White Plate o książce Agnieszki Mielczarek "Dobre życie"

"Piąta doba w szpitalu, a pakiet internetu w moim telefonie właśnie się skończył. Przeczytałam już wszystkie mądre i głupie gazety, które miałam, kiedy pocztą przyszła kupiona kilka dni wcześniej książka. Wprawdzie nie chcę schudnąć ani przejść na dietę, nie chcę przepisów, które w niej są. Czego chcę? Poczytać. Otwieram kopertę, otwieram książkę i czytam pierwsze słowa: „Piszę, od kiedy pamiętam. Słowo zawsze miało dla mnie terapeutyczną wartość. Miałam trudne dzieciństwo. Smutne i bardzo samotne. Przydarzyło mi się to, co dla dziecka jest chyba najstraszliwszym doświadczeniem. Mając jedenaście lat, zostałam sama. Najpierw zmarł mój cudowny tata, a potem mama, która była dla mnie całym światem. Jej odejście przeżyłam o tyle mocniej, że byłam dość duża, by zrozumieć, iż tracę ją na zawsze, i za mała, by umieć oswoić ten ból. Stało się to dopiero w dniu, kiedy urodziłam synka. Wtedy przestałam być dzieckiem bez mamy”."

Całą recenzję przeczytasz na: http://whiteplate.com/2015/06/nowe-ksiazki-dobre-zycie-agnieszki-mielczarek/
Mapa strony Polityka prywatności Chcesz wyrazić swoją opinię? Napisz do nas | Masz problem?  Skontaktuj się                                                              |