miasta, gdzie Niemcy nie lubią Polaków, Polacy Niemców, a do tego są jeszcze Żydzi i gangi), to prawda jest inna. Czytam i – podobnie jak z tamtym „Piotrusiem”, który stał się moją ulubioną talią – zaczynam się cieszyć, że trafiłem na tę książkę. To, co wydaje się proste i właściwie w połowie książki niemal wyjaśnione, nagle nabiera tempa. Wszystko zaczyna się gmatwać, nitki się rozplątują, pokazując motywy działań bohaterów, których pojawia się coraz więcej. A i miejsce – Wolne Miasto Gdańsk oraz pobliska Oliwa – stają się kluczowe dla akcji. Kiedy jednak docieram do finiszu, myślę sobie, że to opowieść, którą jak lubią mówić archeolodzy można by „posadowić” w dowolnym miejscu i czasie. Autorce zależy bowiem na pokazaniu uniwersalnych zależności między ludźmi: tworzeniu się przyjaźni i nienawiści, rodzącym się wybaczaniu, szukaniu zemsty i uwikłaniu losów w przeszłości, od której nie da się uciec. To ważne tematy, a kwestią kluczową jest to, jak zostały napisane i zaplątane. To moja pierwsza powieść Ewy Popławskiej i mimo pierwotnego dystansu, z zapartym tchem śledziłem wydarzenia do ostatniego słowa. Zakończenie na pewno nie jest oczywiste. Adam w środku książki mówi do Adeli: „Życie zbyt często każe nam łykać gorzkie pigułki. Warto przynajmniej od czasu do czasu posypywać je cukrem”. Adela odpowiada: „Być może tak się przyzwyczaiłam do gorzkich pigułek, że nie pamiętam smaku cukru”. Pani Ewo, dziękuję. Ja też często zapominam o smaku cukru, choć coraz częściej stwierdzam, że warto posypać cukrem pudrem nasze gorzkie życie. A przy okazji dowiedziałem się sporo o społeczności Wolnego Miasta Gdańska – szczególnie o tej części, której z prawem nie zawsze po drodze. |
|
halyna_and_books
2026-02-02 13:11:24
,,Adela" to powieść obyczajowa z elementami romansu i dramatu, osadzona w realiach międzywojennego Gdańska.
Adam Jabłoński to przestępca, który po latach wraca do miasta. Poznaje Adelę Kramer. To kobieta, która ledwo wiąże koniec z końcem, a w dodatku po śmierci ojca opiekuje się chorą matką i 9 letnią siostrą. Relacja bohaterów od początku oparta jest na jasnych zasadach- są one płatne. Jednak Adela stopniowo angażuje się emocjonalnie, podczas gdy Adam pozostaje zdystansowany i skryty. U kobiety pojawia się niepewność i narastające napięcie. Fabuła rozwija się w spokojnym tempie, skupiając się bardziej na relacjach i wewnętrznych rozterkach bohaterów niż na dynamicznych wydarzeniach. Wątek kryminalnej przeszłości Adama oraz powody jego powrotu do Gdańska stanowią tło dla historii, ale nie dominują nad historią. Cała postać Adama jest owiana jedną wielką tajemnicą. Ciężko było mi go rozgryźć. Jego intencje też nie do końca były jasne i przekonujące. Jakiś taki mocno rozchwiany był. Książka porusza temat granic poświęcenia, odpowiedzialności i konsekwencji podejmowanych decyzji. Stawia trudne pytania: czy miłość może usprawiedliwić złe wybory? Czy uczucie zrodzone z potrzeby i zależności ma szansę przetrwać? Nie daje jednak jednoznacznych odpowiedzi, ani prostych ocen moralnych, pozostawiając czytelnikowi przestrzeń do własnych wniosków. To propozycja dla osób, które cenią stonowane historie skupione na trudnych wyborach i relacjach budowanych w niesprzyjających okolicznościach. Momentami jest to także bolesna opowieść o uczuciu, które rodzi się w niewłaściwym czasie i miejscu. |
|
nomike
2026-02-02 12:01:47
Książka „Adela” autorstwa Ewy Popławskiej to moja pierwsza książka tej autorki i muszę przyznać, że pozostawiła we mnie mieszane uczucia. Czytałam ją przez kilka dni, robiąc przerwy, ponieważ historia nie wciągnęła mnie tak mocno, jak się spodziewałam. Mimo to nie można odmówić jej smutnego i realistycznego wydźwięku.
Główna bohaterka, Adela, to młoda kobieta doświadczona przez życie. Strata ojca, brak pracy, trudna sytuacja finansowa oraz niespełniona miłość sprawiają, że jej codzienność jest przepełniona bólem i bezsilnością. W obliczu biedy i braku perspektyw podejmuje decyzję o spotkaniach za pieniądze z Adamem Jabłońskim — mężczyzną, który przyjeżdża do Gdańska i zamieszkuje w hotelu. Początkowo relacja ta ma dla Adeli wyłącznie jeden cel: przetrwanie. Adam zapewnia jej środki na jedzenie, opał czy drobne potrzeby matki i siostry, które Adela ma na utrzymaniu. Jednak z czasem kobieta zaczyna darzyć go uczuciem, mimo że Adam długo pozostaje wobec niej chłodny i obojętny. W tle pojawia się również wątek zemsty. Adam przyjeżdża do Gdańska, aby odnaleźć człowieka odpowiedzialnego za śmierć jego ukochanej. Tajemnica ta stopniowo wychodzi na jaw, a Adela dowiaduje się, kim był sprawca. Niestety, zamiast powiedzieć o tym Adamowi, przekazuje tę informację jego bratu, co staje się ważnym punktem zwrotnym w fabule. Książka pokazuje brutalną rzeczywistość życia przed 1930 rokiem — biedę, srogie zimy, beznadzieję i fakt, że bez znajomości trudno było znaleźć jakąkolwiek pracę. Adela jest przykładem kobiety, która próbuje przetrwać w świecie pozbawionym litości, gdzie każdy dzień jest walką. Choć Adam z czasem zaczyna dostrzegać swoje błędy i rozumie, że Adela nie była mu obojętna, jest już za późno. Traci ją, a ona — mimo kosztu emocjonalnego — potrafi się "odkochać", wybierając siebie i swoje życie. „Adela” to historia pełna smutku, samotności i trudnych wyborów. Mimo że nie porwała mnie całkowicie, doceniam jej realistyczne przedstawienie dawnych czasów i emocjonalny ciężar losów bohaterki. |
|
ewaczyta
2026-02-02 11:05:24
"Adela" Ewy Popławskiej to książka, która nie krzyczy, ona szepcze. I właśnie przez to trafia prosto w serce. Od pierwszych stron czułam chłód zimowego Gdańska, ciężar codzienności Adeli i to nieustanne napięcie między rozsądkiem a uczuciem, które rodzi się w najmniej bezpiecznych okolicznościach. Relacja Adeli i Adama jest trudna, niejednoznaczna i momentami niewygodna. To nie jest historia o miłości, która wszystko naprawia. Raczej o takiej, która wystawia na próbę, boli i zmusza do zadawania sobie niewygodnych pytań. Czy uczucie może usprawiedliwiać decyzje, które podejmujemy z desperacji? Czy można pokochać kogoś, kto sam jest pełen tajemnic i mroku? Ogromnie doceniam tło historyczne i klimat. Gdańsk końca lat 20ych XX wieku jest tu niemal osobnym bohaterem. A Adela… zostaje w głowie na długo. To opowieść o kobiecej sile, samotności i wyborach, których nikt za nas nie podejmie. Cicha, przejmująca i bardzo prawdziwa. ???????? |
|
Izabela M
2026-02-02 10:10:38
Świetna propozycja na zimowe wieczory, szczególnie dla kobiet lubiących literaturę obyczajową, stawiającą na kobiecą siłę, wbrew wszystkim przeciwnościom. Finał powieści był taki, na jaki od samego początku miałam nadzieję. Gdyby autorka postąpiła inaczej, to ta książka byłaby po prostu taka, jak wszystkie w których pojawia się wątek jakiejkolwiek relacji. Główna bohaterka udowadnia, że w obliczu trudności można postawić wreszcie na siebie. Że każda z nas może wziąć los w swoje ręce - idealnym tego przykładem jest jej rozmowa z inną koleżanką, którą również doświadczyło życie i która nie potrafiła wybrać odpowiedniej drogi.
To subtelna, poruszająca opowieść o kobiecej sile, wyborach i emocjach, które długo nie dają o sobie zapomnieć. Autorka z wyczuciem buduje nastrój i bohaterkę, dzięki czemu historia wciąga od pierwszych stron i zostaje w głowie na dłużej. Idealna lektura dla tych, którzy lubią literaturę obyczajową z głębią i sercem. |
|
Kamila_czyta_24
2026-02-02 09:13:35
Adela - główna bohaterka jest w trudnej życiowej sytuacji. Opiekuje się niewidomą matką, oraz młodszą siostrą. Bez pracy, bez pomocy, walczy każdego dnia o przetrwanie swojej rodziny.
W jej życie wkracza Adam Jabłoński - mężczyzna z własnymi sekretami. Ich relacja początkowo oparta jest na układzie i finansowej zależności. Lecz stopniowo Adela zaczyna czuć coś więcej… Autorka znana jest głównie z literatury obyczajowej, romansów i powieści historycznych. Ze wstydem przyznam, że ???????????????????? to pierwsza książka autorki, którą przeczytałam Styl Popławskiej cechuje się prostotą i emocjonalną głębią. Posługuje się językiem klarownym, pozbawionym nadmiernych ozdobników, natomiast skupia się na psychologii postaci - uczucia, wątpliwości i motywacje bohaterów są przedstawione w sposób wyważony i wiarygodny. Autorka przenosi nas do Gdańska 1929 roku. W rewelacyjny sposób oddając klimat międzywojennego miasta. Historyczny klimat powieści potęguje poczucie napięcia, podkreśla realizm opowieści, ale także wzmacnia jej emocjonalny ciężar i dramatyzm. Relacja Adeli i Adama jest ukazana w sposób wyjątkowo realistyczny, oparty na głębokim zaangażowaniu. Ich relacja nie jest pozbawiona napięć, nieporozumień i moralnych dylematów. Dzięki temu stają się tym bardziej realni, bez problemu można uwierzyć w prawdziwość ich emocji i wyborów. ???????????????????? opowiada o walce o przetrwanie, moralnych wyborach i rodzącej się miłości. A główne motywy to poświęcenie, przeszłość i jej konsekwencje, miłość i jej granice. To realistyczna i bardzo emocjonalna opowieść o ludzkiej sile, słabości i potrzebie bliskości. Zakończenie historii jest bardzo zaskakujące, dalekie od tego, czego się spodziewałam. Co natomiast pokazuje, że życie rzadko układa się według oczekiwań. Finał pozostawił we mnie mieszankę emocji - smutek przeplata się z ulgą. To zakończenie może boleć, jednak trudno uznać je za złe - jest prawdziwe, dojrzałe. Czytelniku - gwarantuję, że ???????????????????? okaże się lekturą, której długo nie zapomnisz. |
|
Moniczkasia
2026-02-01 12:29:36
To wielowymiarowa opowieść o kobiecie, która musi odnaleźć się w trudnych realiach, walcząc o przeżycie nie tylko swoje, ale i swojej rodziny. Mierzy się ona z wieloma trudnymi wyborami, cierpieniem oraz moralnymi kosztami poświęcenia dla rodziny.
Jej walka toczy się na kilku płaszczyznach. Jest to skrajna bieda i odpowiedzialność za rodzinę, dług u przestępcy, dylematy moralne i utrata godność oraz uczucia. Adela popełnia błędy, bywa naiwna, ale też wykazuje się niesamowitą siłą. Akcja dzieje się w Wolnym Mieście Gdańsku pod koniec 1929 roku i ma silnie zarysowane tło historyczno-obyczajowe. Autorka w sposób bardzo obrazowy pisuje miasto i pozwala wyobrazić sobie tamten czas bardzo realistycznie. Trafnie oddaje realia tamtej epoki budując autentyczny klimat powieści. Fabuła czasami zwalnia tempa na rzecz wewnętrznych przemyśleń bohaterów. Jednak dzięki temu możemy lepiej poznać bohaterów. Książka mimo wszystko zawiera w sobie sporą dawkę smutku. To nie jest „lekka” pozycja do poduszki. Porusza tematy trudnych relacji, oczekiwań społecznych i ceny, jaką płaci się za podążanie własną drogą. Solidna literatura obyczajowa, która zostaje w głowie na dłużej po zamknięciu ostatniej strony. |
|
Modesta
2026-02-01 09:42:47
"Bo prawo przecież nic nie daje, prawo nie oznacza sprawiedliwości. Sprawiedliwością nie jest to, że potwory jedzą za nasze, żyją za nasze, a w dodatku mają przytulny kąt w więzieniu, gdzie ich prawie żadnym sposobem nie można dorwać..."
❄️ Adam Jabłoński, po latach wraca w rodzinne strony do Wolnego Miasta Gdańsk. Wraca tu, żeby odnaleźć mężczyznę, który zamordował jego ciężarną ukochaną. W czasie poszukiwań poznaje Adelę. Dziewczyna jest bezrobotna, samotnie opiekuje się młodszą siostrą i niewidomą, chorą matką. Dodatkowo ciąży na niej dług zaciągnięty u miejscowego luntrusa, którego nie ma za co spłacić. Zbliżająca się mroźna zima i brak widoków na znalezienie pracy, sprawia, że Adela w zamian za pieniądze zostaje kochanką Adama. Mężczyzna jest bardzo tajemniczy i nie zdradza tego kim jest ani niczego ze swojej przeszłości. Przeszłości, która ściąga na niego uwagę lokalnego gangu. Wszystko komplikuje się kiedy dziewczyna zakochuje się w mężczyźnie. ❄️ "Adela" to książka w której nie znajdziecie wartkiej akcji, plot twistów ani zaskakującego zakończenia. Ewa Popławska nieśpiesznie snuje opowieść o życiu dwojga ludzi, których połączyły zakręty losu. Oboje doświadczeni przez życie próbują w różny sposób odnaleźć spokój i stabilizację. Akcja rozgrywa się w 1929 roku a autorka bez zbędnych upiększeń i niezwykle realistycznie oddała surowy klimat tamtych lat. Wiele uwagi poświęciła również świetnie wykreowanym bohaterom. Dała im możliwość popełniania błędów i dokonywania trudnych wyborów, które niejednokrotnie narzuca im życie. Dużą uwagę przywiązała do psychologii postaci. Motywacje bohaterów ich moralne dylematy, walka, poświęcenie podejmowane decyzje, uczucia wszystko to z ukazane zostało z psychologiczną szczerością. Książka wpisuje się w ramy romansu historycznego i będzie odpowiednia dla osób potrzebujących wytchnienia od brutalnych treści i szukających czegoś na spokojny wieczór. |
|
Agata D.-P.
2026-02-01 09:38:05
To moje kolejne spotkanie z Panią Ewą Popławską i jej piórem. Po Wielkich Iluzjach z ochotą „weszłam” w świat Wolnego Miasta z przełomu lat 1929/1930.
Tytuł książki to Adela, odnosi się do bohaterki… Ale po przeczytaniu zastanawiam się, kogo bardziej dotyczyła ta książka. Czy Adeli, która odnajduje wiarę w siebie, siłę i odwagę. Czy może zagubionego Adama, który mimo miłości tylu osób do siebie, jednak ciągle szuka. Szuka sprawiedliwości, szuka swojej drogi, szuka tego, który zabrał mu wszystko co było dla niego najważniejsze. Przeszłości można się domyślać całą książkę, by na koniec dowiedzieć się, kim był Adam przez ostatnich kilka lat. Adela to książka, która nie ma takiego jednoznacznego happy endu, ale jest warta przeczytania. Pod ciepłym kocem, przy zapalonej zapachowej świecy. Bo czyta się szybko, lekko, ale i z troską o losy bohaterów. |
|
Sandra Smolińska czytajacamama_
2026-02-01 07:42:09
Mieliście okazję poznać pióro Ewy Popławskiej?
Jeśli nie to zmieńcie to ❤️ To jest moja kolejna powieść tej autorki, która tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że potrafi Ona pisać pięknie, mądrze i poruszająco. Adela to młoda kobieta, która zostaje sama z ogromną odpowiedzialnością, musi zadbać o chorą matkę i młodszą siostrę. A wszystko to w Wolnym Mieście Gdańsku lat 30., w czasie potężnego kryzysu, gdy o pracę było niezwykle trudno, a codzienność wielu ludzi sprowadzała się do walki o przetrwanie. Na jej drodze pojawia się Adam tajemniczy, przystojny, zamożny mężczyzna, który przyjeżdża do Gdańska „w pewnej sprawie”. Ich relacja od początku jest nieoczywista. Adela, choć początkowo korzysta z materialnego wsparcia, z każdym kolejnym spotkaniem coraz bardziej otwiera przed nim swoje serce… Czy to dobra droga? Czy uczucia zbudowane w takich okolicznościach mogą przynieść szczęście? to już musicie sprawdzić sami. Autorka po raz kolejny zachwyca klimatem i dbałością o realia historyczne. Gdańsk jest tu niemal bohaterem samym w sobie, a opisy Oliwy, która wówczas jeszcze do niego nie należała, są absolutnie urzekające. W tle mamy biedę, głód, strach i trudne wybory, pokazujące, do czego zdolni są ludzie, gdy nie mają co włożyć do ust ani czym ogrzać domu. To powieść piękna, mądra, pełna refleksji, z emocjami, które zostają z czytelnikiem na długo. Jeśli lubicie dobre powieści obyczajowe z historią w tle to „Adela” będzie dobrym wyborem! bardzo Wam polecam ❤️ |
|
@jpryczek
2026-02-01 00:36:52
Czy samotność to zawsze stan, na który nie mamy wpływu?
,,Adela" to historia obyczajowa w stylu retro. Już samo to świadczy, w moim mniemaniu, na jej korzyść. Przenosimy się do Wolnego Miasta Gdańska, do którego przybywa po wieloletniej nieobecności Adam Jabłoński. Kiedyś był znaną personą w gdańskim połświatku, teraz nikt już go nie kojarzy. Wkrótce nawiązuje znajomość z Adelą Kramer, która by utrzymać młodszą siostrę i schorowaną matkę spotyka się z nim dla pieniędzy. Jednak to, co dla mężczyzny jest zwykłymi spotkaniami z korzyściami, dla niej staje początkiem uczuć. Jednak kobieta nie jest w stanie przebić się przez mur, którym Adam się otoczył. Choć wydaje się troszczyć o Adelę, to nie opowiada o sobie i swojej przeszłości. Jest to historia o samotności, ale takiej, na którą często skazujemy się sami, nie pozwalając innym zagościć w naszym życiu. Takiej, w której czujemy się niezrozumiani, ale też nie ułatwiamy światu prób zrozumienia nas. Główni bohaterowie stanowią plus i minus tej historii. Plusem jest bez wątpienia Adela. Mimo, że zarabia na utrzymanie w haniebny sposób, to robi to z taką klasą, że nie sposób ją potępić. Jest zaradna, troskliwa i z dużą wytrzymałością przyjmuje ciosy od życia. Mimo, że popełnia błędy, ani razu nie pomyślałam o niej źle. Adam stanowi jej przeciwieństwo. Na początku także wzbudzał moją sympatię, ale z czasem zaczął irytować. To właśnie ten typ, który czuje się samotny i niezrozumiany, a jednocześnie nie robi nic, żeby to zmienić. Adela, choć nie jest mu obojętna, nie doczekała się od niego czułości. Czy mężczyzna ,,nie umie w związki", czy zwyczajnie nie chce się angażować? Trudno jednoznacznie stwierdzić, ale to dla mnie typ męczennika z kategorii ,,nikt mnie nie kocha, nikt nie rozumie". Siłą napędową tej historii jest zdecydowanie Adela. Wyrazista i charakterna, choć zdaje się być szarą myszką. Najlepiej czytało mi się te fragmenty, które były poświęcone jej. Adam zbyt kurczowo trzyma się przeszłości i nie ma chęci lub odwagi spojrzeć w przyszłość. ,,,Adela" to historia o kobiecej sile. Udowadnia, że siła jest kobietą! Zdecydowanie polecam! |
|
JUSTYNA j_poczytane
2026-01-31 21:49:49
Gdańsk, rok 1929, trudne, powojenne czasy, w których każdy walczy o przetrwanie tak, jak potrafi. W takich realiach poznajemy Adelę i Adama.
Tytuł wskazuje, że to Adela jest główną bohaterką powieści, jednak dla mnie pierwsze skrzypce gra tu Adam. To mężczyzna urodzony i wychowany w Gdańsku, który prowadził życie dalekie od moralnych ideałów u boku swojej rodziny. Pewnego dnia wyjeżdża i zaczyna zupełnie inne życie pod Warszawą. Poznajemy go w momencie, gdy po dwunastu latach wraca do Gdańska jako elegancki, tajemniczy, wytworny pan. Jednak pod maską chłodnej elegancji kryje się coś więcej: cierpienie, rozpacz, smutek, a może chęć zemsty? Jego powrót nie jest przypadkowy, Adam ma jasno określony cel. W drodze do jego realizacji poznaje Adelę, kobietę zmuszoną do przejęcia roli głowy rodziny. Musi opiekować się chorą matką i młodszą siostrą oraz zapewnić im utrzymanie. W realiach tamtych czasów, bez stałej pracy, jest to ogromnie trudne i często wymaga podejmowania decyzji sprzecznych z własnymi przekonaniami. Losy tych dwojga krzyżują się. Początkowo ich relacja ma charakter wyłącznie fizyczno-finansowy, jednak z czasem rodzi się między nimi coś głębszego. Pytanie tylko czy uczucie to jest równie silne po obu stronach? „Adela” to niebanalna powieść pełna moralnych rozterek. Autorka skupia się nie tylko na głębokiej analizie psychologicznej bohaterów I ich przemianie ale także na bardzo rzeczywistym przedstawieniu miasta. Długie opisy pogody, architektury i atmosfery sprawiają, że Gdańsk tamtych czasów staje się niemal namacalny i realny. To ciekawa, poruszająca i zdecydowanie warta poznania historia. |
|
Du_dzik94
2026-01-31 19:57:52
Autorka z niezwykłą plastycznością odmalowuje obraz przedwojennego Gdańska. Pięknym językiem oprowadza czytelnika po krętych uliczkach miasta, pozwalając niemal poczuć jego atmosferę. Dodatkowo w odróżnieniu od bohaterów mamy tą przewagę, że nie musimy zmagać się z przeszywającym zimnem ani przedzierać się przez zaspy śniegu, bo całą lekturę możemy spędzić pod ciepłym kocykiem.
➡️Przedwojenny Gdańsk to nie tylko piękne uliczki jak z pocztówki. To miasto naznaczona biedą, bezrobociem i przestępczością, pełne napięć społecznych oraz wzajemnej niechęci między Niemcami, Polakami i Kaszubami. W mieście tym realną władzę nie sprawują służby tylko grupy przestępcze, a codzienność mieszkańców podporządkowana jest walce o przetrwanie. ➡️Na tym tle poznajemy dwójkę bohaterów, których losy splatają się przypadkowo, a każdy z nich znajduje się na życiowym zakręcie. Między Adamem, a Adelą nie wybucha nagle romantyczna miłość, ich relacja od początku opiera się raczej na chłodnej kalkulacji i wzajemnej potrzebie bliskości. ➡️Adam od pierwszych stron pozostaje postacią niejednoznaczną i pełną sprzeczności. Z jednej strony mamy obraz zamożnego gentlemana, z drugiej — człowieka uwikłanego w półświatek i szemrane interesy. Do Gdańska przybywa z jasno określoną misją. ➡️Adela to z kolei kobieta zdolna do ogromnych poświęceń, stawiająca dobro bliskich ponad własne potrzeby. Trudne warunki bytowe zmuszają ją do przyjęcia roli kochanki Adama, za spotkania otrzymuje zapłatę. Z czasem jednak uświadamia sobie, że mężczyzna przestaje być jej obojętny, a relacja, która miała mieć czysto transakcyjny charakter, zaczyna się komplikować, gdy do głosu dochodzi serce. ➡️Nie jest to klasyczny romans, lecz raczej powieść obyczajowa z wyraźnym tłem historycznym, ukazująca przedwojenne realia i codzienne zmagania ludzi dotkniętych biedą. ➡️Związek bohaterów jest kontrowersyjny także z dzisiejszej perspektywy. Trudno nie krytykować Adama za wykorzystanie trudnego położenia Adeli- mógł zaproponować jej inną formę pomocy, niewymagającą fizycznej „zapłaty”. To właśnie ten aspekt budzi we mnie największe zastrzeżenia do postaci Adama. ➡️Historia płynie spokojnym, przemyślanym rytmem, a autorka bardzo konsekwentnie i wiarygodnie prowadzi rozwój bohaterów. ➡️Książkę polecam wszystkim, którzy cenią w powieści tło historyczne oraz spoleczne aspekty. ➡️I oczywiście jest to lektura obowiązkowa dla mieszkańców Gdańska! |
|
Domowerecenzje
2026-01-31 19:04:55
Adam Jabłoński wraca do wolnego miasta Gdańska. Nie było go tutaj przez 12 lat. Mężczyzna trudnił się złodziejstwem. Kiedy wyjechał, poznał pewną parę, przy której dobrze mu się wiodło. Jednak w życiu Adama wydarzyło się coś, co zmusiło go do powrotu do Gdańska. Jabłoński ma misję, poszukuje człowieka, przez którego jego życie zmieniło się nieodwracalnie.
Mieszkając w znanym dla Polaków hotelu i stołując się w dobrych restauracjach, Adam wygląda i kreuje się na bogatego pana. Przypadkiem poznaje Adelę, kobietę, która nie ma łatwego życia. Adela opiekuje się chorą matką i młodszą siostrą, do jej domu zagląda głód, a bieda sprawia, że kobieta boi się czy przeżyje zimę. Ratunkiem dla niej jest ta znajomość. Kobieta wikła się w układ, gdzie za bycie kochanką Adama, otrzymuje zapłatę. Jednak Adela w pewnym momencie zaczyna coś czuć do tego pełnego złości mężczyzny. Czy ten romans może zamienić się w coś więcej? Czy Adam znajdzie to, po co wrócił do Gdańska? Czy Adela zazna spokoju i nie będzie musiała martwić się, co włożyć do garnka, bądź czym napalić w piecu? Jak zakończy się ta historia? #adela to książka, dzięki której cofamy się do roku 1929. Autorka przytacza czytelnikowi wygląd Gdańska i życia w tym mieście w tamtych czasach. Bohaterka lektury jest silną i niezależną kobietą, od której można się wiele nauczyć. Natomiast bohater potrafi być irytujący, ale łatwo zrozumieć jego zachowanie, po tym, co go spotkało. Podobała mi się ta historia, polecam. |
|
Agabalm
2026-01-31 18:04:51
„Adela” to powieść o uczuciu rodzącym się w nieodpowiednim miejscu i czasie, ale przede wszystkim o wyborach, które nigdy nie są czarno-białe. Dla czytelników ceniących realizm psychologiczny, wiarygodne postacie i emocje wynikające z sytuacji życiowych, a nie z fabularnych fajerwerków, będzie to lektura poruszająca i długo zostająca w pamięci.
Jeśli lubisz powieści, w których emocje nie są podane wprost, lecz rodzą się z codziennych decyzji, milczenia i kompromisów, „Adela” Ewy Popławskiej może być bardzo dobrą lekturą. To historia o miłości uwikłanej w biedę, zależność i nierówność, napisana spokojnie, bez tanich wzruszeń, za to z dużą uważnością na psychologię postaci. Książka nie obiecuje łatwych odpowiedzi ani prostego szczęścia – zamiast tego proponuje opowieść, która zmusza do myślenia i zostaje z czytelnikiem na dłużej. |
|
Sławek Booktokuje
2026-01-31 17:40:40
Ta książka nie jest jednowarstwowym ani kryminałem, ani romansem; to coś wypadkowego, między tymi dwiema kategoriami, z dodatkiem dobrze przygotowanej warstwy historycznej. Są nieoczywiste motywacje bohaterów, jak i przestępczość, żywcem wyniesiona z lat trzydziestych.
I jest masa determinacji. Bo tak należy nazwać tytułową Adelę, która w zderzeniu z twardą rzeczywistością, pokazała równie twardy charakter. Jej uwikłanie w relację, choć trudno to z początku nazwać "relacją"; ale z braku lepszego słowa tak to ujmę, z człowiekiem, za którym ciągnie się nieprzyjemna i przestępcza historia, czynią ją pełnokrwistą kobietą. Co warte podkreślenia, to historyczne przygotowanie Popławskiej do toczonej historii. To cenię bardzo, bo wiem, jak jest co czasochłonne zajęcie. Książka dla fanów klimatów osadzonych w prawdziwych realiach przedwojennej Polski, w której bezrobocie, kryzys oraz napięcie geopolityczne stanowią główną kanwę opowieści. A dodając do tego pełnokrwiste postaci; zwłaszcza charakterną Adelę; książka tylko zyskuje. |
|
Sylwia
2026-01-31 17:24:01
"Adela"
Ewa Popławska Wydawnictwo Pascal #współpraca_barterowa "Adela" to powieść obyczajowa z historią w tle, która skupiona jest na emocjach, relacjach i wewnętrznych przeżyciach głównej bohaterki. Adela jest postacią chwilami trudną do zrozumienia. Kiedy jednak stopniowo poznawałam jej losy, coraz bardziej ją rozumiałam. Ją i jej wybory. Autorka w sposób umiejętny prowadziła mnie przez życie bohaterki. Pokazała jak doświadczenia z przeszłości mają wpływ na teraźniejszość. Styl pisarski Pani Ewy zasługuje na szczególną uwagę. Poetycki i jednocześnie oszczędny. Nie ma tu dynamicznej akcji, ale jest klimat, który skłania do refleksji. Do Wolnego Miasta Gdańska po latach nieobecności wraca Adam Jabłoński. Niegdyś złodziejaszek i luntrus, teraz gentleman pod każdą postacią. Losy jego i Adeli splatają się, kiedy zostaje jego kochanką i otrzymuje zapłatę za spotkania. Pieniądze są jej bardzo potrzebne, gdyż opiekuje się niewidomą i chorą matką oraz dziewięcioletnią siostrą. Ma też do spłacenia dług zaciągnięty przed rokiem u niejakiego Janka Sikory - Kaszuba. Adela i Adam to miał być czysty układ, niestety kobieta zakochuje się w Jabłońskim, ale ten jest zimny jak lód. Czy może wcale nie jest taki zimny? Po co wrócił do Gdańska? Czy układ pozostanie tylko układem? Tego wszystkiego dowiecie się czytając tę ciekawą i nastrojową powieść, którą ja polecam. Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz do recenzji ♥️ |
|
Izabela Wyszomirska
2026-01-31 15:23:08
Fabuła "Adeli" przenosi nas do Wolnego Miasta Gdańsk 1929 roku. To tu po dwunastu latach wraca przestępca z tajemniczą przeszłością Adam Jabłoński. Poznaje Adelę Kramer zmagającą się z biedą, długiem oraz opieką nad niewidomą matką i dużo młodszą siostrą. Kobieta zostaje kochanką Adama, za co dostaje zapłatę. Jednak zaczyna coś czuć, a czego nie powinna. Czy mężczyzna pokroju Adama może odwzajemnić to uczucie?
Ewa Popławska wykreowała postaci niezwykle autentycznych, złożonych psychologicznie, z wadami. I właśnie te wady sprawiają, że chcemy im towarzyszyć. Szczególnie Adeli. W życiu każdego z nas zdarza się upaść. Czy myślimy wówczas o zachowaniu godności, dumie, honorze, własnych przekonaniach i wyznawanych wartościach? Częściej pojawiają się wyrzeczenia. To bardzo ważne, bo dużo łatwiej będzie nam się podnieść i dalej walczyć z przeciwnościami losu. Ta historia dobitnie to pokazuje. Relacja między parą głównych bohaterów od samego początku jest trudna i niejednoznaczna. Układ, jaki zawarli, budzi kontrowersje, ale w jakiś sposób rozumiałam Adelę i jej decyzję. Patrząc na to, w jakim położeniu postawiło ją życie, nie miała wyboru. Okazała się kobietą silną, mimo strachu odważną, zdeterminowaną, stawiającą czoła konsekwencjom decyzji, walczącą o siebie i rodzinę. Z kolei Adam... z nim nie było już tak prosto. Dziwne było jego zachowanie. To mężczyzna tajemniczy, zimny, emocjonalnie zdystansowany. I tak jak w przypadku Adeli, tak i tu byłam w stanie zrozumieć jego postawę. Wszak miał taką, a nie inną przeszłość, a to mocno rzutuje na to, jacy jesteśmy tu i teraz. Jednak w końcowym rozrachunku mam do niego wiele zastrzeżeń. To bohater, który może rozczarować swoją osobą, ale dałam mu szansę. Wszystko sobie przemyślałam, poskładałam i ostatecznie współczułam Adamowi. Zachwyca przedstawienie przez autorkę w sposób plastyczny i realistyczny XX - wieczne Miasto Wolny Gdańsk. Te wszystkie opisy zakamarków, budynków, ulic, dworca, Targu Rybnego, Motławy czy portu sprawiają, że chciałoby się tam znaleźć osobiście i poczuć ten niepowtarzalny klimat. Ale to również ukazanie nierówności społecznych, bezrobocia, przestępczego świata, szemranego towarzystwa, pracy dzieci i młodzieży dla miejscowych rzezimieszków. Walka toczyła się na wielu płaszczyznach, by jakoś przeżyć, by się utrzymać, by przetrwać srogą zimę. Czasy były niepewne. Trzeba było uważać na to co i komu się mówi, jak i na same gesty. Lojalność w zasadzie nie istniała. "Adela" to zaskakująca, niebanalna w każdym calu powieść o trudnych wyborach, niedoskonałych relacjach międzyludzkich, uczuciu rodzącym się w cieniu tajemniczej przeszłości. Czy z założenia jeden prosty układ przetrwa? A może wydarzy się coś więcej? Zajrzyjcie do spowitego zimową aurą Gdańska i nietuzinkowych bohaterów! Lektura dla miłośników retro i historii. |
|
z_kultury_
2026-01-31 10:31:59
Wolne Miasto Gdańsk, wojna celna i napięte stosunki między Polakami a Niemcami, a pośród tego mieszkaniec Hotelu Continental, szarmancki i tajemniczy. Po 12 latach wraca do miejsca, w którym wszystko się zaczęło. Ma misję i zrobi wszystko, by osiągnąć swój cel, ale na jego drodze los stawia kobietę. O tym, czy tych dwoje może zawiązać nić porozumienia przeczytacie w najnowszej książce autorstwa Ewy Popławskiej @ewa_poplawska_autorka pt. „Adela”, z oferty Wydawnictwa Pascal.
Jeśli spodziewacie się typowego romansu w stylu retro, to nie ten adres. Losy dziewczyny, która ma na utrzymaniu rodzinę i gotowa jest dla niej przekroczyć granicę własnej moralności to historia mimowolnie chwytająca za serce. Nie ma w niej przesadnej ckliwości, jest za to sporo odwagi i determinacji, pozwalających przetrwać w najtrudniejszych warunkach. Autorka sprawnie łączy w „Adeli” fikcję literacką z realiami historycznymi, dzięki czemu powieść zyskuje na autentyczności. Tło polityczne i społeczne nie jest tu dekoracją, lecz aktywnie wpływa na decyzje bohaterów i dynamikę fabuły. Czytelnik wyraźnie czuje niepewność czasów, w których każdy gest i każde słowo mogą mieć konsekwencje, a lojalność bywa towarem deficytowym. Można się zatracić w tej mroźnej scenerii Wolnego Miasta Gdańska skutego lodem i pełnego szemranego towarzystwa. Tu działalność światka przestępczego jest równie interesująca, co główny wątek powieści i sprawia, że mamy ciarki na skórze spacerując wraz z bohaterami nad Motławą czy gubiąc się w uliczkach prowadzących na Targ Rybny. Tego klimatu międzywojennego Gdańska, który stworzyła Popławska nie sposób oddać słowami. Trzeba go poczuć całym sobą podczas zgłębiania tej zajmującej historii. „Adela” to powieść dla miłośników opowieści retro, pasjonatów historii i wszystkich, którzy oczekują od literatury odrobiny sensacji. Po tej lekturze Wolne Miasto Gdańsk jeszcze na długo pozostanie w Waszej pamięci, a losy jego mieszkańców wiele razy skłonią do refleksji nad wyborami, których dokonujemy w czasach próby. PS. A Wy znacie powieści, których akcja toczy się w Gdańsku? |
|
bedzieafera
2026-01-31 10:18:32
Autorka zabiera nas w emocjonalną podróż do międzywojennego Gdańska. Jest rok 1929. Panuje coraz większe bezrobocie, za fasadami kamienic kryje się bieda i bezrobocie. Zbliżająca się sroga zima nie napawa optymizmem, gdy brakuje pieniędzy na opał. Adela opiekuje się młodszą siostrą i schorowaną, niewidomą matką. Ich codzienność to walka o przetrwanie, a zasiłek nie wystarcza nawet na podstawowe potrzeby. Gdy drogi Adeli krzyżują się z Adamem - eleganckim, tajemniczym mężczyzną, szybko nawiązują intymną relację. Ale to tylko transakcja, nic więcej. Ona potrzebuje pieniędzy. On cierpi po stracie. Każdy dostaje to, czego potrzebuję. Problem zaczyna się wtedy, gdy pojawiają się uczucia.
Autorka stworzyła postacie wielowymiarowe. Z jednej strony mamy uprzejmego, szarmanckiego, ale jednocześnie zimnego Adama z tajemniczą przeszłością. Z drugiej dumną, silną, ale też delikatną Adelę, która zrobi wszystko, by zapewnić opiekę swojej rodzinie. Autorka nie skupia się tylko na tytułowej Adeli, poznajmy też historię Adama, jego przestępczej przeszłości, krzywdy (choć tu trochę żałowałam, że autorka bardziej nie uchyliła rąbka tajemnicy). Wątek romantyczny w książce jest trudny i dojrzały, daleko mu do przesłodzonych romansów. Nie znajdziecie tu gorących, miłosnych wyznań, raczej drobne gesty, ukradkowe spojrzenia i wymowną ciszę. Czytając tę książkę, czułam się tak, jakbym sama przechadzała się uliczkami historycznego Gdańska. Mijała sklepowe witryny, spacerowała nad Motławą. Autorka wspaniale oddała klimat tamtejszych czasów, codziennego życia, codziennych wyborów. Mimo tego, że żyjemy już w innych czasach, to pewne rzeczy powstają niezmienne. Praca, rodzina, trudne relacje, miłość, lęk - te aspekty dotyczą każdego z nas. Książka bardzo mi się podobała, a styl autorki po prostu pokochałam. Szczegółowy, ale nie nudny, raczej barwny językowo, plastyczny, nasycony emocjami. To sprawia, że przez tę historię dosłownie się płynie. |
|
Poprzeczytaniuksiazki
2026-01-30 15:55:18
"Adela" @ewa_poplawska_autorka @wydawnictwo_pascal
Idealna lektura na mroźne dni?????❄️ Idealnie się sprawdzić może "Adela" której fabuła w większości jest właśnie w takim klimacie. Książka wciąga od pierwszych stron, więc na wieczór przy herbacie sprawdzi się na pewno ???? Co do tytułu ja bym się nie zawahała użyć "Adela i Adam". Autorka w przyjemny sposób wprowadza Nas w nie zawsze kolorową codzienność Wolnego Miasta Gdańsk i jego mieszkańców, w którym prawo nie każdego obowiązuje, tak samo walka o przetrwanie dla jednych to dosłownie walka, dla innych pozyskiwanie środków do życia, a dla jeszcze innych walka ze samym sobą, swoją przeszłością i uczuciami. Tytułowa bohaterka "Adela" to postać na początku może się wydawać,że dość naiwna co nasuwa się poprzez jej chęć pomocy każdemu, dobroci dla wszystkich itp. Jednak z każdą kolejną stroną można dostrzec, że Adela to postać przede wszystkim odpowiedzialna i mimo wszystko rozsądnie myśląca przede wszystkim w kwestii rodziny, przyszłości swojej oraz Mamy i Siostry, nawet gdy pojawia się uczucie którym jest miłość... Szczerze mówiąc na początku moje przypuszczenia były takie,że Mama Adeli będzie jej kulą u nogi, a jednak okazało się inaczej i jej postać to mimo cierpienia to jedna z najpiękniejszych "matczynych" postaci w książkach jakie czytałam. Oprócz Adeli pierwsze skrzypce w książce gra również Adam, jego postać to początkowo i w sumie chyba całościowo jedna wielka zagadka mimo, że stopniowo poznajemy jego przeszłość co powoduje, że możemy odrobinę zrozumieć takie, a nie inne zachowanie to poprzez zakończenie jakie funduje nam Autorka to ja czuję wobec jego postaci niedosyt i z chęcią bym poczytała jeszcze kontynuację jego losów. "Adela" pokazuje jak ważna jest walka o samego siebie, jak ważna jest rodzina, ile znaczą m.in. miłość, zemsta i odpowiedzialność. I co taka, a nie inna przeszłość robi z człowiekiem. Zdecydowanie polecam ???? |
|
Karolina Osewska
2026-01-30 15:51:45
14/52/2026
"Adela" Ewa Popławska Pascal #recenzja #współpracabarterowa #współpracarecenzencka #Gdańsk #WolneMiasto Podróż kobiety XX wiek, Wolne Miasto Gdańsk, to tu przetną się losy Adeli Kramer, silnej i dzielnej kobiety, którą życie przygniata zmartwieniami o niewidomą matkę, młodszą siostrę Franię i dług, który zaciągnęła rok temu, by mieć opał i by móc przetrwać srogą zimę i Adama Jabłońskiego, byłego przestępcę powracającego do Gdańska po 12 - letniej nieobecności, przybył tu by odnaleźć i zemścić się na zabójcy swojej ukochanej. Adela zostaje kochanką Adama, za spotkania otrzymuje od niego pieniądze. Lecz gdy serce zwycięża nad rozumem, a ich układ zmienia się, przynajmniej dla Adeli, gdy ta zakochuje się w mężczyźnie, ich relacja staje pod znakiem zapytania. Adela postanawia zerwać kontakt z Adamem, by wyzwolić swoje serce i rozum spod wpływu toksycznej i nieodwzajemnionej miłości. Znajduje w końcu porządną pracę i może zacząć myśleć o sobie, bo do tej pory o tym zapominała. Adam tęskni za Adelą, dodatkowo przestępczy światek Gdańska coraz bardziej interesuje się jego postacią. Dochodzi do dramatycznego zdarzenia, które stawia pod znakiem zapytania dalszy pobyt Adama w Gdańsku. Jak potoczą się losy bohaterów, czy odnajdą oni szczęście i sprawiedliwość? Tego dowiecie się sięgając po "Adelę" Ewy Popławskiej. Książka ta w sposób plastyczny, realistyczny prezentuje XX - wieczny Gdańsk, jego zakamarki, budynki, port, dworzec, nierówności społeczne, bezrobocie, przestępczy świat, który trząsł całym Gdańskiem, pracę dzieci i młodzieży dla miejscowych rzezimieszków, konflikty między Polakami, Niemcami, Kaszubami, walkę o przetrwanie w czasie srogich, mroźnych zim. "Adela" to także historia podróży kobiety, która przebywa długą drogę, od sprzedawania swojego ciała, serca, od poświęcania siebie w imię opieki nad innymi, do ścieżki ku stałej, porządnej pracy i ku stawianiu siebie na równorzędnym miejscu z innymi, jak również ku dbaniu o swoje potrzeby, nie tylko bliskich. To podróż trudna i naznaczona nieodwzajemnionym uczuciem, ale kończąca się szczęśliwie, choć nie tak, jak to w romansach bywa. To również historia Adama, człowieka, który ma mroczną przeszłość, a problem z okazywaniem emocji i angażowaniem się w bliższe relacje, nie pozwala mu kochać i być kochanym, nie pozwalając sobie pomóc, wybiera zawsze ucieczkę, postępując tak od zawsze. Zakończenie powieści kryje w sobie zarówno słodycz, jak i gorycz, uśmiech, jak i łzy. Pokazuje, że czasem samotność to nic złego, że można czuć się z nią szczęśliwie mimo wszystko, a czasem niektórzy nie potrafią się z niej wyrwać na własne życzenie, odwracając wzrok od oferowanej miłości czy przyjaźni, odtrącając wszystkich dookoła. "Adela" to opowieść, która zaskakuje zakończeniem i pozostawia czytelnika w stanie zadumy, mi na myśl przywiodła film "Podróż kobiety" i choć oba dzieła różnią się zakończeniami, to przesłania w nich są podobne, że siła i odwaga kobiet, gotowość do poświęceń dla dobra bliskich są ogromne i zaskakujące, brak zrozumienia i pomocy w znalezieniu zatrudnienia ze strony społeczeństwa także jest podobny i równie bolesny. Samotna kobieta mająca bliskich na utrzymaniu musi przetrwać, ale nikogo nie interesuje w jaki sposób tego dokona. Polecam Wam lekturę (jak i seans filmu, jeśli jeszcze go nie znacie) bo naprawdę warto! Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Pascal. |
|
@rewi.books
2026-01-30 10:24:14
„Adela” to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i muszę przyznać, że bardzo udane. Już od pierwszych stron zostałam wciągnięta w historię, która jest jednocześnie kameralna i mocno osadzona w realiach trudnych, niepewnych czasów.Akcja powieści rozgrywa się w Wolnym Mieście Gdańsku. To właśnie tam poznajemy Adelę – młodą kobietę, na której barkach spoczywa odpowiedzialność za młodszą siostrę i ciężko chorą matkę. Ich codzienność naznaczona jest biedą, brakiem perspektyw i ciągłą walką o przetrwanie. Autorka nie idealizuje rzeczywistości. Wręcz przeciwnie pokazuje ją jako surową, momentami brutalną, pełną podejrzanych ludzi, niepewnej pracy i wyborów, które rzadko bywają jednoznacznie dobre.W takiej sytuacji Adela znajduje sposób, by zapewnić rodzinie byt. Zaczyna spotykać się z Adamem, który płaci jej za wspólnie spędzany czas. Początkowo jest to dla niej jedynie układ, chłodna kalkulacja i konieczność. Z czasem jednak granice zaczynają się zacierać, a w relację wkradają się prawdziwe emocje.Ogromnym atutem książki jest klimat. Opisy miasta, realiów społecznych i codziennych problemów sprawiają, że łatwo przenieść się myślami do tamtej epoki. Czuć ciężar życia, brak bezpieczeństwa i to, jak niewiele trzeba było, by znaleźć się na marginesie. Na tym tle jeszcze mocniej wybrzmiewa determinacja Adeli, która pragnie dla swojej rodziny czegoś więcej niż tylko przetrwania z dnia na dzień.Bardzo podobała mi się przemiana głównej bohaterki. Z osoby, która biernie poddaje się okolicznościom, stopniowo staje się kobietą świadomą swojej wartości, gotową zawalczyć o siebie i swoje pragnienia, a nie tylko o potrzeby innych. Jeśli chodzi o Adama, mam wobec niego mieszane uczucia. Trudno mi go jednoznacznie polubić. Jego zachowanie bywa chłodne i zdystansowane, momentami wręcz raniące. Z drugiej strony można odnieść wrażenie, że to człowiek zagubiony, nieumiejący okazywać emocji i broniący się przed nimi za wszelką cenę.Całość czytało mi się bardzo dobrze. Styl autorki jest lekki i przystępny, a jednocześnie potrafi oddać ciężar opisywanej rzeczywistości. Książkę pochłania się szybko, bez poczucia znużenia. To opowieść o trudnych wyborach, rodzącym się uczuciu i poszukiwaniu własnej drogi w świecie, który nie daje łatwych szans.
|
|
Karolina Osewska - Mera dil - Z miłości do literatury
2026-01-30 00:33:17
14/52/2026
"Adela" Ewa Popławska Pascal #recenzja #współpracabarterowa #współpracarecenzencka #Gdańsk #WolneMiasto Podróż kobiety XX wiek, Wolne Miasto Gdańsk, to tu przetną się losy Adeli Kramer, silnej i dzielnej kobiety, którą życie przygniata zmartwieniami o niewidomą matkę, młodszą siostrę Franię i dług, który zaciągnęła rok temu, by mieć opał i by móc przetrwać srogą zimę i Adama Jabłońskiego, byłego przestępcę powracającego do Gdańska po 12 - letniej nieobecności, przybył tu by odnaleźć i zemścić się na zabójcy swojej ukochanej. Adela zostaje kochanką Adama, za spotkania otrzymuje od niego pieniądze. Lecz gdy serce zwycięża nad rozumem, a ich układ zmienia się, przynajmniej dla Adeli, gdy ta zakochuje się w mężczyźnie, ich relacja staje pod znakiem zapytania. Adela postanawia zerwać kontakt z Adamem, by wyzwolić swoje serce i rozum spod wpływu toksycznej i nieodwzajemnionej miłości. Znajduje w końcu porządną pracę i może zacząć myśleć o sobie, bo do tej pory o tym zapominała. Adam tęskni za Adelą, dodatkowo przestępczy światek Gdańska coraz bardziej interesuje się jego postacią. Dochodzi do dramatycznego zdarzenia, które stawia pod znakiem zapytania dalszy pobyt Adama w Gdańsku. Jak potoczą się losy bohaterów, czy odnajdą oni szczęście i sprawiedliwość? Tego dowiecie się sięgając po "Adelę" Ewy Popławskiej. Książka ta w sposób plastyczny, realistyczny prezentuje XX - wieczny Gdańsk, jego zakamarki, budynki, port, dworzec, nierówności społeczne, bezrobocie, przestępczy świat, który trząsł całym Gdańskiem, pracę dzieci i młodzieży dla miejscowych rzezimieszków, konflikty między Polakami, Niemcami, Kaszubami, walkę o przetrwanie w czasie srogich, mroźnych zim. "Adela" to także historia podróży kobiety, która przebywa długą drogę, od sprzedawania swojego ciała, serca, od poświęcania siebie w imię opieki nad innymi, do ścieżki ku stałej, porządnej pracy i ku stawianiu siebie na równorzędnym miejscu z innymi, jak również ku dbaniu o swoje potrzeby, nie tylko bliskich. To podróż trudna i naznaczona nieodwzajemnionym uczuciem, ale kończąca się szczęśliwie, choć nie tak, jak to w romansach bywa. To również historia Adama, człowieka, który ma mroczną przeszłość, a problem z okazywaniem emocji i angażowaniem się w bliższe relacje, nie pozwala mu kochać i być kochanym, nie pozwalając sobie pomóc, wybiera zawsze ucieczkę, postępując tak od zawsze. Zakończenie powieści kryje w sobie zarówno słodycz, jak i gorycz, uśmiech, jak i łzy. Pokazuje, że czasem samotność to nic złego, że można czuć się z nią szczęśliwie mimo wszystko, a czasem niektórzy nie potrafią się z niej wyrwać na własne życzenie, odwracając wzrok od oferowanej miłości czy przyjaźni, odtrącając wszystkich dookoła. "Adela" to opowieść, która zaskakuje zakończeniem i pozostawia czytelnika w stanie zadumy, mi na myśl przywiodła film "Podróż kobiety" i choć oba dzieła różnią się zakończeniami, to przesłania w nich są podobne, że siła i odwaga kobiet, gotowość do poświęceń dla dobra bliskich są ogromne i zaskakujące, brak zrozumienia i pomocy w znalezieniu zatrudnienia ze strony społeczeństwa także jest podobny i równie bolesny. Samotna kobieta mająca bliskich na utrzymaniu musi przetrwać, ale nikogo nie interesuje w jaki sposób tego dokona. Polecam Wam lekturę (jak i seans filmu, jeśli jeszcze go nie znacie) bo naprawdę warto! Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Pascal. |
|
Zaczytana A-ta Aneta Pimpis
2026-01-29 19:25:41
„Adela” Ewy Popławskiej to wciągająca, niebanalna historia miłości, która rodzi się w trudnych okolicznościach i wymaga bolesnych wyborów. Losy głównej bohaterki zmuszonej walczyć o bezpieczeństwo, byt i godność bliskich, ukazane są przez autorkę z wyczuciem i wrażliwością. Świetnie oddany klimat międzywojennego Gdańska, znakomicie wykreowani, niejednoznaczni bohaterowie sprawiają, że powieść intryguje i budzi zainteresowanie.
Przez całą książkę towarzyszą czytelnikowi pytania dotyczące tego, czy miłością można usprawiedliwić każdą decyzję? Czy można nią wszystko wytłumaczyć? W moim odczuciu autorka nie daje na nie jednoznacznych odpowiedzi. Gdańsk, miasto pełne kontrastów, moralnych kompromisów i biedy. Na jego tle i w samym centrum wydarzeń Adela, główna bohaterka, młoda kobieta odpowiedzialna za młodszą siostrę i niewidomą matkę. Codzienność Adeli to nieustanna walka o przetrwanie. Decyzje, które podejmuje są bardziej aktem desperacji i naglącej potrzeby, niż wygody. Kiedy na jej drodze staje tajemniczy Adam, mężczyzna zdystansowany, chłodny, z mroczną przeszłością, nic nie jest już takie samo jak było. Relacja, która się między nimi nawiązuje, miała być wyłącznie transakcją. Jednak z każdą wspólnie spędzoną chwilą, rozmową, zaczyna się wymykać spod kontroli. Ewa Popławska sprawnie buduje w powieści napięcie między bohaterami. Zarówno Adela jak i Adam to postacie wielowymiarowe. Adela z jednej strony krucha, ale i zaskakująco silna. Adam natomiast jest jedną wielką tajemnicą. Jego zachowanie budzi niepokój, jednocześnie intryguje i ciekawi. W pewien sposób nawet, można zrozumieć „to” co nim kieruje. „Adela” Ewy Popławskiej to nie tylko historia miłosna. To również powieść odrobinę psychologiczna. Powieść, która sprawnie dotyka tematu granic poświęcenia, ceny przetrwania i moralnych wyborów. To historia, która uświadamia, że nie każda podjęta decyzja jest zawsze dobrym rozwiązaniem. W tej powieści najgłębiej przemawia do czytelnika fakt opisania przez autorkę miłości. Ewa Popławska nie idealizuje jej, raczej ukazuje jako siłę, która daje nadzieję. Nie chroni jednak niestety przed bólem. Powieść Ewy Popławskiej mocno skłania czytelnika do refleksji i na długo pozostawia go z pytaniem, o którym pisałam we wstępie do swojej recenzji. Czy uczuciem można naprawdę usprawiedliwić wszystko? Odpowiedź na to pytanie zostawię wszystkim tym, którzy sięgną po tę książkę. Gorąco zachęcam. |
|
fryzjer gotuje
2026-01-29 16:01:39
"Adela” to powieść o kobiecie, która po wojnie zostaje sama z problemami i trudną relacja z matką i młodszą siostrą i musi poradzić sobie w trudnej rzeczywistości powojennego Gdańska. Bohaterka wchodzi w skomplikowaną relację z Adamem, opartą bardziej na pieniądzach niż na miłości, co pokazuje, jak trudne wybory narzuca życie.
Autorka ukazuje obojętność społeczeństwa wobec losu samotnej kobiety i brak zainteresowania ceną, jaką płaci za przetrwanie. Książka porusza temat samotności, moralnych kompromisów i siły potrzebnej do życia w powojennym chaosie. To powieść, która zostaje w pamięci — cicha, surowa i przejmująca. Warto ją nabyć |
|
zaczytana_martyna
2026-01-29 14:36:33
Wyobraźcie sobie Gdańsk. Lata 20.. 30.. Zima... Kryzys gospodarczy...
Jedni uciekają w poszukiwaniu lepszego życia. Inni zostają walcząc z losem. Jedni szukają pracy, starając się przeżyć. Inni rzucają pieniędzmi na prawo i lewo... A teraz poznajcie Adelę. Dziewczynę, która doskonale wie, czym jest bieda, zimno i głód. Niegdyś jej życie wyglądało zupełnie inaczej. Dzięki zarobkom ojca jej rodzina żyła spokojnie. Jednak po jego śmierci wszystko się zmieniło. Choroba matki, opieka nad młodsza siostra i utrzymanie domu spoczęło na barkach Adeli. By przeżyć zimę dziewczyna zapożyczyła się u szemranych ludzi. Nad głową zawisł niespłacony dług i strach przed konsekwencjami. Kiedy na drodze kobiety stanął Adam, pojawiła się nadzieja na poprawę losu. Tych dwoje połączyło nie gorące uczucie lecz interes dla obydwóch stron. Szybko jednak okazało się, że to, co miało przynosić Adeli dochód zaczęło zamieniać się w miłość. Równie szybko dziewczyna przekonała się, że nie jest ona odwzajemniona. Stopniowo zaczęła rozumieć, że poza sek*sualna relacją, Adama nie interesuje nic innego... Czy korzyści płynące z tej znajomości zagłuszą ból serca Adeli? Czy jej miłość ma szansę na odwzajemnienie? Kim właściwie jest Adam? Jaką przeszłość skrywa? Po co przyjechał do Gdańska? Jakim ludziom się naraził i w jakie kłopoty wpadł? Powiadają, że miłość jest ślepa. Lecz mówią również, że dla tej prawdziwej warto poświęcić wszystko. Jakie losy czekają bohaterów tej historii? Książka jest dobrą lekturą na zimowe wieczory. Napisana z lekkością, mimo poruszania trudnych tematów. Postać Adeli daje nadzieję, że w ludziach wciąż jeszcze tli się iskierka dobra, szacunku i troski o bliźnich. Myślę, że niektórzy czytelnicy mogą negatywnie ocenić jej postępowanie - ze względu na czerpanie korzyści majątkowych ze znajomości z Adamem. Inni stwierdzą, że dziewczyna nie robiła nic złego. Pozostawiam to waszej ocenie. Osobiście bardzo ją polubiłam. |
|
88.justyna
2026-01-29 06:47:36
,,Adela” to powieść, która pozornie wpisuje się w ramy romansu historycznego, ale bardzo szybko okazuje się czymś znacznie głębszym i bardziej niepokojącym. Ewa Popławska zabiera czytelnika do Wolnego Miasta Gdańska końca 1929 roku, kreśląc historię, w której miłość nie jest wybawieniem, lecz próbą charakteru.
Autorka z dużą dbałością o szczegóły odtwarza realia epoki – biedę, bezrobocie, społeczne nierówności i moralne kompromisy, do jakich zmuszeni są bohaterowie. Adela Kramer to postać poruszająca: młoda kobieta, która bierze na siebie odpowiedzialność za rodzinę i decyduje się na układ z Adamem Jabłońskim, mężczyzną owianym tajemnicą i mroczną przeszłością. Ich relacja od początku opiera się na nierówności i zależności, co nadaje historii ciężar psychologiczny, rzadko spotykany w klasycznych romansach. Na szczególne uznanie zasługuje portret psychologiczny bohaterów. Popławska nie idealizuje ani Adeli, ani Adama. Pokazuje ich słabości, egoizm, lęki i obsesje. Emocje narastają stopniowo, a napięcie budowane jest nie przez sensacyjne zwroty akcji, lecz przez wewnętrzne konflikty postaci. Styl autorki jest lekki i przystępny, dzięki czemu powieść czyta się szybko, mimo trudnej tematyki. Jednocześnie narracja nie jest banalna – pełna refleksji, cytatów i pytań moralnych, które zostają z czytelnikiem na długo po zakończeniu lektury . Klimat Gdańska lat 30. XX wieku stanowi nie tylko tło, ale integralny element opowieści, wpływający na decyzje bohaterów i bieg wydarzeń. „Adela” to powieść dla czytelników, którzy oczekują od literatury czegoś więcej niż prostej historii miłosnej. To książka o granicach, jakie jesteśmy w stanie przekroczyć w imię przetrwania i uczuć, oraz o tym, że miłość nie zawsze usprawiedliwia podejmowane decyzje. Zdecydowanie warta uwagi – szczególnie dla fanów literatury obyczajowej z mocnym tłem historycznym i psychologicznym. |
|
zizulka92
2026-01-28 17:13:44
Tym razem Ewa Popławska w swojej najnowszej powieści „Adela” zdecydowanie nie zawodzi. To książka, która trzyma w napięciu od pierwszych stron, czyta się ją lekko, a jednocześnie jest na tyle nieprzewidywalna, że potrafi zaskoczyć nawet uważnego czytelnika. A zakończenie? Absolutnie niespodziewane i pozostające w pamięci na długo.
Akcja powieści rozgrywa się w Wolnym Mieście Gdańsku, ukazanym w sposób surowy, momentami wręcz brutalny. Autorka rezygnuje z idealizowania i upiększania tej epoki – pokazuje miasto takim, jakie było naprawdę, z całą jego mroczną stroną. Ta autentyczność działa na czytelnika jak magnes i sprawia, że tło historyczne staje się pełnoprawnym bohaterem powieści. Do tego świata po dwunastu latach nieobecności powraca Adam Jabłoński – na pierwszy rzut oka dżentelmen z krwi i kości. Nawiązuje on romans z Adelą Kramer, mieszkanką Oliwy, której płaci za potajemne schadzki. Dziewczyna, zmuszona do utrzymywania chorej matki i młodszej siostry, godzi się na ten układ. Nie przewiduje jednak jednego – że zakocha się w Adamie. Choć byłam zachwycona poprzednią powieścią autorki, „Wielkie iluzje”, to „Adela” okazała się jeszcze lepsza. Ewa Popławska nie ocenia swoich bohaterów, nie narzuca czytelnikowi jednoznacznych osądów. Daje im – i nam – przestrzeń do samodzielnej refleksji nad ich wyborami i konsekwencjami. Szczególnie poruszająca jest wewnętrzna przemiana Adeli: z kobiety bezgranicznie zakochanej w Adamie rodzi się osoba, która zaczyna stawiać siebie i swoje dobro na pierwszym miejscu. To książka, która skłania do myślenia. Pokazuje, jak łatwo ludzka godność może stać się towarem deficytowym i jak często zapominamy, jak wielką powinna mieć dla nas wartość. Zdecydowanie polecam |
|
Iwona
2026-01-28 16:59:40
Dziś zapraszam na poznanie historii, która toczy się w Wolnym Mieście Gdańsku.
Mowa o książce Ewy Popławskiej "Adela". Bohaterami tej powieści są tytułowa Adela Kramer i Adam Jabłoński. Kobieta walczy o przetrwanie, opiekując się niewidomą matką i młodszą siostrą. Brak pracy, konieczność spłaty długów oraz nadchodzącą zima powodują, że Adela zostaje kochanką Adama. On zaś jest przestępcą, który po dwunastu latach wraca do Gdańska... Książka początkowo robi wrażenie dość przewidywalnej. Ale to tylko pozory, zapewniam,że autorka potrafi zaskoczyć. Ta powieść jest o sile kobiet, zazdrości, porachunkach i trudnych wyborach Lektura o intrygującym klimacie jest pełna napięć. Styl autorki jest lekki i przyjemny. To powoduje szybkie czytanie. Myślę,że książka spodoba się miłośnikom literatury obyczajowej z historycznym tłem. Ja zachęcam Was gorąco do przeczytania tej lektury. Dziękuję Wydawnictwu Pascal za egzemplarz do recenzji. Ewa Popławska Adela |
|
Ksiazkowawiedzma
2026-01-26 16:38:19
#recenzja
#wspolpracabarterowa Gdy spojrzałam na okładkę „Adeli” - Ewy Popławskiej, od razu wiedziałam, że nie będzie to historia o kruchej dziewczynie, którą łatwo złamać. Adela od pierwszego wrażenia wydała mi się silna - może nie w klasycznym tego słowa znaczeniu, ale silna psychicznie, taka, która potrafi znieść więcej, niż powinna. I dokładnie taka jest w tej historii. To bohaterka, która poświęca siebie, swoje granice i komfort dla rodziny, często płacąc za to bardzo wysoką cenę. Autorka przenosi nas do międzywojennego Gdańska, który nie staje się jedynie tłem dla losów Adeli i Adama. To zimne i surowe miasto realnie wpływa na to, co dzieje się między bohaterami. Czytając, odniosłam wrażenie, że obraz miasta potęguje samotność Adeli, dystans Adama i to nieustane poczucie, że gdzieś w tle czai się coś złego. Relacja Adama i Adeli od początku oparta jest na układzie. Nie ma w nim romantycznych gestów ani obietnic - jest za to potrzeba przetrwania. Jak go jednak bywa w takich relacjach, z czasem granice zaczynają się zacierać, a uczucia wkradają się tam, gdzie od początku nie było na nie miejsca. Adama trudno polubić, jest chłodny, zdystansowany i wyraźnie niesie ze sobą przeszłość, od której nie potrafi się odciąć. Chęć zemsty często przesłania mu konsekwencje własnych decyzji i to, jak bardzo rani innych. Jednak autorka nie próbuje tego usprawiedliwiać, pozwala zrozumieć skąd bierze się ten dystans i nieufność. Podobało mi się to, że w tej historii miłość została ukazana jako ryzyko, a nie coś, co daje poczucie bezpieczeństwa. Tutaj miłość nie ratuje, i niczego nie naprawia - staje się raczej czymś, co może odebrać resztki kontroli. W momencie, w którym znajduje się Adela, nie może pozwolić sobie na podążenie za emocjami. Jej podejście do relacji jest chłodne i oparte na czystej kalkulacji. Wiecie co szczególnie doceniam ? To w jaki sposób zmienia się Adela. Na końcu książki byłam z niej naprawdę dumna. Za to, jaką drogę przeszła i jakie decyzje podjęła. Gdy kończyłam czytać Adelę i do końca zostało zaledwie kilka stron, trudno było mi uwierzyć, że ta historia właśnie tak się zakończy. Po chwili namysłu doszłam jednak do wniosku, że nie mogła skończyć się inaczej. Bohaterowie tej książki noszą w sobie zbyt wiele bólu, zbyt wiele tajemnic i mają zupełnie inne priorytety. Adela pokazuje, że miłość nie zawsze jest siłą, która wyzwala. Czasem staje się ciężarem, który trzeba nieść przez życie i z którym trzeba się zmierzyć. I że nie każda decyzja podjęta w jej imieniu zasługuje na usprawiedliwienie. |

